Homocykliczne substancje psychoaktywne, oddziałujące agonistycznie na układ serotoninowy w mózgu.
Więcej informacji: Fenyloetyloaminy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 45 • Strona 3 z 5
  • 2334 / 9 / 0
Chodzi raczej o konkretne telepanie. Często na bodyloadzie lekko potrzepie.
Why are you wearing that stupid man suit?
  • 3901 / 245 / 13
Drgawki to rzecz naturalna przy agonistach receptorów serotoninowych. Już mała dawka długo działającej benzodiazepiny wrzucona razem z psychodelikiem może skutecznie zniwelować tę przypadłość.
Wkońcu zmęczony, bez sił i ochoty, bez domu i imienia w kanale zapomnienia;
  • 7 / / 0
Macie jakiś pomysł na to jak uniknąć (jeśli się da) zapalenia żył po 2C-P?
  • 338 / 2 / 0
surveilled pisze:
derb pisze:
edit: poza tym zbyt mocne obciążenie receptorów powoduje niestety obniżenie ich ilości i "downregulation"
Przeanalizuj etymologię słowa "downregulation". Obniżenie ilości receptorów to neurotoksyczność.
W takim razie każdy psychodelik jest neurotoksyczny, gdyż w wyniku agonizmu receptorów serotoninowych dochodzi, do ich desensytyzacji, downregulacji? ;-)
  • 2775 / 40 / 0
Ocset86 pisze:
Macie jakiś pomysł na to jak uniknąć (jeśli się da) zapalenia żył po 2c-p?
Nie brać/brać mniej
Uwaga! Użytkownik BS nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3901 / 245 / 13
downregulacja to właśnie redukcja liczby receptorów (np pod wpływem kaca, czy stresu oksydacyjnego); desensytyzacja to obniżenie progu wzbudzenia konkretnego receptora

pamiętać trzeba, że receptory to nie są elementy nieodnawialne jak ręka, noga czy zęby; raczej są jak hemoglobina - są one "składane" z aminokwasów w naszych komórkach - jakby "synteza", dlatego nie można powiedzieć o "trwałym obniżeniu liczby receptorów" - przede wszystkim dlatego, że liczba receptorów w ciele się ciągle zmienia, stare się starzeją lub są niszczone pod wpływem substancji chemicznych, a nowe są ciągle wyłaniane z jąder komórkowych, czy innych miejsc komórek gdzie są produkowane.

sory za kulawą polszczyznę, ledwo na oczy patrzę
Wkońcu zmęczony, bez sił i ochoty, bez domu i imienia w kanale zapomnienia;
  • 290 / 4 / 0
Bodyload w przypadku fenyli czy tryptamin to normalna sprawa, jest to taki odpowiednik "zjazdu " po np. stymulantach
Nie zamierzam nigdy zbijać bl czym kolwiek co mogło by zakłócić prawidłowe działanie psychodeli
Wolę cierpliwie przeczekać bo warto, 2cp w solidnej dawce 16mg. dobre trzy godziny mnie katowało ale to pikuś przy tym co dostałem w zamian
Na boga wiem ze swojego doświadczenia ze benzodiazepiny osłabiają działania psychodeliczne i są skutecznym środkiem na awaryjne zbijanie fazy więc widzę tu małe sprzeczności
  • 1444 / 76 / 0
kodeinowy szaman pisze:
silny bodyload u niektórych osób może być przeżyciem traumatycznym i jak każde przeżycie traumatyczne może pozostawić po sobie ślad np. w postaci zaburzeń nerwicowych
Gruba przesada. Gdyby każdy dyskomfort pozostawiał zaburzenia nerwicowe, to na ulicach mielibyśmy samych neurotyków. Moim zdaniem samo słowo "trauma" zostało użyte z niezwykle zamaszystą fantazją kiepskich reporterów, którzy w każdym wydarzeniu widzą epokową sensację, a w popchnięciu człowieka "pobicie". Teoretycznie jest to możliwe, ale co wobec tego zostałoby z naszej psychiki, po paru bad tripach? Polecam lekturę artykułów o mechanizmach obronnych ego i PTSD http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3 ... ourazowego
Wiem o czym mówię, przeżyłem parę nieprzyjemnych BL. np:
http://talk.hyperreal.info/topic-t22838-2260.html
  • 992 / 17 / 0
Jestem zadziwiony, że ogromna ilość potwornych bodyloadów nie wyrządziła mi, i wielu znajomych, jakiejkolwiek szkody. Ciężko nazwać to truciznami... Chociaż czasami uczucie jest porównawylne do umierania... Kwestia dawek, chociaż zależności są ogromną, powyżej pewnej dawki bodyload mimo swej kurewskości jest tłumiony jakoby przeciwbólowym działaniem psychodelika. Ciekawe, czy kiedyś wyjdą mi szkody... Może po latach... A może nic.
  • 720 / 12 / 0
Ja kiedys po bodajrze 2C-B w ilosci dosc duzej (3 zielone koniczynki, co dalo jakos 40-70mg 2C-B) mialem ŁZOTOK. Popłakałem sie ze śmiechu,wytarłem. Aż nagle z prawego oka zaczeły sączyc się łzy kroplami przez jakies 10 minut z intensywnoscia dobrze rozpierdolonego kranu %-D. Ciekawe zjawisko :D
ODPOWIEDZ
Posty: 45 • Strona 3 z 5
Newsy
[img]
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze

33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.

[img]
CBŚP rozbiło „rodzinny” gang przemytników narkotyków. 12 osób z zarzutami

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą podejrzaną o przemyt znacznych ilości narkotyków z Hiszpanii do Polski oraz ich dalszą dystrybucję. W wyniku skoordynowanej akcji przeprowadzonej na terenie województwa śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób, a łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych.

[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.