Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 561 • Strona 11 z 57
  • 414 / 4 / 0
Oj tam. Z takim podejściem daleko nie zajedziesz.
And I forget just why I taste, oh yeah, I guess it makes me smile
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
  • 1709 / 11 / 0
To nie jest moje podejście, za to nie dopuszczam do sytuacji, w których mogę wybuchnąć. I z takim podejściem daleko zajechałem ;-)
  • 414 / 4 / 0
No i dobrze:)
And I forget just why I taste, oh yeah, I guess it makes me smile
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
  • 869 / 15 / 0
Miragepl pisze:

Sry że się powtórze, ale macie jakieś sposoby na radzenie sobie z objawami ? Poza ćpaniem oc ;p
ćpanie to objaw, a nie sposób radzenia sobie z objawami. Nie możesz ogArnąć swoich emocji w zdrowy sposób i to jest przyczyna np. wybuchów złości, agresji, przyjmowania dragów czy co tam jeszcze robisz :). A wymienione zachowania to objawy bordera. ;)

jesli chodzi o mnie, to pomogło mi uświadomienie sobie, że negatywne emocje można przeżyć, nic z nimi nie robić, wytrzymać normalnie popołudnie w stanie przygnębienia i nie eskalować tegoŻ do rangi depresji. Nie trzeba zagłuszać ich objawami... no przecież nie tylko ludzie z borderem są smutni :*) Impulsywne i automatyczne odreagowywanie trudnych uczuć jest/było u mnie spowodowane lękiem przed koniecznością zmierzenia się z nimi - widziałam w tym coś, co przekracza moje możliwości. A jednak się myliłam. :cheesy:

a Duldidaj ma rację co do braku możliwości kontroli swojego zachowania w sytuacji doprowadzonej do ekstremum. Osobiście:P, po paru ostatnich akcjach:/, po których czułam się ...noooo, delikatnie mówiąc, jak śmieć:/, zauważyłam naprawdę sporo błędów (typu niemówienie czegoś wprost), ktore ogarniete w porę nie zmieniłyby sytuacji przeżywanej jako trudna, w sytuację ekstremalną.

Lepiej zapobiegać niż leczyć :-D
So easy to begin and yet impossible to end

primum non nocere
  • 36 / 1 / 0
hej. znalazłam w końcu wątek dla mnie! jestem borderką (jednocześnie mam afektywną dwubiegunową) i właśnie po 7 miesiącach czystości wróciłam do mefedronu. przez rok nie brałam antydepresantów i ogólnie radziłam sobie jako tako. i sama nie wiem z jakiego powodu wróciłam do ćpania. terapeutka twierdzi, że to z powodu potrzeby przeżywania silnych emocji. czasem wydaje mi się, że umiem opanować swoje zaburzenia, staję się bardziej niezależna od ludzi i tak dalej. jednak jest coś, co sprawia, że muszę się niszczyć. jak nad tym panować? na terapię chodzę z 6 lat, pod opieką psychiatry jestem od jakichś 3. próbowałam brać ssri, potem snri. i to nie jest tak, że na lekach czuję się jakoś źle. może ma ktoś z was podobny problem, takie poczucie, że biorę leki=jestem psychiczna=jestem gorsza. próbuję sobie wmówić, że to chwilowy dołek, że jestem wartościowa, jednak żyjąc w 'nudny' sposób czuję się jakbym oszukiwała samą siebie.
i don't really miss god, but i sure miss santa claus
  • 1743 / 26 / 0
@up Spoko, ja nie mam borderline, ChAD chyba też nie, ale jak brałem SSRi w szczególności paroksetynę to też miałem uczucie, że nie jestem sobą, ze taki nienaturalnie nakręcony itp. ;-)
Rzuć stymulanty, one nigdy nikomu z zaburzeniami psychiki nie pomogły :old:
Non omnis moriar.
  • 414 / 4 / 0
Siema. Silnych emocji możesz dostarczyć sobie na tysiąc innych sposobów niż ćpanie. To może być sport, sztuka, dyskusje w Tasiemcu. Z autopsji wiem, że stymulanty to najlepszy sposób na długą, bolesną depresję z elementami stanu mieszanego więc sobie odpuść, bo będziesz płakać.

Poczucie bycia gorszą. Wklep sobie w duckduckgo "znani ChADowcy", zaraz Ci się lepiej zrobi:)
And I forget just why I taste, oh yeah, I guess it makes me smile
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
  • 36 / 1 / 0
bittersweet pisze:
Poczucie bycia gorszą. Wklep sobie w duckduckgo "znani ChADowcy", zaraz Ci się lepiej zrobi:)
w sumie jedynym człowiekiem chorym na dwubiegunowa, którego znam to bohater tego filmu. http://www.filmweb.pl/film/Ch%C5%82opie ... 008-496165

a co do innych sposobów - poszłam na wymarzone studia, które wypełniają mój czas, jednak od kilku tygodni zaczynam się bać ludzi z uczelni, wydaje mi się, że tam nie pasuje, że moje zaburzenia są okropne, że wszystkich oszukuję. i to nie jest tak, że ja wiem, że jestem gorsza. widzę w sobie wiele dobrego, widzę, jak wiele w sobie naprawiłam... tylko czasem się boję, że to, że się zmieniłam to jedno wielkie kłamstwo, że i tak nadaję się tylko do ćpania. :<
i don't really miss god, but i sure miss santa claus
  • 414 / 4 / 0
Masz świadomość zaburzenia, więc powinnaś wiedzieć, że Ci się jedynie "wydaje". Z tego co piszesz, wynika, że jesteś w dole, a depresja to jedynnie ciemna klisza, przez którą oglądasz chwilowo świat. Natychmiastowe odcięcie od tych myśli nie jest możliwe, ale warto im się przyjrzeć na spokojnie, zamiast nakręcać się w rozpaczy.

Że oszukujesz ludzi wokół. Że studiujesz i względnie sobie radzisz? To są fakty. Wydaje mi się, że masz pretensję o to do siebie, odzywa się pęd do autodestrukcji (stąd może powrót do stymulantów). Tylko spokojnie:)
And I forget just why I taste, oh yeah, I guess it makes me smile
http://www.youtube.com/watch?v=hTWKbfoikeg
  • 36 / 1 / 0
staram się być spokojna. wyjechałam teraz na weekend do berlina, by się cieszyć życiem. chodzę, zwiedzam, obserwuję ludzi. nie wiem sama, po co wróciłam do ćpania. nie lubię siebie za to.
i don't really miss god, but i sure miss santa claus
ODPOWIEDZ
Posty: 561 • Strona 11 z 57
Artykuły
Newsy
[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.

[img]
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.

[img]
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski

Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.