Rozwinęło to w mojej głowie pewną myśl. Jak osoby z upośledzeniami umysłowymi reagują na wszelkiego typu psychodeliki? Są jakiekolwiek badania mówiące o takim połączeniu? Bardzo mnie interesuje co odczuwałaby i jak wygląda taka upośledzona osoba pod wpływem choćby LSD (w końcu lepiej przebadane niż fenki), czy czymkolwiek innym. Wiecie coś na ten temat?
Nigdy nie powiedziałem prawdy.
_______
Moja opinia jest opinią błędną.
...i mam małego penisa c: Biblia - najdłuższy trip raport w dziejach.
Nawet jeśli jestem niepełnosprawna, choć żaden lekarz u mnie nic takiego nie stwierdził, to reaguje na psychodeliki wyjątkowo dobrze.
Kju pisze: Są jakiekolwiek badania mówiące o takim połączeniu?
pokolenie Ł.K. pisze:A jak myślisz, czy ktoś przeprowadzał jawne eksperymenty na ludziach, którzy z reguły są w różnym stopniu ubezwłasnowolnieni?Kju pisze: Są jakiekolwiek badania mówiące o takim połączeniu?
Zdaje się, że kwestia pozostanie nierozwiązana dopóki sam nie zaprzyjaźnię się z kimś chorującym i "przebadam" :rolleyes:
W każdym razie za jakiekolwiek linki będę wdzięczny, sam buszuję w tym temacie po polanach kilobajtów, ale póki co nie znalazłem nic godnego zapostowania. Jakby co będę się dzielił. Peace :listen:
Nigdy nie powiedziałem prawdy.
_______
Moja opinia jest opinią błędną.
...i mam małego penisa c: Biblia - najdłuższy trip raport w dziejach.
Kju pisze: Myślę, że to całkiem możliwe. W zeszłym wieku badano LSD pod kątem ewentualnego leku na choroby psychiczne (patrz autyzm nazywany wtedy "dziecięcą schizofrenią"), więc może nie od razu kwas, ale patrząc przez pryzmat szukania pomocy, czy polepszenia jakości życia takich osób w psychodelicznych substancjach, to czemu nie. Świat widział dużo mniej humanitarne i wątpliwie etycznie badania.
Romantyczka pisze:Trzeba odróżnić osoby niepełnosprawne od tych co mają niezwykle oryginalną i wrażliwą duszę.
Nawet jeśli jestem niepełnosprawna, choć żaden lekarz u mnie nic takiego nie stwierdził, to reaguje na psychodeliki wyjątkowo dobrze.
Romantyczka pisze:
Imię i nazwisko: Princessa Misiodelica Meskalinkowata
Ulubione dragi: DMT, Meskalina, LSD, Grzybki, Ibogaina, Salvia divinorum.
Ulubiona muzyka: psybient, psytrance, tribal industrial.
Wygląd: delikatna blondynka o wielkich oczach. Lubi wpatrywać się w jeden punkt. Nosi koronę na głowie i różowe sukienki. Nie rozstaje się ze swoimi hipermisiami, które częstuje psychodelikami.
Charakter: Wrażliwa, przesadnie emocjonalna. Non stop ma sigmę. Ciągle mówi o oświeceniu i próbuje zbawić świat. Uważa, że psychodeliki to Anioły, które przybyły na ziemię, by przygotować świat do wejścia w 4 gęstość. Twierdzi, że ona również ma kosmiczne pochodzenie i jest Księżniczką Tęczowej Planety Transcendentalnych Jednorożców.
Breslau jest niemieckie!
Już lepiej być niepełnosprawną umysłowo i czerpać z życia radość !
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?