:) nie ma to jak dobry skręt.
Breslau jest niemieckie!
ja dopiero w tym sezonie nauczyłem się kręcić z jednej warstwy (odrywam nadmiar bletki), tak to zawsze lolki z całej bletki szły przez co czasami nie równo się paliły.. niestety wszyscy koledzy kręcą tak jak ja i młodsze pokolenie również i ślinią śliną, pośliniona generacja. Jak komuś również to przeszkadza, to mogę ładną instrukcję zrobić. Ostrzegam trzeba poćwiczyć, bo filterek zamiast po prawej stronie, musi być po lewej. Lecz po jednym opakowaniu bletek byłem wstanie normalnie nawet po ciemku kręcić.
@Miliczek robiłem tak: fajek nad ogniem (uwaga, by gilzy nie przypalić), jeździmy źródłem ognia aż smoła zaczynie ulatywać, a gilza zrobi się czarna. Taki tytoń jest zupełnie bez smaku i strasznie suchy- po prostu wypełniacz. Ostatecznie olałem to, bo lubię tytoń taki jaki jest i do tego wzmacnia troszku fazę. Nawet ci nie palący (tych co znam) ostatecznie wolą normalny tytex
a od siebie polecam miód (taki prawdziwy od pszczelarza) nakładać na bletkę i ustnik, już po skręceniu oczywiście. Smak na ustach i w płuchach jest nie do wyjebania i jak ktoś kręci z całej blety, to równo się pali. Ostatnie miesiące w domu tylko tak paliłem, na ile to szkodliwe to nie wiem.
Miliczek pisze:Co sądzicie o tym zeby przed dodaniem texu z fajki, ją delikatnie przypalic? Tak zeby zrobila sie brazowa. Podobno ma to na celu wytracic sunstancje smoliste z tytoniu.
Co do kręcenia jointów to od zawsze kręcę je zakładając końcówkę filterka na bletkę. Dla mnie jest to najlepszy i najłatwiejszy sposób ;)
snooze pisze:przynajmniej się oczyszczasz ;)
ja dopiero w tym sezonie nauczyłem się kręcić z jednej warstwy (odrywam nadmiar bletki), tak to zawsze lolki z całej bletki szły przez co czasami nie równo się paliły.. niestety wszyscy koledzy kręcą tak jak ja i młodsze pokolenie również i ślinią śliną, pośliniona generacja. Jak komuś również to przeszkadza, to mogę ładną instrukcję zrobić. Ostrzegam trzeba poćwiczyć, bo filterek zamiast po prawej stronie, musi być po lewej. Lecz po jednym opakowaniu bletek byłem wstanie normalnie nawet po ciemku kręcić.
@Miliczek robiłem tak: fajek nad ogniem (uwaga, by gilzy nie przypalić), jeździmy źródłem ognia aż smoła zaczynie ulatywać, a gilza zrobi się czarna. Taki tytoń jest zupełnie bez smaku i strasznie suchy- po prostu wypełniacz. Ostatecznie olałem to, bo lubię tytoń taki jaki jest i do tego wzmacnia troszku fazę. Nawet ci nie palący (tych co znam) ostatecznie wolą normalny tytex
a od siebie polecam miód (taki prawdziwy od pszczelarza) nakładać na bletkę i ustnik, już po skręceniu oczywiście. Smak na ustach i w płuchach jest nie do wyjebania i jak ktoś kręci z całej blety, to równo się pali. Ostatnie miesiące w domu tylko tak paliłem, na ile to szkodliwe to nie wiem.
Fajniej w środku się ubija. Choć jak kruszasty towar, to i ładnie klasycznie wyjdzie.
kropiczel pisze:Ja zawsze kręcę tak, że robie "tutke" (lub fifke, jak kto woli) z bletki i nabijam, fakt że dość długo się robi ale jest to łatwy sposób jak ktoś nie umie, po kilku razach już zawsze się udają.
C.R.E.A.M.
Nie zauważyłem. :)
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Polacy stworzyli olbrzymią bazę danych oddziaływania leków psychotropowych na EEG
Leki psychotropowe od dekad stanowią podstawę leczenia zaburzeń psychicznych, jednak sposób, w jaki dokładnie wpływają na aktywność elektryczną mózgu, nigdy wcześniej nie został zbadany na tak dużą skalę. Zespół naukowców przeanalizował ponad 24 tysiące zapisów EEG pochodzących z dwóch warszawskich szpitali psychiatrycznych. Wyniki tej pracy, opublikowane w czasopiśmie eBioMedicine, tworzą największy jak dotąd atlas neurofizjologicznych „podpisów" głównych klas leków psychotropowych.
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze
33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.
Utylizacja medycznej marihuany w Krakowie. Urzędowe plomby i specjalny nadzór
Medyczna marihuana oraz leki zawierające środki odurzające i substancje psychotropowe nie mogą po prostu trafić do zwykłego kosza na śmieci.