Po paleniu potrafie sie normalnie zachowywac (nie sprawdzalem tego za kolkiem), ale dodatkowo staje sie bardziej wrazliwy na ludzkie problemy i emocje (w tym rowniez moje). Mam wrazenie, ze tego mi bardzo brakowalo. Nie wiem, czy nauczylbym sie tego na jakiejs psychoterapii.
Bralem kiedys malutkie dawki Seroxatu przez jakis rok. Odstawienie bylo straszne - bol glowy, otepienie itp. Czulem sie tylko troche lepiej (na granicy placebo). Po mj nie mam takich problemow.
Sadzicie, ze 1-2 lufki dziennie to dla mnie dobra opcja czy juz narkomania? Oczywiscie boje sie o pluca, a co do innych uzywek, to chce sprobowac tylko grzybow/szalwii (to postanowienie sie od dawna nie zmienia).
Powinienem probowac osiagnac ten stan bez mj, moze zapisac sie na psychoterapie, zaakceptowac siebie? mj to pojscie na latwizne? Mam wrazenie, ze na razie panuje nad wszystkim i nie uwazam sie za osobe uzalezniona (mialem juz kilka dluzszych przerw, w tym jedna prawie 4-miesieczna).
Dzieki mj zrozumialem bardzo wiele rzeczy i (prawdopodobnie) wyleczylem sie z depresji. Stalem sie bardziej otwarty na ludzi (nawet sami zagaduja do mnie), pogodzilem sie z rodzina (zasluzylem juz kilka razy na wypie.dolenie z domu). Sa to raczej dlugotrwale zmiany, a nie elementy jakiejs gimnazjalnej 'fazy'.
Nie wiem, czy lepiej zaryzykowac etykietke narkomana i uzaleznienie czy zyc dalej prawie jak warzywo. Na dzien dzisiejszy moja odpowiedz brzmi: zaryzykowac. Chyba juz za pozno na psychoterapie/leki, ktore nie musza mi wcale pomoc.
mj daje mi szanse na normalne zycie, bo kiedys zamknalem sie na ludzi i emocje.
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Macie dla mnie jakies rady?
Narkomania, to według mnie jest gdy non-toper myślisz co by zajebać, za co zajebać, co zajebać by zajebać itd.
Psychoterapia to dobry pomysł, ale wiesz: dobra psychoterapia = dobry specjalista = dobre pieniądze.
Jeśli boisz się o swoje płuca to najlepiej zahoduj własne - wiesz co palisz.
Co do grzybów/szałwi - know your mind.
pamiętaj że z czasem trawka zaczyna działać inaczej, są też różne odmiany
trawka niestety odbiera motywację do działania, takie ogłupienie/znieczulenie ogólne, to od trawki będziesz warzywem raczej. Jeśli zaś nie masz większych ambicji życiowych a to cię wyluzowuje i uspokaja to sobie pal. 2 lufy dziennie normalnej trawki nic ci na zdrowie fizyczne nie zaszkodzą, ale chyba jesteś młody więc raczej na psychike tak. Po prostu po trawce "nic się nie chce" gorsze oceny, gorsza robota, gorsze żarcie ale więcej, walenie konia zamiast spotykania dziewczyn, playstation zamiast sportu. ogólna bylejakość życia wkrada się tylnymi drzwiami.
i jeśli się zastanawiasz czy trawka będzie dla ciebie przepustką do twardych narkotyków, to dla większości tych co je biorą była, ale niewielu z palących bierze twarde.
na pewno dobra alternatywa raz dwa razy na tydzień zamiast alko, poczuć się inaczej, ale z góry zakładać 2 lufy codziennie? bez sensu. Przestaniesz czuć się po tym innaczej, trawka będzie tym co tani chleb i tania margaryna do tanich parówek na śniadanie przy taniej kawie i z gibonem po przebudzeniu.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.