http://talk.hyperreal.info/post1271735.html#p1271735
Oto efekty terapeutyczne:
1. Działa nasennie(w dawce 15 mg w miarę delikatnie). Po 7 godzinach snu rano mam lekką zmułę. Efekt, nie licząc pierwszego dnia, utrzymuje się na podobnym poziomie przez miesiąc. Amityptylina przez pierwszy tydzień zwalała mnie z nóg, potem przestała usypiać.
2. Dobrze działa przeciwlękowo. Pod tym względem bije Amityptylinę na głowę. Ostatnio bez cienia lęku przeszedłem środkiem ekipy hardcorowych drechów z Prażki, tarasujących chodnik na Stalowej, po zmroku.
3. Ma słabe, bez rewelacji, działanie antydepresyjne. Po ami, nawet w tak niewielkiej dawce chodziłem z bananem na ryju.
4. Nieco stabilizuje nastrój, Amityptylina zaś wcale.
A teraz skutki uboczne:
1. Wzmożony apetyt i tycie - często opisywany efekt, którego zupełnie nie odczułem. Ami bardziej podziałała na łaknienie.
2. Spadek popędu płciowego i możliwości - popęd delikatnie zmalał (chyba), ale od strony fizjologii nie widzę żadnych zmian. Po Ami w ogóle nie miałem ochoty na seks i postawić maszt było trudno,a jak już się udało, to dwie godziny jazdy do wytrysku gwarantowane.
3. Senność i ospałość w dzień - lekka, mija po dwóch kawach. Amitryptylina zapewniła mi tydzień pół-śpiączki, później zaś nie miała żadnego wpływu na dzienną aktywność.
4. Mimowolne ruchy kończyn i niepokój w stylu "zaraz eksploduję" - miałem po obydwu środkach, ale tylko na samym początku, kiedy z ciekawości podwoiłem dawkę. Mitra polecam przez pierwsze dni brać po 7,5 mg.
5. Wyraziste sny - to jest to! Miałem takie również po ami, ale mitra bije ją na głowę. Mam po niej co noc złożone kolorowe sny (prawie nigdy koszmary), które pamiętam rano. Ostatnio budziłem się z jednego snu w drugim, z tego w trzecim i w końcu naprawdę, będąc za każdym razem przekonany, że to już ostatnia powłoka matrioszki. Jeśli ktoś ma tendencję do śnienia wyłącznie koszmarów, szczerze odradzam - lek może nie zmienić profilu snu, ale na pewno zintensyfikuje wrażenia.
I to tyle mojej subiektywnej oceny.Może komuś pomoże.Dodam tylko, że nie dostałem recepty ani na jedne ani na drugie cukierki od lekarza - mam opór przed opisywaniem swych wewnętrznych przeżyć. Według autodiagnozy cierpię na depresję, której przed laty nie miałem, oraz na łagodną fobię społeczną. Z fobii częściowo się wyleczyłem dorastając, zmieniając nawyki i podejście do ludzi. Deprechy nabawiłem się również wraz z mijającymi latami.
Dzięki za fajnego posta ^ :) a.a.
Powód: Z Bożej łaski wyedytowany i zapisany
Od pokoju do planety
Poza tym poważnym mankamentem lek bardzo dobry.
BrainPain pisze:ale powiedzcie mi proszę - co może przynieść mix Citalu, Mirtoru i MJ? ;-)
BrainPain pisze: co może przynieść mix Citalu, Mirtoru i MJ? ;-)
Myślę że fajną faze, ale nie przesadzaj, w końcu się leczysz...
Obserwuje konwulsje idei i Pustkę, która śmieje się sama do siebie ...
PS. W jakimś badaniu, wychodziło iż NaSSa obniżają działanie LSD o 70%. Niestety nie zapodam linka bo nie mogę teraz tego znaleźć.
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn
Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.
Rekordowe przejęcie kokainy. Narkotyki ukryte w soli
Hiszpańska policja przechwyciła na Atlantyku kontenerowiec z ładunkiem 9994 kilogramów kokainy ukrytej w soli. To rekordowa ilość przejęta na morzach. Operacja zorganizowana przez służby z kilku krajów zaowocowała także aresztowaniem 13 osób.
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.