Mam akurat spojrzenie i z Czewy i z Wro, w pierwszym mieście Cyganów widać bardzo rzadko i głównie w miejscach nadających się do żebrania. We Wrocku jest ich znacznie więcej, np w okolicach Karłowic (osiedle wrocławskie) jest takie miejsce, gdzie są praktycznie tylko ich domy. Swoją drogą rozwala mnie to, jak przed tymi "szeregówkami" niewiele większymi od pokoju, o fatalnym standardzie stają samochody za >100,000 :).
Albo jeszcze niezła akcja była, jak spotkałem gościa który mnie prosił kilka dni wcześniej o drobne, jak podjechał do Lidla taryfą :).
WucTszeciejZeszy pisze:Cygany to gówno. Zjeżdżają się tu do nas jebane brudasy i wkurwiają tylko (...)
son.of.the.blue.sky pisze:Poza tym nie zabijam owadów, nawet komarów, i staram się nawracać wszystkich na owadolubność. W sumie wolę owady od Cyganów z akordeonami.
Zasadniczo to ja jestem złote serduszko, wkurwiają mnie tylko pasożyty, dlatego menelom rzucam tylko jeśli jestem praktycznie pewien, że nie pójdzie na wódę, cyganom za to nigdy...
Dodam jeszcze, że z ludźmi bywa różnie, ale dla zwierząt to mam zawsze złote serce. Na chacie trzymam psa-przybłędę, ćpałem z kolegami na mieście i zaczął za nami łazić, taki biedniutki, wychudzony i wystraszony, musiałem go przygarnąć :) Teraz jest ze mną już ze dwa lata, i to najlepszy pies jakiego miałem w życiu, od kiedy przestał się panicznie bać ludzi. Chleba jak nie dojem, to zawsze kaczkom rzucę albo wróbelkom.Wieszam w parkach karmniki dla ptaków jak mnie najdzie chęć na majsterkowanie. Przetrzymuję znajomym zwierzęta wszelkiej maści.
A do ciapatych strzelam. Sam nie rozumiem swojej logiki :-D
Chociaż wkurwia mnie gdy jest tak jak ostatnio
Ma pan 1zł na coś do jedzenia?
Nie dam panu kasy,ale mogę dać bułkę.
-Spierdalaj
- 8-(
Chociaż czasem po prostu daję jeść ludziom ba nawet im zakupy nie raz robię.. A nawet daje czasem gościowi co przed galerią dominikańską we wrocławiu siedzi na tym wózku i gada farmazony..
Ogółem wychodzę z założenia ,że jeśli ja komuś pomogę to i mi ktoś pomoże, a kto wie może i ja będę kiedyś takim kloszardem... nigdy nic nie wiadomo:)
Cyganom nie daje kasy! nigdy nigdy nigdy! mimo ,że Rumunia pomogła Polakom podczas II wojny światowej to jednak karze im spierdalać jak słysze wołanie w stylu"PANda PANda PANda!" . Swoją drogą jak im się nie da to robią jakieś znaki i przeklinają mój żywot.. Wtedy włączą mi się jakaś lampka nacjonalizmu którą muszę gasić opio.. Teraz nie ćpam więc nie gaszę;]
Chociaż pamiętam 2 lata temu zaczepiła mnie stara babuszka na mojej dzielni we wro i się pyta mnie czy mam coś na ból głowy bo ona nabrała tyle paracetamolu i jej nic nie pomaga. Więc podzieliłem się trampkiem(tramadolem) z nią;)
Dopesmoker pisze:menelom rzucam tylko jeśli jestem praktycznie pewien, że nie pójdzie na wódę
Dobrym jointem dobrego ziomka zawsze poczestuje, nawet tym chujowym tez poczestuje :D
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
