- Panie! Masz papierosem poczęstować?
- Nie, nie mam przy sobie fajek. Ale wie Pan co kurwa...?
- Nie... (było widać, że się wystraszył i się cofnął)
- Trzymaj Pan!(rozdarłem jeden czteropak i dałem mu 2 piwa). Miłego wieczoru!
I poszedłem. Miewacie czasem jakieś akcje gdzie pomagacie innym, ale nie z litości tylko z empatii, dobrego serducha?
Pamiętaj człowieku młody- NIE ĆPAJ Z POWODU MODY
Pamiętaj człowieku młody- NIE ĆPAJ Z POWODU MODY
Pamiętaj człowieku młody- NIE ĆPAJ Z POWODU MODY
Mnie razu pewnego zaczepiła bezdomna żulica prosząc tak jak i Ciebie o fajkę
W nagłym altruistycznym odruchu oddałem jej całą paczkę błogosławiąc na drogę
Ćpuny wykazują się dobrym sercem jeśli są w dobrej sytuacji
PS: pomagam z reguły w takim ludziom na tyle na ile mogę, wychodząc z założenia, że sam kiedyś mogę być w podobnej sytuacji jeśli w życiu nie wyjdzie
całkiem często zdarza mi się dać jakieś jedzenie bezdomnemu, trochę kasy, wydać ubrania, których już nie noszę, pomóc wynieść komuś bagaże z pociągu, ułatwić znajomemu załatwienie czegoś, zrobić coś za kogoś, kto ma dużo na głowie, podwieźć gdzieś kogoś, kupić coś komuś przy okazji, czasami pogadać z kimś, kogoś widzę, że coś trapi, uśmiechnąć się chociażby.
czasami na prawdę nie potrzeba dużo, a można przynajmniej na chwilę komuś poprawić humor (no i sobie samemu też).
1/2 moich książek, gier, filmów, rzeczy krąży po moich znajomych, bo po co ma leżeć i się kurzyć u mnie skoro ktoś też może z tego korzystać?
dragów to już tyle rozdałem, że nawet nie liczę.
np. wiem, że znajomy sobie nie radzi na skręcie, a mam w domu benzo to jakoś tak nie potrafię trzymać tego dla siebie.
na takim np. woodstocku też bez większych oporów dzieliłem się wszystkim co miałem.
o papierosach to nawet nie wspominam, bo rozdaję je aż do przesady.
jedynie jak widzę, że ktoś wybitnie przesadza i bierze ode mnie regularnie i z premedytacją to tego nie robię.
ogólnie to zauważyłem, że jak pomagam innym to działa to też w drugą stronę.
z wieloma znajomymi mam tak, że zawsze mogę liczyć na ich pomoc, a oni na moją.
i nie jest to na zasadzie, że oczekuję czegoś w zamian, po prostu fajnie jest jak mi też ktoś pomoże w potrzebie.
z innej beczki to raz chciałem ściąć 2-letnie dredy, bo przyjaciółka obiecała, że rzuci wtedy palenie (od zawsze ich nie lubiła i twierdziła, że taki gest z mojej strony da jej motywacje do utrzymania się w postanowieniu).
w końcu umowa nie doszła do skutku ale pomagam jej w tym rzucaniu w inny sposób.
ktoś może powiedzieć, że nie jestem asertywny, że ludzie mnie wykorzystują.
nie wiem... ja to widzę inaczej, po prostu staram się jak mogę pomagać innym, bo mi samemu to dużo daje i mam świadomość, że przynajmniej coś robię, żeby ten świat wyglądał lepiej ;)
niby to są głupoty ale one na prawdę dużo dają.
najgorsze jest to, że wszystkich nie uszczęśliwisz i czasami musisz wybrać komu pomóc, a komu nie...
już nie raz ktoś mi robił wyrzuty czemu czegoś nie zrobiłem (a niby mogłem), a w tym czasie musiałem zająć się czymś pilniejszym.
no i jeszcze dla siebie samego też trzeba czasami trochę czasu poświęcić ;)
czy miały na to wpływ narkotyki? na pewno, w końcu zacząłem ćpać w dość młodym wieku i trochę wpłynęły na ukształtowanie mojej osoby.
najbardziej chyba miała na to wpływ metoksetamina, bo zaszczepiła u mnie bezwarunkową miłość do całego świata i wszystkich ludzi.
ostatnio ćpałem ją parę tygodni temu, a jakoś mi to nie przechodzi i bardzo się z tego powodu cieszę ;)
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.

