Tytoń ma osobny dział → >LINK<
Uwielbiam we wszelkiej postaci, może nie działa tak mocno jak gorące kakao ale poprawia mi humor i dodaje energii.
Właśnie wcinam gorzką (70%) z imbirem i pomarańczą i jest świetna. Z twardych pasuje mi większość poza nadziewanymi (te truskawkowe coś, tofii i inne galaretki) i wyrobami czekoladopodobnymi. Bąbelkowe ujdą ale jakoś mi dupska nie urwały. Zależnie od nastroju, gorzka albo mleczna. Świetne są te z całymi orzechami laskowymi. Najczęściej jednak kauflandowskie cenowo w granicach 1.50 bo też są niezłe.
W wakacje też zapijałem się gorącą (z decomoreno) 3 saszety na pół litrowy kubas i do tego łyżka chili w proszku - świetnie rozgrzewa, niesamowity afrodyzjak.
oraz mleczne i z orzechami
w niemczech jadlem takie duze biale z orzechami i chrupkami, zajebiste
Z moich obserwacji wynika, że czekolada lepiej działa od kakao, myślę, że ten proszek szybciej wietrzeje czy coś w tym stylu. Albo może kwestia słabej jakości kakao dostępnego w sklepach. Spotkałem się głównie z Decomorena i Wedel, nie jestem koneserem ale mam wrażenie, że smak mają jakiś "płytki".
Jak myślicie?
jest tez czekolada lindt 99% kakao
http://forum.gazeta.pl/forum/w,578,1277 ... uktu_.html - obczytaj :)
W jakiejś aptece widziałem drogą czekoladę w brzydkim opakowaniu, możesz popytać w aptekach, sklepach z "świadomym i zdrowym jedzonkiem" popatrzeć na droższe czekolady.
Decomoreno bardzo lubię - Braque (nie pamiętam nazwy przyznam się) z biedry smakuje jak błoto. Wedla mam w domu ale jeszcze nie piłem.
Muszę kiedyś spróbować rozpuścić na łaźni wodnej parę tabliczek i wypić na gorąco :) takie mam małe marzenie... Próbował ktoś? Jakieś sprawdzone przepisy?
mr_brown pisze:Z tymi śladowymi ilościami to jest (nie znam się ktoś może mnie poprawić) że nawet jeśli w fabryce używa się produktu który może być alergenem to jest to zaznaczone na opakowaniu (może czyli nie musi). Ideowo... No możesz być ekstremistą ale czy kropla przypadkowo spożytego mleka to coś złego? Zdrowotnie - wyczuwasz aż tak małe ilości? Mam bliską osobę która nie spożywa nabiału (nie jest weganką) ale dla czekolady robi wyjątek.
Przetestuję tą czekoladę co eso podał - Lindt 99%, według producenta ma skład: "masa kakaowa, kakao, masło kakaowe, cukier trzcinowy demerara."
Na łaźni wodnej czyli włożyć czekoladę w naczynie które jest w garnku we wrzącej wodzie?
Jeszcze chciałbym wspomnieć, że czekolada i ogólnie kakao bardzo dobrze niwelowało u mnie efekt wazokonstrykcji(zwężanie się naczyń krwionośnych) po różnych psychodelikach, szczególnie LSA (to spięcie i dyskomfort w mięśniach). Jakieś związki w niej zawarte poszerzają owe naczynia krwionośne, działa to podobnie jak ciepły prysznic.
Przypomniało mi się, że jak byłem młodszy to gorzka czekolada mi kompletnie nie smakowała, zawsze wszystkie łakocie zostały zjadane przed nią :) Odkąd zacząłem ją jeść(głównie dzięki czytaniu o jej właściwościach psychoatkywnych :cheesy: ) bardzo mi przypadła do gustu.
Tyle że ceny zwykle bajońskie.
Ja za czekoladą nie przepadam, aczkolwiek lubię takie 70% kakao, najlepiej bez dodatków, a jeśli już jakieś mają być, to z chili fajnie smakowało. W Carrefourze jest chyba teraz (o ile nadal jest, w tamtym tygodniu była) promocja na te czekolady 70% kakao, chyba coś koło 5zł wychodziło. Na Allegro też można się zaopatrzyć w większe ich ilości po cenach spooro niższych niż w sklepie.
Wiem, bo mój tata uwielbia takie czekolady i nieraz mu kupowałem; chociaż on gustuje w takich, im więcej procent kakao, tym lepsza - zdobyłem kiedyś taką co miała 90% ^_^ Średnio mi smakowała, ale tata się zajadał :P
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.