Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
Clono - fajne na kazdy dzien :D jeden dwa i pieknydzien gwarantowany. ogulnie spoko, tylko bez nich ch.jnia jakich malo... :-/
Lorafen - zalezy jak sie je... na mnie dzialaja przeciw lekowo, a bez nich zjazd z clo to pikus... :finger:
rolki - rozluznienie - ale musial bym zjesc pol liscia piatek zeby bylo naprawde dobrze.
niestety kazdy inaczej reaguje...
- estazolam - zamulenie, senność (w końcu od tego jest). Raz połączony z alkoholem (dawno temu) wywołał u mnie niezłą euforię. Na drugi dzień człowiek chodzi zmulony, ale do przeżycia. Kiepski przeciwlękowo.
- lorazepam - brałem bez tolerki po 1 lub 2 mg. Chyba najmocniejsze jakie dotychczas brałem. Nie potrafie sobie przypomnieć 2 tygodni, kiedy to brałem (choć nic strasznego na pewno nie zrobiłem). Duża chęć dorzucenia. Wywoływał tez efekt klatkowania i "dziwne" kolory.
- Bromazepam - bez tolerki brałem po 3/6mg. Troche dziwne wejście (z tego co pamiętam), dalej już odprężenie. "Pluszowe" benzo. Porównywalne do alpry, może nawet lepsze (ale drożej wychodzi).
- oxazepam - brałem raz czy dwa po 20-30mg. Działania nie poczułem lub było ledwo wyczuwalne.
------clonazepam duzy plus za dlugosc dzialania ..chociaz i tak sie dorzuca az film sie urywa ale przy piwie czy dymku mozna naprawde sie odprezyc ale na dlugo...jak dorzuci sie bez tolerki 6 mg czy wiecej latasz zakrecony kilka dni
-------Bromazepam Najmniej go czulem ale jeszcze dobrze nie siedzialem w benzo wiec nie wiedzialem czego tam szukac...napewno zblizone do powyzszych ale krotsze dzialanie chyba i zeczywiscie takie cieple i mile..ale wydaje mi sie ze nie tak bardzo zauwazalne a moze dlatego ze siedzialem wtedy w mocniejszych benzo i to wina tolerancji
Ale nr 1 klon..ale moglby mniej trzymac a nie zarzucam na noc ...rano wyspany powinienem isc na trening a tu wale kawe energetyka.. i i tak latam z zabitymi oczami troche pijany ;/
Bromazepam: Moje pierwsze benzo. Bardzo miłe, działa dobrze przeciwlękowo i fajnie mięśnie rozluźnia jak dla mnie lepiej niż rolki. Jak ktoś ma małą tolerke to polecam z całego serca.
alprazolam: Najlepsze benzo na lęki, bardzo szybko je likwiduje. Niestety działa dość krótko (swego czasu musiałem jeść 4 razy dziennie). Odstawka podobno przejebana ale ja tego nie wiem bo przerzuciłem się od razu na klony :-D .
klonazepam: No właśnie klony ;-) . Moja ulubiona benzo dobra przeciwlękowo na sen też daje rade i świetna na kaca a do tego nie droga. Można powiedzieć ideał :-) . Obecnie odstawiam klony i nie jest tak najgorzej.
lorazepam: Jadłem parę razy i albo mnie uśpiło albo nic nie poczułem. Jak dla mnie to nieciekawa benzo.
estazolam: Hmm. Dobra na sen i tyle.
diazepam: Trochę rozluźnia ale jak dla mnie za słaba benzo jadłem po pół paczki i dalej było średnio.
nitrazepam: To akurat fajnie przed snem zadziałało. Trochę długo się śpi.
And speak my point of view,
But it's not sane...
klonazepam: bardzo silny lek, długo działający. Strasznie ćpuńska benzodiazepina o ogromnych mozliwosciach i zmieniajaca swiadomosc, to raczej zabawka (a raczej nie zabawka) dla naprawde ogarniętych ludzi, bo inaczej nietrudno trafić za kratki po niej. Z człowieka z zasadami potrafi zrobić człowieka, który ma złodziejskie mysli, obmysla plany kradzieży i robi to. Doskonała na wszystko, na sen, na lęki, na depresje, ogólnie wyjebka na wszystko i na wszystkich jednak pozwalająca zachowywac sie normalnie kiedy "potrzeba" i byc "ogarnietym" dla niewiedzacych ludzi. Kończy się źle więc nadużywanie prowadzi do problemów, odstawianie klonów to mordęga wyrealnienie, bezsennosc i ogólnie świr dobry
alprazolam: dla mnie bezsensowna benzodiazepina, działanie słabe nawet mimo wiekszych dawek, ale to moze dlatego, że bralem klonazepam a jak wiadomo alpra to delikatne benzo.
estazolam: dobra nasenna benzodiazepina, uzalezniająca jednak przez co działanie po odstawieniu do podwójna bezsennosc. Gdy przeczekamy faze snu, fazuja benzodiazepinująca (trudne słowo hehe).
Ogólnie wszystkie benzodiazepiny nie są warte brania, ponieważ nie da się ich brać okazjonalnie przynajmniej u mnie. Jezeli posiadam i mówie sobie ze bede bral tylko czasem , to gdy wezme mózg przestawia się automatycznie na inny tryb i zarzuca się codziennie , takze zastanowić sie lepiej 3 razy niż potem lecieć jak pocisk na tym : ) pozdro
lucifer_sam pisze:lorazepam: bardzo dobry, zdradziecki w polaczeniu z alkoholem, niesamowity przypal po przedawkowaniu i odwalanie glupot. Dobry na lęki, likwiduje problemy z wychodzeniem z domu w bardzo dobrym stopniu.
klonazepam: bardzo silny lek, długo działający. Strasznie ćpuńska benzodiazepina o ogromnych mozliwosciach i zmieniajaca swiadomosc, to raczej zabawka (a raczej nie zabawka) dla naprawde ogarniętych ludzi, bo inaczej nietrudno trafić za kratki po niej. Z człowieka z zasadami potrafi zrobić człowieka, który ma złodziejskie mysli, obmysla plany kradzieży i robi to. Doskonała na wszystko, na sen, na lęki, na depresje, ogólnie wyjebka na wszystko i na wszystkich jednak pozwalająca zachowywac sie normalnie kiedy "potrzeba" i byc "ogarnietym" dla niewiedzacych ludzi. Kończy się źle więc nadużywanie prowadzi do problemów, odstawianie klonów to mordęga wyrealnienie, bezsennosc i ogólnie świr dobry
alprazolam: dla mnie bezsensowna benzodiazepina, działanie słabe nawet mimo wiekszych dawek, ale to moze dlatego, że bralem klonazepam a jak wiadomo alpra to delikatne benzo.
estazolam: dobra nasenna benzodiazepina, uzalezniająca jednak przez co działanie po odstawieniu do podwójna bezsennosc. Gdy przeczekamy faze snu, fazuja benzodiazepinująca (trudne słowo hehe).
Ogólnie wszystkie benzodiazepiny nie są warte brania, ponieważ nie da się ich brać okazjonalnie przynajmniej u mnie. Jezeli posiadam i mówie sobie ze bede bral tylko czasem , to gdy wezme mózg przestawia się automatycznie na inny tryb i zarzuca się codziennie , takze zastanowić sie lepiej 3 razy niż potem lecieć jak pocisk na tym : ) pozdro
Fakt, że wiele osób twierdzi, że nie działa tak jak by się niektórzy spodziewali bo odnosi się wrażenie, że nie działa.
Jest to wynik tego, że alpra wchodzi praktycznie niezauważalnie poza poczuciem wyluzowania i lekkiej senności (nic bardziej błędnego), może dla tego, że większość spodziewa się jakiegoś specjalnego kopa.
Fakt jest taki, że to benzo całkowicie przejmuje nad tobą kontrole szczególnie w wiekszych dawkach np 3-4mg, potrafisz zrobić rzeczy których byś nigdy nie zrobił na trzeźwo a najgorsze jest to że w 100% jestes pewny że to jest jak najbardziej normalne (szczególnie w połączeniu z procentami). "złudna siła alprazolamu".
Brałem to ponad 2-3 lata, niestety tolerka rośnie a uzależnienie duże po wielomiesięcznym braniu. Efektu odtstawiennego nie zycze nikomu.
Z pozytywów to na pewno dobrze łączy się z alko tylko nie mozna przesadzić bo następnego dnia jak zaczną ci opowiadac co wyrabiałeś to pomyslisz ze robią sobie z ciebie jaja.
rekreacyjnie jest fajna w ilości około 1-2mg z paroma piwkami, dodaje odwagi, jestes towarzyski, miły dla wszystkich i masz na wszystko ochote, problemy nie istnieją ale nalezy uwazac zeby nie urwał ci się film i zebys nie narobił głupot jak przesadzisz, bo samokontrola w pewnym momencie staje sie utopią :)
Terapeutycznie jest to silny lek antydepresyjny, lekko uspakajający dla ludzi z agorafobicznymi jazdami. dobry do załatwienia waznych spraw i na stresowe sytuacje oraz bezsennosc na podłozu nerwowym. Sny są tak realistyczne ze nad ranem zastanawiasz sie czy to było na prawde.
Ogólnie świetny lek i nie warto przesadzac z dawkami bo po prostu mozna narobić nieświadomie dziwnych rzeczy albo bedzie kołderka i lulu i to w najlepszym wypadku :)
ogólnie polecam ale z głową ten lek może być z duzą ilością alko bardzo zdradziecki.
Medazepam - znakomicie niweluje wszelkie lęki, zajebiście dodaje pewności siebie, gadka jest lekka i przyjemna, aż chce się wyjść do ludzi, daje niezłego speeda. Z drugiej strony potrafi bardzo uspokoić i pozwolić skupić się na jakimś zajęciu wymagającym koncentracji (nic nas nie rozprasza). Bardzo elastyczna w działaniu benzodiazepina, w zależności od ochoty i sytuacji może dać konkretnego powera jak i przyjemny spokój i chillout [10mg]
Tolerancji na benzodiazepiny nie posiadam, ponadto wszystkie działają na mnie bardzo mocno, co można wywnioskować z powyższego opisu medazepamu. Innych benzo nie próbowałem.
- klonazepam - długo działa i fajnie rozluźnia - 2mg.
- alprazolam - 0,5 mg i jestem dobrze wyciszony, działania rekreacyjnego brak.
- Bromazepam - 6 mg - dobrze sprawdził się w stresujących sytuacjach, nie zamulał. Prospołecznie ? Czy ja wiem...
Na sen: 0,25 alprazolamu i zasypiam bez problemu. Tolerka - średnio niska. Nigdy nie brałem częściej niż raz w tygodniu. Czsami raz na miesiąć. Zdarzało się że mieszałem 2-3 mg klona z alkoholem (urwany film) lub 2 mg alpry z alkoholem (bez urwanego filmu).
Dawki lecznicze prosze państwa :finger: :listen:
- 3mg, znosi wszystkie lęki, czuję się po prostu normalnie, przyjemnie się rozmawiać z ludźmi, pełen luz w stresowych sytuacjach, w przeciwieństwie do medazepamu nie ma takiego wyjebania, działanie bardzo subtelne, człowiek bez lęków raczej nie poczuje tego profilu działania
- 6mg, chce mi się spać i zazwyczaj kończy się to drzemką ;p
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek
Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.