jak ktoś już ma sporą tolerancję na kodeinę to morfina czy heroina wydają się być dobrym rozwiązaniem, mniej obciążającym finansowo, no a po takim stwierdzeniu to już prosta droga do odszukania odpowiedniego źródła.
mimo że teraz nie biorę niczego to doskonale wiem, że gdyby ktoś mi dał pompkę z heroiną to bez większego zastanowienia bym ją sobie podała.
bo tak naprawdę to czym się różni heroina od kody? ma wjazd, późniejsze działanie jest dość podobne, silniejsze, ale podobne. przynajmniej tak mi się wydaje.
niestety, ciągnie milion razy bardziej niż do kody, nawet ciągnie pomimo tego rzygania przez okno i rewolucji kiblowo toaletowej i nawet ciągnie pomimo tego że środowisko około braunowe to dramat niestety, żadna elita tylko zero dotrzymywania słowa, każdy tylko patrzy jak by tu czlowieka wychujać plus jakby tu seksualnie wykorzystać w przypadku małych dziewczynek, to nie to co miła ładna pani w aptece co nawet reszte co do grosza wyda i powie dowidzenia
bez obrazy oczywiście, za wyjątkiem użytkowników forum,nie mówie że ktoś tu z Państwa Szanownego tak robi
dolcze pisze:rotfl. koda też skarbie.
myślisz, że jesteś bezpieczna, bo bierzesz tylko tabletki z apteki, a nie wstrzykujesz sobie złych narkotyków do żyły?
dajże spokój. różnica między kodziarzem a helupem jest bardzo mała. przynajmniej w moich oczach.
Wiem, że zaraz dostanę pewnie dużego hejta, wiem, że substancje są bardzo podobne i wiem, że obie cholernie uzależniają. Tak samo jest z kodą, tyle, że ona oprócz tego jest jeszcze znacznie delikatniejsza.
Mam w głowie obraz ćpuna - heroinisty, dla którego nic się nie liczy, który upadł - książki, filmy. Stąd się wzięło moje ogromne uprzedzenie do heroiny.
Fryderyk Nietzsche
to jest stereotyp wypromowany w mediach, mający na celu straszenie.
owszem, są drastyczne przypadki, ale jest ich mało.
swoją drogą to z tą 'czystością' też przerabiałam. apteczne rzeczy wydają mi się mniej szkodliwe, rotfl.
swoją drogą skoro spróbowałabyś morfiny, to pewnie na acetylowaną morfinę też byś się zgodziła, a to już prawie hel.
dolcze pisze:niewłaściwe i to bardzo.
to jest stereotyp wypromowany w mediach, mający na celu straszenie.
owszem, są drastyczne przypadki, ale jest ich mało.
Ktoś już kiedyś rzucił hasło (w wątku heroinisto kim jesteś), że jak ktoś jest faktycznie ostro wjebany, to nie ma kasy na zapłacenie za net i pewnie nie ma już też komputera...
Ale to tylko taki luźny wniosek; podejrzewam że jednak znasz tego i owego.
chodzę regularnie na terapię w monarze i co nieco o ośrodkach wiem - a tam zwykle tacy ludzie kończą.
opiatowców jest stosunkowo mało, chociaż jest opcja, że przychodzi facet, trzęsie nim, bo skręt, bez domu, bez pracy, bez heroiny, a za to z 60tys długu.
biorąc pod uwagę helupiarzy względnie dających radę, a tych kompletnie skurwionych na ulicy, jednak więcej jest tych pierwszych. na szczęście.
są to jednak moje prywatne spostrzeżenia nie mogę ich poprzeć żadnymi badaniami czy źródłami.
pilleater pisze:Sram na kodę i nie używam jej od kilku miechów, jednakże browna palonego stestowałbym jak najbardziej. CV trzeba sobie poszerzaćPoza tym może w końcu odczułbym to przesłynne niby-orgazmiczne wejście fazy...
od kodeiny nie jestem uzależniony. Ze dwa razy próbowałem dłuższego ciągu w celach naukowych po kilka dni i to nie dla mnie. Kompletnie nie widzę sensu walenia opiatów dzień po dniu bo fazy nie ma tylko potem się człowiek źle czuje po takim ciągu. Codziennie to można walić DXM, MXE, dopalić zioło/kanna czy wypić browar...
nie jestem jednak aż tak zdesperowany aby ludzi na ulicy pytać o hel więc pewnie prędko nie spróbuję. Jednak pierwsza okazja i hel będzie masował mi neurony aż miło :-D
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Zanieczyszczenie wody kokainą zmienia zachowanie łososi na wolności
Pod wpływem zawartej w ściekach kokainy, a zwłaszcza jej metabolitu, młode łososie atlantyckie pływają dalej i rozprzestrzeniają się na większą odległość – informuje pismo „Current Biology”.
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.