Więcej informacji: Pentedron w Narkopedii [H]yperreala
scr pisze:]
ale serotonergiczna euforia to coś zupełnie innego niż dopaminergiczna. pente nie dziala na serotoninę w odczuwalnym stopniu. natomiast z serotonergików to akurat bym dodał do Twojej listy 5-API. (nie wiem jak inne, ale uwaga - nie komponuje się za dobrze z pentedronem).ohYeah pisze:próbuj dragów o profilu serotoninowym (etylon, brefedron, 6-apb, 3-mmc...). wg mnie ich działanie Ci się spodoba, skoro właśnie tą quasi;)-euforię uznałeś za największy plus pentedronu.
Chodziło mi o to, że autorowi posta najbardziej spodobał się krótko odczuwalny stan podniesionego nastroju (nie nazwał tego euforią), więc uznałam, że zaproponuję mu coś, po czym euforię (która jest zawsze pożądana przecież) będzie miał raczej pewną. :)
/btw, sama się skuszę na 5-API, bo nie próbowałam jeszcze,dzięki ;)
primum non nocere
Przez jednego człowieka nie zdelegalizują pente czy 3-MMC, gdyby tak było, to wszystko byłoby nielegalne, a już napewno 3,4DMMC, bo sam byłem świadkiem 4 przypadków, kiedy leczono ludzi ze zwały po tym. Według mnie powinniśmy dać mu spokój, pewnego dnia przesadzi i wyląduje w szpitalu, a wtedy miejmy nadzieję przeklnie całe RC i da nam spokój.
Ogólnie ogromne OT się zrobiło...
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
I tu też pojawia się pytanie - jeśli chciałoby się sniffa, wystarczy po prostu rozkruszyć ? Nie będzie gorszy/gorzej wchodzący od normalnego ?
Druga kwestia to rozpuszczalność takiego kryształu - wystarczy do obojętnie jakiego płynu wrzucić i się rozpuści ? Czy może polecacie coś konkretnego ?
[ external image ]
to nawet nie musisz go jakoś specjalnie kruszyć, byle się do nosa mieścił
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
