Więcej informacji: Mak lekarski w Narkopedii [H]yperreala
[ external image ]
Frygijska płaskorzeźba z świątyni Ashurnasirpal, jeden wyznawca tryma coś podobnego do makówek.
[ external image ]
jakaś inna płaskorzeźba z tego okresu przedstawiająca boga Ashura.
http://www.maravot.com/Phrygian1b.html
o ile na tych wyżej można się kłocic czy to są makówki, czy np. granaty, to tutaj nie ma już wątpliwości(nawet są nacięcia od zbierania opium):
[ external image ]
[ external image ]
Wytwór kultury minojskiej. Figurka "bogini opium" z Krety.
[ external image ]
Demeter - bogini ziemi i żyzności z makiem w rękach.
Istnieją przypuszczenia, że Misteria Eleuzyjskie były wspomagane napojem z maku - kykeon i/lub innych psychoaktywnych roślinek.Ciekawe, podobnie jak niewyjaśniona zagadka indyjskiej somy.
Some scholars have proposed that the power of the Eleusinian Mysteries came from the kykeon's functioning as a psychedelic agent
[...]
Another candidate for the psychoactive drug is an opioid derived from the poppy. The cult of the goddess Demeter may have brought the poppy from Crete to Eleusis; it is certain that opium was produced in Crete
Ból głowy: ugotować wywar z suchych makówek, nasączyć nim ściereczkę i przykładać do skroni. Nie pić wywaru, bo ma bardzo silne działanie!
Autentyk! Tytułu książki nie pomnę, gdy będę u kumpla, właściciela tej książki to zapiszę i podam tytuł.
Przy okazji polecam nie takie stare wydawnictwo, bo z roku 1992, wydane przez GAMMA, W-wa, tytuł: Rośliny miłości, podtytuł: Afrodyzjaki wczoraj i dziś. Autor: Christian Raetsch. Wstępem opatrzył Albert Hofmann (tak, TEN Hofmann!)
Ta książka, to w zasadzie podręcznik dla ćpunów, z dużym zarysem historycznym używania środków psychoaktywnych. Spis roślinek zaczyna się od agawy, przez m. in. ayahuasca, bieluń, kata jadalna, konopie, krzew koki, mak, ololiuqui, peyotl, pierścieniak, szałwia muszkatołowa, winorośl, yohimbe, kończąc na żenszeniu. Opisanych roślinek jest w sumie 113. Dodatkowo mnóstwo przepisów na wywary, nalewki, pigułki, kadzidełka, palenie, kąpiele, olejki, wlewki p.r, przyprawy itd. A w posłowiu jest pean na temat MDMA.
Może uda się komuś dostać tę książkę w antykwariacie, bo nie słyszałem o następnych wydaniach. Jest b. ładnie wydana z mnóstwem zdjęć i ilustracji. Trzecie zdjęcie z postu powyżej też tam jest. Szczerze polecam.
Przypomniała mi się jeszcze historia babci kumpla grzejnika.
Babcia, mieszkająca na wsi pod Tomaszowem Mazowieckim, od mniej więcej 35-go roku życia ( jak sama mówiła) popijała dzień w dzień przed snem półlitrowy kubek makiwary. Był to wg. niej uniwersalny lek na wszystko; poczynając od anemii, kończąc na żylakach. Gdy koleś przestał pić zupkę, a zaczął robić produkcję i kiedyś przedawkował z przykrą zapaścią, co oczywiście zszokowało rodzinę, babcia skomentowała to tak "To wszystko wnusiu bez te chymie, cobyś tylko pieł, byś beł zdrów jak ja, a dziwionty krzyżyk sie mie kuńczy" Babcia dożyła z tego co wiem 92 lub 93 lat. Na szczęście zdążyła opuścić ten padół łez przed wejściem pierwszej chorej ustawy o zakazie uprawy maku.
Ponoć kiedyś, takich starszych osób popijających makiwarę, było całkiem sporo. Co ciekawe, większość to były kobiety, zaczynały używać na tzw. "babskie bóle"
To taka króciutka historia z dziejów ludowego ruchu makowego.
Breslau jest niemieckie!
Zbaczając lekko z tematu, słyszeliście ze przepcheli ustawe która zakazuje sprzedaży ziół, jeśil te nei przeszły skomplikowanych badań serwowanych przez organy powołane przez UE? Co oznacza tyle że wszystkie małe firmy pałające się sprzedażą alternatywnych lekarstw zaczną splajtować, a na zezwolenia będize stać jedynie wielkie koncerny(centralizacja władzy-większy wpływ władnych na każdy aspekt naszego życia). Żeby to ominąć zioła nie będą sprzedawane jako lekarstwa, więc nie będzie opisu ich działania na pudełku/ulotce, ani farmaceuci nei będą mogli ich polecać. Jak myslicie, czy nowe pokolenie wychowane na reklamach ibupromów i innych gówien będzie pamiętać o właściwościach leczniczych setek różnych ziół i je kupować? :/
Próbuje się zabrać nam każdy ostatek przyjemności, szleństwa, niezależności pod pretekstem "bezpieczeństwa" -ciekawe ile to jeszcze potrawa zanim biedne owieczki zrozumieją że to nie bezpeiczeństwo jest w życiu najwazniejsze i nie dadzą się wiecej mamić... :/
Sorry za ot, ale luźno nawiązuje do mechanizmu wykorzeniania mądrości ludowej narodów(na czym ucierpiał mak też również) i zastępowania jej śmieciami wciskanymi nam za duży hajs...
Breslau jest niemieckie!
Breslau jest niemieckie!
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze
Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.
