Homocykliczne substancje psychoaktywne, oddziałujące agonistycznie na układ serotoninowy w mózgu.
Więcej informacji: Fenyloetyloaminy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 100 • Strona 7 z 10
  • 2362 / 31 / 0
Skoro ktoś nie jest na to gotów to nie powinien chyba zaczynać. Rozpierdala mnie obstawa lekowa tylko po to, żeby się lepiej czuć. Bodyload rzadko kiedy utrzymuje się przez cały okres działania substancji, zazwyczaj na peaku już go nie ma. To nie DXM, że jeszcze dzień później tyłem chodzisz.
BS
  • 3490 / 57 / 0
Gorąca kąpiel na wejściu to bardzo dobry pomysł. Dla niektórych jednak lepszym może ze względu na kwestie psychiczne okazać się prysznic. Muzyczka do łazienki i jest cacy, nawet jakieś kadzidełko załączyć nie jest złym pomysłem. Na koniec natrzeć się czymś fajnie pachnący, dobre wejście w tripa.
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 1049 / 10 / 0
Jak ktos sie boi, nawet BL, to niech nie siega po narkotyki... To jest czesc integralna ich zazywania i trzeba to polubic. Kiedys na DragonFly mialem taki BL, iz myslalem ze wlasnie mam wylew i nawet nie moglem ruszac reka ;> Tak bywa i tyle. Tez fajne doswiadczenie...
  • 656 / 12 / 0
Podałeś przykład bromo-dragonflya przez ktorego kilka osob zginelo i duzo stracilo konczyny (prawie wszystkie przypadki to przedawkowanie), niewiem czy to by było takie fajne doświadczenie%-D a taka zwykła aspirynka potrafiłaby może uratowac
  • 1444 / 76 / 0
noithai pisze:
Jak ktos sie boi, nawet BL, to niech nie siega po narkotyki... To jest czesc integralna ich zazywania i trzeba to polubic. Kiedys na DragonFly mialem taki BL, iz myslalem ze wlasnie mam wylew i nawet nie moglem ruszac reka ;> Tak bywa i tyle. Tez fajne doswiadczenie...
Z bodyloadem trzeba się liczyć, ale jeśli można go zminimalizować, to chyba warto, bo potrafi zepsuć tripa. Poza tym wydaje mi się, że wymiotowanie osłabia banię, po 2c-p miałem tylko ból uda, a bania była sromotna, kompletny odlot na peaku, a innym razem wziąłem więcej o 2 mg, bez tolerki, to siedząc na kiblu miałem problem, bo jednocześnie srałem i rzygałem - po czym bania była dużo słabsza od poprzedniej i duużo krócej trwała (około 8-10h efektów przeciwko ponad dobie).

I nie wiem, czy fajnie jest myśleć, że ma się wylew, chociaż co Cię nie zabije...
  • 2362 / 31 / 0
jeźeli wymiotujesz po tym jak już substancja uległa wchlonieciu to niby w jaki sposob ma to oslabic jej działanie?
BS
  • 1444 / 76 / 0
Tęskniłem za Tobą Derb, już dawno nikt się mnie nie czepiał.
Przecież substancja nie działa jak się cała wchłonie, tylko kiedy osiągnie odpowiednie stężenie we krwi. Inaczej halo nie ładowałoby się powoli, coraz mocniej, tylko momentalnie, tak jak przy podaniu dożylnym.
Po prostu część się wchłonęła, a resztę wyrzygałem. Jak inaczej wytłumaczysz to, że miałem gdzieś o 2 plateau słabszą banię, po sporo mocniejszej dawce? (0 tolerki, nie używam też stymulantów i innych środków wpływających na gospodarkę dopaminową i serotoninową w korze mózgowej)?

Poza tym to tylko TEORIA, co zanaczyłem czasownikiem przypuszczającym „wydaje mi się”. Nie jestem biochemikiem, ani lekarzem, ale gdyby na tym forum wypowiadali się tylko profesjonaliści, to ile byłoby postów?
Ostatnio zmieniony 14 marca 2012 przez Scone, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 2362 / 31 / 0
O kurwa, myślisz, że ona sobie leży w układzie pokarmowym i czekasz aż ją łaskawie zwrócisz?
Wymioty po jakichś 30 minutach od przyjęcia substancji nie mają większego sensu.
A to, że ładuje się wolniej to normalne. Co do osiągania stężenia we krwi to jest też coś takiego jak krążenie wrotne i wątroba.
Poza tym istnieją też inne różne czynniki, Shulgin gdzieś pisał, że niektóre fenetylaminy o długim czasie wejścia zbierają się w płucach i prawdopodobnie dzieją się z nimi dziwne i ciekawe rzeczy ;)
BS
  • 1444 / 76 / 0
Wobec tego jaki wogóle sens mają wymioty po intoksykacji? I czemu się trzeźwieje szybciej po zwróceniu (alkoholu)? Organizm się myli? Nie sądzę. Poza tym często wymiotujemy nie tylko tym, co leży w żołądku, ale też np wątrobie. Chociaż wtedy nie była to żółć na pewno.

Ale wróćmy do tematu: wiele osób twierdzi, że BL jest mniejszy przy podaniu im niż oralnie. Jestem skłonny się zgodzić z tą TEZĄ (zaznaczam dla Dementatora Derba :D).

Nie pisz dwóch postów pod rząd. Scalono #czeslaw
  • 1291 / 7 / 0
Osobiście preferuję tylko zielsko, no czasem woda, ale zielsko to podstawa. Zawsze pomagało. Poza tym BL nie jest taki straszny, przynajmniej czuć, że coś się dzieje.
Ostatnio zmieniony 15 marca 2012 przez SzatanskiSkoczek, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ
Posty: 100 • Strona 7 z 10
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.

[img]
Ucieczka zakończona w jeziorze

Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.

[img]
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści

W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.