Negatywne konsekwencje przyjmowania fitokannabinoidów i sposoby im przeciwdziałania.
ODPOWIEDZ
Posty: 283 • Strona 2 z 29
  • 192 / 4 / 0
To co zauważyłem u ludzi (i czasem u siebie) z negatywów po dłuższym paleniu:
- zamknięcie się horyzontów w iluzorycznym świecie, skierowanie się do wewnątrz - czyli totalna olewka na świat taki jakim jest, niemożliwość przyswajania nowych informacji, mgła
- ucieczka od logiki i matematyki, wszelkiego rodzaju, i tej w nauce i w życiu codziennym
to na pewno :D
ale też może być, że:
- w pewnym senie przy długotrwałym paleniu następuje powolny rozkład ego, jako ośrodka pewności siebie przy kontaktach ze światem. Stąd pojawia się osobowość asocjalna, lękowa, depresyjna.

Ale czego się nie robi, by poznać te okruchy "wiedzy tajemnej", które opisać mógłbym jako:
- zwielokrotnienie możliwości postrzegania związków,
- euforyczne przemieszczenie całej strefy znaczeniowej naszego życia na wyższy poziom.

Niestety tak jak każdy drug mj dając odbiera.
Oddycham, bo jestem przesądny.
Obserwuje konwulsje idei i Pustkę, która śmieje się sama do siebie ...
  • 1052 / 77 / 0
To co zauważyłem u ludzi (i czasem u siebie) z negatywów po dłuższym paleniu:
- zamknięcie się horyzontów w iluzorycznym świecie, skierowanie się do wewnątrz - czyli totalna olewka na świat taki jakim jest, niemożliwość przyswajania nowych informacji, mgła
- ucieczka od logiki i matematyki, wszelkiego rodzaju, i tej w nauce i w życiu codziennym
to na pewno :D
ale też może być, że:
- w pewnym senie przy długotrwałym paleniu następuje powolny rozkład ego, jako ośrodka pewności siebie przy kontaktach ze światem. Stąd pojawia się osobowość asocjalna, lękowa, depresyjna.
Nie oczuwam obecnie zadnego z tych objawow, odczuwam natomiast zupelne ich przeciwienstwa. Trzeci punkt wystepowal, momentami dosc czesto, lecz poradzenie sobie z nim zredukowalo o 90% jakiekolwiek braki w mojej pewnosci siebei i stabilnosci emocjonalnej. Pale ok. 9 lat, od 5 roku regularnie. Pozdrawiam :)
Uwaga! Użytkownik zioloziolo jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 192 / 4 / 0
zioloziolo pisze:
Nie oczuwam obecnie zadnego z tych objawow, odczuwam natomiast zupełne ich przeciwienstwa.
I własnie to jest bardzo ciekawe, bo jak chciałem wypisać plusy palenia to właśnie wychodziły mi przeciwieństwa :D
Nie u wszystkich występuje to zawężanie horyzontów, ale większość moich znajomych się z tym zgadza, i widze to po sobie, że jak się dużo pali to rozwój idzie na drugi plan. Oczywiście można i trzeba temu zaradzić. Zresztą ja paliłem całe studia i wcale mi to nie przeszkadzało.
Ale też mam kilku znajomych, dla których palenie stało się życiem i po jakimś czasie nie mamy już tematów do rozmów. Żeby było zawsze "fajnie" trzeba ciągle wprowadzać jakieś dane do systemu, jeśli mogę tak to nazwać. Aby mj rozwijała horyzonty musi mieć na czym operować.
zioloziolo pisze:
Trzeci punkt wystepowal, momentami dosc czesto, lecz poradzenie sobie z nim zredukowalo o 90% jakiekolwiek braki w mojej pewnosci siebei i stabilnosci emocjonalnej. Pale ok. 9 lat, od 5 roku regularnie.
to może podzielisz się tym sposobem. Ja pale 15 lat, od 4 sporadycznie (nie licząc ostatniego miesiąca w ciągu ;] )
Oddycham, bo jestem przesądny.
Obserwuje konwulsje idei i Pustkę, która śmieje się sama do siebie ...
  • 825 / 14 / 0
Palę/paliłem 8-9 lat.

Nie mogę siebie zakwalifikowac całkowicie do tematu " zmiany zachodzące po długim paleniu " bo doszły eksperymenty z innymi dragami, nałóg amfetaminowy, cotygodniowe jedzenie MDMA. Samą trawkę paliłem 3 lata. Od 15 do 18 r.ż.

Przez te 3-lata po wyrobieniu sobie kontaktów, dojsć jarałem ile się dało, praktycznie dzień w dzień.
Nie było żadnej amotywacji, pogorszenie w nauce spowodowane było wagarami i zwyczajnym nieuczeniem się bo zajęty byłem czymś innym (patrz: jaranie), trzeba było się przylozyć dawałem radę.
Zainteresowań drastycznie nie zmieniłem zawsze lubiłem grać w piłkę i uczyć się historii XX-wieku. I to kontynuowałem.Po kilku miesiącach palenia zaczęły się problemy ze snem ( co było najgorsze gdy danego dnia nie zapaliłem ) póżniej częste lęki, poczucie winy, uczucie wyobcowania, obiżenie własnej samooceny generalnie bad-tripy.
Nałóg: Powolna chęć zaprzestania, fresze góra 2-dniowe. Marnacja kasy, pomimo ze zjaraliśmy na trzech sztukę, biegliśmy po następną chociaż każdy wiedział że nic nie da. Zmiana towarzystwa, zamknięcie się w jednym kręgu ziomków z którego ciezko było sie wyrwać napewno tak.

Znam także wielu jaraczy ( po 8-10 lat stażu ) którym odjebało totalnie, zatrzymanie się w rozwoju.
Totalne nic robebienie prócz jarania, praca max do pierwszej wypłaty, bycie na utrzymaniu starych i zero zaradności życiowej. O logicznej rozmawie nawet nie ma co pisac. Są pośmiewiskiem.
U wielu trawa uwypukliła kurewskość ich nautury, wałki, przycinki, samolubnosć.
  • 1615 / 29 / 0
- lenistwo
- zapominalstwo
  • 1052 / 77 / 0

to może podzielisz się tym sposobem. Ja pale 15 lat, od 4 sporadycznie (nie licząc ostatniego miesiąca w ciągu ;] )
To nie jest jakis jeden magiczny sposob, chodzi o to, ze bedac regularnie skopconym, bardzo wiele angazujacych emocje sytuacji przezylem po trawce, gdzie te emocje ogarnac najciezej, takze sie zahartowalem :) Poza tym, staram sie nie unikac zadnej sytuacji, od ktorej powstrzymywalby mnie lek przed opinia ludzi. Udalo mi sie w wiekszym stopniu wypracowac stan swobodnego przeplywu mysli, odpornego na wprowadzajace chaos emocje. Duzo daje tez swiadomosc istnienia "teraz", swiata jako projekcji umyslu i inne bzdury o kosmosie i energii. Pozdrawiam!
Uwaga! Użytkownik zioloziolo jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1294 / 8 / 0
3 rok palenia i jak na razie, to tylko to, że zrobiłem się trochę a społeczny. Wyciągnąć mnie na imprezę ciężko, ale chodzę z samego przekonania, że czasami trzeba. Trochę gorzej idzie też sprawa z poznaniem nowych ludzi, zdecydowanie więcej ludzi poznawałem jak się piło, niż teraz. Innych efektów ubocznych nie odczuwam, leniem jestem od urodzenia i tu zielsko nic nie zmieni. I gdyby nie te dwa powody, to by mj była już idealna, ale w tym góruję nad nią alkohol, proste.
  • 357 / 3 / 0
Czy góruje? Poznawanie ludzi po alkoholu zazwyczaj jest bezwartościowe.
  • 600 / 4 / 0
stonedrider pisze:
Czy góruje? Poznawanie ludzi po alkoholu zazwyczaj jest bezwartościowe.
Wyjdź z domu
Doświadczenie to to co osiągasz, kiedy nie osiągasz tego czego się spodziewałeś
  • 488 / 8 / 0
O ile po miesiącu palenia kilka razy dziennie lekkiej sativy jest nawet znośnie to po miesiącu palenia takich samych ilości indicy ukurwicielki można zapomnieć o czym się właściwie zapomniało %-D
Miałem taki okres w życiu, że nie trzeźwiałem jakiś czas i faktycznie w pewnym momencie naszła mnie krótka refleksja jaką właściwie porę roku mamy.

Duże znaczenie ma kiedy palimy i co robimy. Jak jestem aktywny i sobie codziennie zakurzę wieczorem to ubocznych efektów nie ma żadnych ale jak się siedzi miesiąc na dupie wychodząc tylko z domu na tłoka i na kebaba a przy tym intoksykuje się 5 razy dziennie to naprawdę po tygodniu jest gruby nieogar. Najgorsze w nim jest to, że jest on zajebiście fajny %-D
ODPOWIEDZ
Posty: 283 • Strona 2 z 29
Artykuły
Newsy
[img]
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia

W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.

[img]
Ogromny transport kokainy. Narkotyki za 19 mln zł ukryto w złomie

Ponad 350 kg kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 19 mln zł przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Gdyni. Narkotyki były ukryte wewnątrz ciężkich metalowych elementów znajdujących się w kontenerach ze złomem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.

[img]
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce

Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.