Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 23 • Strona 1 z 3
  • 5 / / 0
A więc właśnie potrzebuję instrukcji robienia sobie kroplówki. Wszystkie posty na temat bardzo mile widziane. Aha oczywiście chodzi o kroplówkę z "wsadem" XD.
  • 182 / / 0
-.- butelka, "kabel" czyli jakaś cieniutka rurka i najtrudniejszy element - sam sobie musisz ogarnąć wenflon, czyli wbić się w żyłę, jednocześnie dobrze jak będziesz miał 'korek', żebyś się nie wykrwawił. Podłączasz elementy i viola - ale nie polecam we własnym zakresie tego typu zabaw, najtrudniejsze będzie ogarniecie wenflonu i nie zachlapalnie przy tym połowy pokoju juchą...
Byleby znów baka była jak dawniej, i byle apteka otwarta do pólnocy najmarniej
Byleby mocno zaszumiało w bani, bylebym euforie znów poczuł gdzieś przy krtani ^^
  • 3309 / 22 / 0
Przecież wenflony są nawet na DOZ, jeśli gdzieś w aptece nie ma.

@down - faktycznie, dzięki
Ostatnio zmieniony 02 marca 2012 przez angor animi, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: .
sqrt(666)
  • 1951 / 15 / 0
Ogarnięcie, to chyba chodziło o obsługę tym, a nie o zdobycie
  • 5 / / 0
Temat aktualny. Oczywiście chodzi o jakiegoś guida (linki mile widziane). Warto przecież się upewnić, że nie wprowadzamy np. powietrza do żyły, albo umieć ustawiać "tempo" kroplówki. Sigzour, wybacz, ale będąc złośliwym mógłbym potraktować twoją wypowiedź jako niekonstruktywną. Ja na twoim miejscu stosowałbym się do zasady, żeby każdą opinię "obok tematu" starać się równoważyć jakąś informacją "na temat". Nie martw się o mnie. Btw. może ktoś polecić jakąś książkę na temat iniekcji, kroplówek itd?
  • 5 / / 0
Sry, sigzour, oczywiście szacuneczek dla ciebie, chodzi tylko o to, że w dzisiejszych czasach naprawdę opłaca się stosować normalny sterylny sprzęt, nie mieszkam przecież w dżungli.
  • 182 / / 0
nie chodzilo mi o sam pomysł na podłączenie sobie kroplówki 'na dziko', samemu. Chodzi mi o trudność wykonania tego we własnym zakresie, poza tym sam sens podłaczenia sobie kroplówki uwazam sa chybiony - chyba że ktoś zamierza się szybko wykończyć, wtedy zwracam honor. Bo co innego trzepnąć i.v., mieć mega wejscie i peaka - przy kroplówce nie zadziała to na zasadzie 'dlugiego' mega wejscia i przedluzenia peaka. Raczej podziała porównywalnie do spożycia danej substancji p.o. (jak nie lepiej...). Pomijam kwestie bezpieczeństwa organizmu, przy dlugotrwałym podawaniu jednej substancji przez krew - tak samo jak kwestie rosnącej skokowo w tym momencie tolerancji i po dłuższym czasie braku reakcji na substancje.
Nie potwierdzam oczywiscie powyzszego info ;) Idę logiczną drogą, że tak powiem
Byleby znów baka była jak dawniej, i byle apteka otwarta do pólnocy najmarniej
Byleby mocno zaszumiało w bani, bylebym euforie znów poczuł gdzieś przy krtani ^^
  • 5 / / 0
Hmm... zaaplikowanie sobie wenflonu własnoręcznie to niezła sztuka (o ile w ogóle wykonalne, nie próbowałem jeszcze). Ale jak już masz wenflon to dalej jest łatwo, sam miałem kroplówkę nie raz i chodziłem z nią po szpitalu, więc nie wiem ocb. Chodzi mi o takie drobne sprawy jak ustawianie tempa itd, bo tutaj ewentualna pomyłka mogłaby obfitować w niepożądane konsekwencje XD
  • 3309 / 22 / 0
zaaplikowanie sobie wenflonu własnoręcznie to niezła sztuka
Owszem, mi zjebali przy zakładaniu w szpitalu. Jak lekko poruszyłem ręką niedługo po włożeniu, poczułem piekący ból w żyle do wysokości bicepsu (wenflon w dłoni). Potem w miejscu wbicia miałem spore zgrubienie, a ta żyła mnie swędziała co jakiś czas. Przeszło po miesiącu czy dłużej zażywania leków. Jadłem różne leki i pomagało, ale niewiele, dopiero maść Butapirazol się z tym rozprawiła i nie ma żadnego śladu ani zgrubienia w tym miejscu.
sqrt(666)
  • 989 / 35 / 0
Zalożenie sobie wenflonu to banalna sprawa, łatwiejsze jak zrobienie strzała.
Wbijasz się tą igiełką co idzie przez rurkę, jak się wbiesz, wyciągasz igłe i pchasz samą rurkę.
Potem przyklejasz i gotowe.
ODPOWIEDZ
Posty: 23 • Strona 1 z 3
Newsy
[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy

Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.