Witamina A nieźle to nasiliła - nerwobóle na tripach są tak mocne, że każda moja przygoda z psychodelikami (mahomet, 4-AcO-DMT) podczas kuracji kończy się badtripem na peaku i dziękowaniem za dar życia na zejściu oraz pogrążaniem się wśród znajomych gdy nagle trzęsącymi się łapami sięgam po samarę pełną suplementów diety i witamin (każda witamina oddzielnie w dużej dawce, minerały również, aminokwasy podobnie + różne leki ziołowe), połowę zawartości wysypuję na podłogę niczym starzec z Parkinsonem, wpierdzielam leki, zawijam się w kocyk i zagłębiam się coraz to dalej w moim psychicznym rozpiździaju
Jedynie psychodeliki i MDMA (którego od pół roku nie mam) wykazują u mnie tendencje uzależniające :) A może to po prostu politoksykomania...
Dzięki za super rady raz jeszcze. Faktycznie wsparcie bardzo pomaga, niestety nie mam prawdziwych przyjaciół, z ojcem nie utrzymuję kontaktu a matka ma dość wysłuchiwania jakie kolejne schorzenie sobie wymyśliłem (gdy w końcu zrozumiałem, że mam nerwicę, straciła zaufanie do tego co mówię).
W związku z powyższym terapia może okazać się kluczowa, aczkolwiek sam planuję dokupić więcej leków ziołowych uspokajających, wzmocnić dawkowanie lecytyny, dorzucić dużo kwasu foliowego, troszkę B12 + kilka ziółek typu dziurawiec (żeń szeń i różeniec już stosuję) i będę musiał się wziąć w garść i zacząć zmieniać moje życie oraz pracować nad doprowadzeniem mojej osoby do stanu znacznie bliższego perfekcji niż jest obecnie. Postaram się delikatnie zwalczyć mój perfekcjonizm ale jednocześnie poprawić jakość mojego życia (na dzień dzisiejszy jest lipa na każdej płaszczyźnie) i to powinno mocno podbudować moją podświadomość.
Masz PM.
Nie licz na to że leki to rozwiązanie bo to ostateczność, ja wole walczyć ze swoimi problemami na trzeźwo, nie jest łatwo i nie robie jakiś super postępów ale jest to o wiele lepsze niż ingerencja leków w moje „ja” które chciał bym odzyskać sprzed leczenia .
Jednym z powodów dla którego jebalem te pierdolone leki była moja agresja, nerwowość, strach przed tym że ciągle jestem za słaby aby pracować, wyrwać się z domu, ustabilizować życie.
Teraz już wiem że moja wrodzona złośc to zaleta a nie wada to ona napełnia mnie energią do zmiany życia bo jak się wkurwie to nie ma że nie dam rady że nie podołam tylko ide przed siebie i rozpierdalam system nie patrząc na to czy to się komuś podoba czy nie.
Człowiek musi się wkurwić na to jak zyje jakim się stał i przez co lub kogo taki się stał,to daje siłe wykrzyczeć światu: nie i chuj! I wtedy jak życie kopnie cię znowu w ryj to nie siadasz i płaczesz tylko oddajesz dwa razy mocniej-może nie jest to super dla mojego otoczenia ale ja toczę walke teraz o swoje być albo nie być więc w chuju mam że rykoszetem obrywa się innym
tyle w temacie i nie mówię że masz mnie naśladować bo to moja droga do wyrwania się z gówna i jak na razie najbardziej skuteczna
Na stroni Anieli Jandy która jest zielarką piszę aby pić Mierznicę Czarną wraz z Rumiankiem Szlachetnym (Rzymskim) może byc też zwykły rumianek.
Podobno Nerwica po 2 miesiącach picia znika i już nie wraca.Można spróbować również męczennicy Cielistej która jak wykazały potwierdzone badania kliniczne znosi pobudzające działanie amfetaminy oraz posiada wiele innych walorów zdrowotnych.
Wpiszcie w duckduckgo : Aniela Janda i pierwsza od góry to jej strona.Ponad to opisuje jak wykonać różne inne mieszanki które np. likwidują szumy w uszach (często występują przy zatruciach organizmu oraz przy nerwicach) [także mnie to dotyczy] oraz na wiele innych dolegliwościach , myślę że nie zaszkodzi a może pomóc.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.