Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
Kupowałem taniej i bez wyjebki. Spotkałem osobę która po 2 polewkach (1,2 i 1,5 spory odstęp) po 2 godzinach od ostatniej puściła bełta. 1,7-2 to już sporo zwłaszcza na początku.
Może mieszaliście z czymś nieciekawym?
ragnarock pisze:Kupowany [źródło - s.] za 55zł/100ml. Może to jakiś wał? Chociaż nie wiem co można by dodać do czegoś takiego jak GBL :rolleyes:
aha: no i jeszcze jak z efektami ubocznymi i ewentualnym waleniem w ciagach? Z tego co wyczytałem to 2M2B w ciągu szybko traci urok i nie ma tej euforii. Jak z gielbem?
GBL (a właściwie jego aktywny metabolit – GHB) to substancja dwa w jednym. Jest to połączenie depresanta i stymulanta. W dużych dawkach efekt depresyjny jest po prostu na tyle duży(i tak szeroko działający na mózg), że zyskuje przewagę nad profilem stymulacyjnym i człowiek robi się senny, a nawet zasypia na stojąco jak przywalisz dużo za dużo. Ja osobiście NIENAWIDZĘ zasypiać albo nawet przysypiać po GHB. Bardzo chujowe uczucie. Czujesz te dwie siły – depresyjną, usypiającą, która wręcz przymyka Ci powieki i tą drugą – pobudzającą, mózg pracuje, myślisz, albo przynajmniej chcesz… odpływasz na moment, a przecież nie chcesz teraz zasypiać… i nagle BAM! Chwilowe specyficzne uczucie jakbyś spadał, jakby krzesło na którym siedzisz straciło równowagę i byś miał polecieć na plecy – wiesz chyba o co chodzi. I się budzisz na chwilę dzięki tej chwilowej adrenalince. Część mózgu jest pobudzona i działa na obrotach, a inny ośrodek mózgu próbuje uśpić cały mózg. Pojebane. No, chyba że walniesz tak dużą dawkę, że zaśniesz momentalnie. Tego też nie lubię. Po pobudce czujesz się jak ścierwo. Jesteś cały mokry, masz jakieś psychotyczne sny (w końcu część mózgu jest na maxa pobudzona dopaminą). I co zrobisz? Będziesz dochodził do siebie, czy zrobisz polewkę dzięki której za 5 min będziesz znowu czuł się jak młody bóg?
2M2B to za to typowy depresant. Po wypiciu pierwsze objawy działania pojawiają się dosłownie po 5 sekundach. Rozluźnia, relaksuje, lekko poprawia humor, robisz się senny, NATURALNIE senny. Nic w Twojej głowie nie walczy, żadna senność z pobudzeniem. Idziesz spać i śpisz długo i naturalnie. Sen i pójście spać wydaje się taką fajną, najlepszą metodą na spędzenie reszty dnia/wieczoru. Nie jest to wg mnie substancja imprezowa. Jest bardziej senna od alkoholu, chyba że w bardzo małych, lekko działających dawkach. Działa długo. Szczególnie jak walniesz 5+ ml – wtedy to i cały następny dzień możesz czuć efekty. Do ciągów się IMO nie nadaje. W przeciwieństwie do GBL, którego profil działania jest taki, że wręcz prowokuje do ciągu – i to wielokrotnie bardziej niż sam alkohol.
A z tymi 5 sekundami to chyba trochę jednak przesadziłeś?
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia
Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.
Jak wygląda Luksemburg 2 lata po dekryminalizacji marihuany? Bilans zysków i strat
Kiedy myślimy o luźnym podejściu do marihuany w Europie, przed oczami stają nam holenderskie Coffee Shopy lub portugalska dekryminalizacja. Jednak to Malta i Luksemburg dokonały prawdziwego przełomu legislacyjnego. Latem 2023 roku Luksemburg stał się drugim krajem UE, który oficjalnie wpisał prawo do uprawy konopi w ustawy.
Koniec hurraoptymizmu? Brakuje dowodów na skuteczność medycznej marihuany przy większości schorzeń
Złe wieści dla osób, które widzą w medycznej marihuanie remedium na całe zło świata – nawet na nowotwory. Analiza 2500 badań wykazała, że jej skuteczność można potwierdzić zaledwie w ułamku schorzeń, na które jest stosowana. Czy kannabinoidy czeka podobna przyszłość co opioidy?
