rob swoje ryzyko jest twoje bo zycie to nei bajka nie głaszcze cie po jajkach ;)
pozdro
przecież nie chcemy poszarpać topów, nie?
tylko pamiętajcie: "jeżeli nie pamiętasz czy odbezpieczyłeś claymore'a, to znaczy że go odbezpieczyłeś!"
[ external image ]
i grzybiarz robi za podłoże pod grzybki
Breslau jest niemieckie!
Kurwa spot w chaszczach obleganych przez pająki, kleszcze, pokrzywy, oset i wszystko co tylko jeszcze przed zakusami złych ludzi może chronić i wszystko na nic.
Dwa dni temu poszedłem do roślinek podlać co nieco wodą z nawozem do kwitnienia, ale 20 m przed miejscówka stanąłem jak wryty - ktoś łaził tuż przy moich krzakach i rozmawiał z drugą osobą. Pierwsza myśl "pały"- szybki odwrót, nawóz w krzaki i do domu. Wróciłem tam dopiero dzisiaj z nadzieją, że może byli to niczego nieświadomi grzybiarze, jakaś parka która chciała pieprzyć się w krzakach czy choćby naćpane, gadające sarny. Moim oczom ukazał się smutny obraz oskubanej Earl Misty. Na samym czubku złodziej zostawił mi dwa małe topki - nie wiem: na pocieszenie, dla żartu ? Metr obok leżał zdeptany malutki passion - jakimś cudem nie został zauważony tylko połamany. Zebrałem to co zostało i teraz smutnymi ustami wdycham smutny dym do smutnych płuc . Kurwa :-(
To już druga miejscówka stracona w tym roku - pierwsza padła zaraz na początku, ale strata małych sadzonek nie boli tak jak strata kwitnących feminów :-/
No cóż zostaje mi miejsce numer 3, które paradoksalnie jest najmniej bezpieczne - czas pokaże
Ale pamiętam,że już odtańczyłem swój taniec śmierci z diabłem
Właśnie nawet nie jest najbardziej wkurwiająca jak dla dla mnie sama strata i fakt, że nie będę teraz miał swojego. Najgorsza jest myśl, że człowiek biegał tam ze szpadlem, z nawozami, z wodą, nie raz nie dwa stresował się czy aby ktoś już go nie wykrył, walczył ze ślimakami, bał się przymrozków, pod koniec miał nadzieje "a nuż się uda"..., a potem przychodzi ktoś na gotowe, tnie wszystko i szczęśliwy idzie jarać efekt naszej pracy :-/
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
Kiedyś wychodzę ze spota a tu na drodze stoi jakiś chłop z rowerem i pyta "SO GRZYBY?" ja z wkurwieniem na twarzy "NI MA!"
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Senat za wyższą akcyzą na alkohol. Nikt nie był przeciw
Senat jednogłośnie przyjął ustawę zwiększającą akcyzę na napoje alkoholowe. Dodatkowe wpływy z podwyżki zasilą budżet Narodowego Funduszu Zdrowia. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat
Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
