uprawa na dworze lub w szklarni poprzez użycie specjalnych technik
ODPOWIEDZ
Posty: 92 • Strona 5 z 10
  • 270 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: 5zł »
ja tam najelpsza opcja to jest laka na skarju lasu za jakimis malymi drzewkami chuja nikt wam nie ukradnie zreszta
rob swoje ryzyko jest twoje bo zycie to nei bajka nie głaszcze cie po jajkach ;)
pozdro
:pacman: :pacman: :pacman: :pacman:
  • 52 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: kloshard »
z mojego doświadczenia do tego najlepiej nadają się miny kierunkowe

przecież nie chcemy poszarpać topów, nie?

tylko pamiętajcie: "jeżeli nie pamiętasz czy odbezpieczyłeś claymore'a, to znaczy że go odbezpieczyłeś!"

[ external image ]

i grzybiarz robi za podłoże pod grzybki
Ostatnio zmieniony 21 stycznia 2010 przez kloshard, łącznie zmieniany 1 raz.
sypiam w kartonie nasączonym LSD
  • 1519 / 20 / 0
Wiadomo że zawsze część roślinek trzeba spisać na straty, czy to przez ludzi, czy to przez zwierzęta. Dlatego najlepiej zamiast wszystko na jedną miejscówe dawać, lepiej porobić kilka mniejszych spotów.
Żeby życie miało smaczek, raz grzybek a raz maczek...


Breslau jest niemieckie!
  • 3215 / 420 / 0
Czytałem ten wątek kiedyś i miałem nadzieje, że nigdy nie będę miał o czym pisać a tu proszę.
Kurwa spot w chaszczach obleganych przez pająki, kleszcze, pokrzywy, oset i wszystko co tylko jeszcze przed zakusami złych ludzi może chronić i wszystko na nic.

Dwa dni temu poszedłem do roślinek podlać co nieco wodą z nawozem do kwitnienia, ale 20 m przed miejscówka stanąłem jak wryty - ktoś łaził tuż przy moich krzakach i rozmawiał z drugą osobą. Pierwsza myśl "pały"- szybki odwrót, nawóz w krzaki i do domu. Wróciłem tam dopiero dzisiaj z nadzieją, że może byli to niczego nieświadomi grzybiarze, jakaś parka która chciała pieprzyć się w krzakach czy choćby naćpane, gadające sarny. Moim oczom ukazał się smutny obraz oskubanej Earl Misty. Na samym czubku złodziej zostawił mi dwa małe topki - nie wiem: na pocieszenie, dla żartu ? Metr obok leżał zdeptany malutki passion - jakimś cudem nie został zauważony tylko połamany. Zebrałem to co zostało i teraz smutnymi ustami wdycham smutny dym do smutnych płuc . Kurwa :-(

To już druga miejscówka stracona w tym roku - pierwsza padła zaraz na początku, ale strata małych sadzonek nie boli tak jak strata kwitnących feminów :-/

No cóż zostaje mi miejsce numer 3, które paradoksalnie jest najmniej bezpieczne - czas pokaże
Uwaga! Użytkownik Fatmorgan nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 85 / / 0
Współczuje wszystkim co stracili swoje krzaki bo wiem ile to trudu jest żeby się nimi opiekować .
Nie pamiętam co wczoraj zjadłem.
Ale pamiętam,że już odtańczyłem swój taniec śmierci z diabłem
  • 3215 / 420 / 0
@up
Właśnie nawet nie jest najbardziej wkurwiająca jak dla dla mnie sama strata i fakt, że nie będę teraz miał swojego. Najgorsza jest myśl, że człowiek biegał tam ze szpadlem, z nawozami, z wodą, nie raz nie dwa stresował się czy aby ktoś już go nie wykrył, walczył ze ślimakami, bał się przymrozków, pod koniec miał nadzieje "a nuż się uda"..., a potem przychodzi ktoś na gotowe, tnie wszystko i szczęśliwy idzie jarać efekt naszej pracy :-/
Uwaga! Użytkownik Fatmorgan nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2466 / 16 / 0
Co myślicie aby zasadzić outdoor tak żeby zebrać przed wakacjami albo na początku ?? Zbiory były by mniejsze ale można by było uniknąć grzybiarzy ludzi spędzających wakacje na opierdalaniu spotów.
Ćpający kaszlodyn ponad dacz dachami
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
  • 3215 / 420 / 0
Specjalnie doświadczony nie jestem, ale w takim czasie dojdą chyba tylko automaty - jeśli je masz na myśli to pomysł generalnie ok.
Uwaga! Użytkownik Fatmorgan nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2466 / 16 / 0
No bo właśnie tak myślałem o automatach. Zbiorę w dwa miechy. Nie koniecznie muszą być feminizowane. Jak już to użyje azotan srebra by otrzymać feminizowane na następny sezon. A po zbiorach na tych samych spotach posadzę seedy z OP.
Ćpający kaszlodyn ponad dacz dachami
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
  • 113 / 50 / 10
Automaty na dworze dochodzą około 3 miesięcy a nie dwóch.

Kiedyś wychodzę ze spota a tu na drodze stoi jakiś chłop z rowerem i pyta "SO GRZYBY?" ja z wkurwieniem na twarzy "NI MA!"
Czy ciemno, czy jasno- w dupie zawsze ciasno :gun:
ODPOWIEDZ
Posty: 92 • Strona 5 z 10
Newsy
[img]
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III

Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.

[img]
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki

Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.

[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.