kayaman pisze: Jerozolima - Mądry z Ciebie człowiek . tyle napisać i to jeszcze w takim stylu , trzeba potrafić , musze powiedzieć ze mnie tez pełno osób wkurwia , mówiąc marihuana - "narkotyk" !! tak sie przyjeło i tak większośc osób " starszej daty " uważa , ale wszyscy tutaj wiemy ze to jest kłamstwo , Ziele to jest ŻYCIE I PRAWDA , i jeśli chcesz prawdziwie żyć to musisz je palić PEACE
My wiemy, że Jah żyje [Jah no dead]. Wzrasta moja wiedza, moja pamięc mi mówi, Marcus Garvey powiedział o wieści, że Jah żyje.To jam ci był, który rzekł; czerwień, zieleń i złoto to kolory tęczy...Lew, lew ukoronowany na króla w Addis Abebie w Afryce. Jah no dead, Jah no dead....Spotkaj się ze mna na brzegu pięknej rzeki, gdzie jest koniec twej podróży....Jah no dead...."
p.s.Nauka pewnie nigdy nie znajdzie Boga, bada go nie tymi narzędziami![zresztą to w jej interesie jest, żeby Boga niebyło....i chyba tak naprawdę nie chce Go zbnaleźć. ]
Filozofia ? Samo za siebie...
pozdrawiam tych co maja ochote dozyc starosci
codeine pisze: O kurwa, co za brednie
ćpa się dla przyjemności i tyle, czasem dla relaksu, odprężenia, żeby coś dodać do wrażeń i sposobu w jaki odbieramy świat, żeby lepiej bądź dłużej funkcjonować (co oczywiście odbija się w dłuższym rozliczeniu na zdrowiu), w ramach buntu przeciwko systemowi, a czasem dlatego, że nie znajdujemy w świecie żadnej innej radości. w każdym razie podłożem wszystkiego jest przyjemność, satysfakcja i zbliżone uczucia, a my, jako istoty jak najbardziej egoistyczne chcemy ich więcej dla siebie. może trochę inaczej sprawa wygląda z psychedelikami, które bezpośrednio przyjemnych doznań nie wywołują (a przynajmniej nie aż takich jak np. depresanty czy choćby trawa), ale powodują zmianę sposobu postrzegania bądź tożsamości, w przypadku dysocjantów nawet całkowicie, oraz katalizują cały szereg reakcji enteogenicznych (a przynajmnniej wydających się enteogenicznymi, nie zamierzam tu podejmować tego tematu, gdyż naraziłbym się szamańskiej części forum ;) ), które w założeniu również mają coś do naszego życia dodać. niezależnie od tego czy są to dodatki dobre czy złe - wciąż robimy to dla siebie, nie dla jakichkolwiek wyższych idei, a wypisywanie sobie filozoficznych bądź, co gorsza, religijnych usprawiedliwień jest niczym więcej jak oszukiwaniem siebie. tyle 0.03PLN z mojej strony, jeśli kogoś obraziłem to przepraszam. ;)
ps. Okreslenie cpun nie jest dla mnie obrazliwe, bardziej czuje sie urazony, jezeli ktos nazwe mnie alkoholikiem/menelem.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
