Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
PS. mineło 40 min od wrzucenia 450 mg ; ). Nawet Grejpfrut nie poprawia fazy ; >. Jedynie co mnie kręci to lekka stymulacja. :motz:
Kazik pisze:Ultra-rapid metabolizer, zwielokrotniony enzym 2D6.
Dobrze, że nie jestem opiatowym typem człeka i wole żreć psychodeliki, bo inaczej przy mojej wrażliwości na opio bym się wjebał po uszy :listen: A tak swoją drogą dxm już mnie chyba nigdy nie poklepie, może spróbuje za jakiś czas 900 lub 1350mg, żeby w ogóle coś poczuć. Ostatnim razem po 900 mg nic nie czułem i nie było po mnie widać, a jedyne co zostało mi ofiarowane to swędziawka i ów kaszel którego wcześniej nie miałem, żeby było zabawniej.
Proszę mi tylko nie pierdolić o zjawisku tolerancji, bo tego zdzierstwa (tj. dxm-u) od dawien dawna nie żarłem, tako i w doświadczeniu wiem że tolerancja fizyczna w przypadku dxm to jakby mit. Czasem 750 jebnie lepiej niz 900, różnie bywało gdy się za "kinderćpuna" ćpało hehe
A tak powracając do tematu, obecnie warząc jakieś 60kg wpierdalając 1350mg (czyli 22,5mg/kg) czy 900 mg (czyli 15mg/kg) ciągle nie osiągnąłem jeszcze nigdy plateau IV.W moim przypadku to chyba nie możliwe, bo te rubryczki dxm mg na kg ciała to bzdura, nie uwzględniają innych czynników (jak chociażby dieta np.).
lecz zadnej fazy nie doświadczyłem, straszne gówno, waze 86kg wiec wyszlo cos kolo 5mg/kg - niby plaetau 2 i chuj.
co bylo nie tak ?
za malo wzialem czy błąd taki że nie wziąłem tego na raz.
faza była taka troche pusta, bardziej pusta niz nawalenie sie gazem z butelki, po ktorym sa chociaz bardzo dobre OEVy, a po DXM nic.
Oczywiście do niczego nie nakłaniam.
Zamierzam także w najbliższym czasie spróbować kodeiny, a na stałe chyba przerzucę się na benzydaminę, bo ona działa jak powinna a na drugi dzień czuje się całkiem dobrze jakbym wogóle nic nie brał. Ze starchem nie ma problemu - 20 mg paroksezyny i problem z głowy. Ktoś może podzielić się jakimiś sposobami konsumpcji, by nie czuć smaku? Zastanawiałem się nad zjedzeniem z jogurtem (przy Acodinie działało) albo zawinąć w coś np. w ser lub chleb. I czy ktoś może jeszcze podać jakieś w miarę tanie psychodeliki z apteki bez recepty?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Więzienie za 0,11% przekroczenia?
Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
