Pentedron i substancje będące jego pochodnymi.
Więcej informacji: Pentedron w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2715 • Strona 30 z 272
  • 253 / 5 / 0
Myślę, że 100 mg to na początek za dużo. Ja sam nie biorę tego nigdy więcej niż 50 mg na raz. Potem przecież można dociągnąć.
METAFIZYKA BETA-KETONÓW
  • 438 / 3 / 0
Zgadza się dopaminergiki mają tę zaletę, że można dociągać, ale oczywiście też bez przesady. I mnie w sumie pentedron nigdy nie dawał jakichś psychotycznych zwał wręcz jak na obiektywnie mocne działanie zjazd jest bardzo łagodny. Tylko dość duże zmulenie no i te "wizuale", które fajne nie są zwłaszcza, że później pogorszył mi się wzrok na dłuższy czas.
Ćpanie jest wyrokiem na całe życie.Ćpamy w nadziei, że doświadczymy szczęścia na progu piekła. Na końcu nie ma już nawet nadziei.

NIE MIKSUJCIE Z NICZYM ALFY
  • 1987 / 108 / 0
Pider pisze:
1- rozgnieść i w nosa, ja bym jebał 100mg na początek, dorzucac na wlasną odpowiedzialnosc, zjadz gwarantowany po dorzucaniu %-D
za przeproszeniem - kurwa, weź się pierdolnij się w łeb zanim napiszesz ponownie takie "rady". pisałem o dawkowaniu na pierwszy raz parę ekranów wcześniej.
więc po pierwsze, pomijając próbę alergiczną którą i tak 99% ćpunów ma w dupie ;) to nie 100mg, a 20mg. po drugie nie w nos, a oral.
najwyżej będzie za słabo i dorzucisz. oczywiście w nos klepnie mocniej i szybciej, ale wg mnie nie warto stymulantów tak zapodawać.
opetany pisze:
2) czy zjazd jest bardzo dojmujący, czy występuje pół-sen jak np. po ethcacie (który jest troszeczkę regenerujący). Po ethcacie miałem raczej dotkliwą zwałę mentalną, moralniaka ale przerabiałem bardzo duże ilości. Czy, powiedzmy, 300mg pente zrobione w nocy nie będzie skutkowało bardzo pogorszonym nastrojem na drugi dzien, i czarnymi myslami?
jeśli nie masz tolerancji na stymulanty i dodatkowo na pentedron, to 300mg Ci nie będzie potrzebne na noc. ja miałem dwa razy 0.5g w postaci proszku i nie pamiętam specjalnie prób z tym, cośtam może działało tak jak powinno, ale słabo i krótko. sam nie wiem. po jakimś czasie dorwałem gruby kryształ no i to w sumie traktuję jako początek przygody z pente. i się zaczęło. powiem tak, za pierwszym razem chciałem 25mg, odważyło się 50mg , skruszyłem, wciągnałem połowę. po 3 minutach poczułem się tak fajnie, ale coś słabo, więc dociągnąłem do 50mg ;) wychodziłem akurat na piwo ze znajomym, nagle zrobiło się tak zajebiście-maniakalnie, że w trybie supermana dociągnąłem jeszcze dwie takie kreseczki dobijając do 100mg i poszedłem na browara. taka zajebista faza trzymała mnie 5-6 godzin. browar zajebiśćie wchodził, gadki zajebiste, wszystko super zajebiste, hey hey, i'm superman! znaczy nie, źle mówię, bo to nie był burak mode tylko tryb magika-geniusza z czarodziejską różdżką pozytywnej energii.

no ale coś za coś. tolerancja bardzo szybko rosła, 3g które miałem rozproszyly się nie wiem jak szybko nawet. ale bardzo. nie pamietam tego momentu gdy się skończył i co potem było. pamiętam tylko, że pente wtedy działał na mnie tak, że jak mi schodzil to odczuwalem senność nie do opanowania. po prostu ścinało mnie do snu jak po jakimś gieblu. szkoda, że teraz tak nie mam ;)

dobra, chyba 50mg robi swoje, bo czuję, że głupoty chrzanię teraz już. w każdym razie uważaj na:
- pierwsze dawki
- ciągi
- bardzo szybko rosnącą tolerancję
co do zjazdów to dla mnie są one podobne do MDPV/alfaPVP, tzn. teraz, gdy sporo zapodaję i mam tolerkę. czyli w momencie gdy zaczyna ustępować (w tej chwili to jest płynnie, średnio po 2-3 godzinach) to pojawia się dołek, zmęczenie, niechęć, brak pomysłów i chęci do myślenia i działania, czyli jakby odwrotne efekty niż samego pente. opcje są dwie - pójść spać (tu też podobnie do MDPV/aPVP - po pente raczej nie ma z tym problemu w tym momencie) albo redose który zamienia tę lekką depresję na kolejne 2 godziny hipomanii ;>

ps. zjazd ten nazwałbym zjazdem typowo dopaminergicznym. wspomniane efekty są, ale to jest takie do ogarnięcia, spokojne, nie wiem, po prostu zmęczenie i przygnębienie z braku sił, chęci do działania, może być nawet mocne, ale nie jest takie przybijające, po prostu jest ale jest się spokojnym. nie ma takiego roztrzęsienia jak na zjeździe serotonergicznym (lub połączeniu), płaczu, tak mocnego przygnębienia kiedy to człek chce se tylko w łeb strzelić, rozmyślania o wszystkim co udało się zapamniętać, co się działo na "nieogarze"... wiecie o co mi chodzi pewnie :)
3) Bardzo niepokoją mnie te "wzrokowe rewelacje" o których czytałem - czy jest to efekt wycieńczenia organizmu, czy Pentedron może wyjątkowo szkodliwie działać na wzrok (wiem, że nie dysponujecie żadnymi badaniami :PP)
Pzdr.
możemy się tylko domyślać i sobie teoretyzować ;) pentedron wyostrza zmysły bardzo konkretnie i wg mnie to jest kluczem do zagadki. popatrzcie zresztą, znalazłem linki które ostatnio chciałem pokazać - dotyczące kamery Canona i filtru optycznego :) pierwsze zdjęcie z filtrem, drugie bez. na ile normalnie mam ostry wzrok, tak pentedron właśnie wyciąga ten filtr w mojej głowie i mam wtedy hiperwzroczność ;)
https://dl.dropbox.com/u/29586086/olpf/5dmk3_ref.jpg
https://dl.dropbox.com/u/29586086/olpf/ ... emoved.jpg
a tu więcej o tym filtrze i aparacie, jakby kogoś interesowało ;) http://www.canonwatch.com/eos-5d-mark-i ... sharpness/

a poza tym - zmęczenie swoją drogą, po dwóch czy trzech dobach niespania to można dużo rzeczy widzieć. ;) jeśli nie chcesz ryzykować to odżywiaj się zdrowo, regularnie, do tego suplementy/witaminy/przeciwutleniacze. i nie zapominaj o codziennej dawce snu.


to by było na tyle. chyba. ps. czy też Wam się tak ręce trzęsą po pente?
Uwaga! Użytkownik scr nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 438 / 3 / 0
Dopaminergiczny "parkinsonizm", mogą się trząść. :)
Ćpanie jest wyrokiem na całe życie.Ćpamy w nadziei, że doświadczymy szczęścia na progu piekła. Na końcu nie ma już nawet nadziei.

NIE MIKSUJCIE Z NICZYM ALFY
  • 1987 / 108 / 0
alfachem pisze:
Dopaminergiczny "parkinsonizm", mogą się trząść. :)
nie no, parkinsonizm to raczej na zjeździe by telepało gdy dopaminy byłoby za mało.
Uwaga! Użytkownik scr nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 438 / 3 / 0
To też, ale drżenie rąk nie jest niczym niepokojącym (tak z grubsza nie jest oczywiście) i może nawet świadczyć o nidoborze jakichś witamin czy wypłukanym magnesie :)
Ćpanie jest wyrokiem na całe życie.Ćpamy w nadziei, że doświadczymy szczęścia na progu piekła. Na końcu nie ma już nawet nadziei.

NIE MIKSUJCIE Z NICZYM ALFY
  • 1987 / 108 / 0
alfachem pisze:
To też, ale drżenie rąk nie jest niczym niepokojącym (tak z grubsza nie jest oczywiście) i może nawet świadczyć o nidoborze jakichś witamin czy wypłukanym magnesie :)
może, ale u mnie się pojawia po zapodaniu pente, więc to niemożliwe ;) a może to po prostu jakiś lekki overdose.
Uwaga! Użytkownik scr nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 438 / 3 / 0
U mnie z kolei pojawiają się właśnie wizuale, których jednak tak intensywnych nigdy nie mam nawet po dwóch bezsennych nocach, więc można przypuszczać że pentedron jest dosyć zjadliwy dla mózgu.
Ćpanie jest wyrokiem na całe życie.Ćpamy w nadziei, że doświadczymy szczęścia na progu piekła. Na końcu nie ma już nawet nadziei.

NIE MIKSUJCIE Z NICZYM ALFY
  • 471 / 2 / 0
Dzięki wielkie za wszystkie odpowiedzi :) Doświadczenie ze stymulantami mam, tolerkę raczej na ketony raczej na niskim poziomie, więc myślę że optymalnie będzie zarzucić 50mg oral i najwyżej potem dorzucać (świadomy jak ta zabawa się może skończyć %-D %-D )
Ostatnio zmieniony 07 lipca 2012 przez novumdragum, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 869 / 15 / 0
scr pisze:

ps. zjazd ten nazwałbym zjazdem typowo dopaminergicznym. wspomniane efekty są, ale to jest takie do ogarnięcia, spokojne, nie wiem, po prostu zmęczenie i przygnębienie z braku sił, chęci do działania, może być nawet mocne, ale nie jest takie przybijające, po prostu jest ale jest się spokojnym. nie ma takiego roztrzęsienia jak na zjeździe serotonergicznym (lub połączeniu), płaczu, tak mocnego przygnębienia kiedy to człek chce se tylko w łeb strzelić, rozmyślania o wszystkim co udało się zapamniętać, co się działo na "nieogarze"... wiecie o co mi chodzi pewnie :)
kurczę... czemu mam odwrotnie ?

zjazd serotonergiczny powinien wystąpić na przykład po brefedronie, tak? a mi bref schodzi baaardzo łagodnie, do tego stopnia, że nie odczuwam żadnej potrzeby dorzucenia. czasem leciutki spadek nastroju, ale zwykle po prostu powrót do normalnego stanu.

natomiast po pentedronie (pomijając dawki przyjęte oralnie, do 40 mg, które dłuuugo na mnie zajebiście działały, ale niestety spierdoliłam to ciągiem - po nich zjazd zerowy :heart: ), e-kocie, bufedronie pojawia się u mnie właśnie chęć strzelenia sobie w łeb :D, myśli o tym, że nigdy nie będę szczęśliwa, życie nie ma sensu, płacz, masakra.. depresja totalna, słowem. oczywiście, w ciągu to jest cholernie spotęgowane i tworzy się błędne koło, i nie da się go przerwać ;) , ale wyżej wymienione ketony nawet brane sporadycznie, raz na tydzień, zawsze wywoływały u mnie przynajmniej godzinę [ethcat 4 godziny, polecam ^_^ ] dojmującego smutku.

tyle, że osobiście mam tendencje do eskalowania emocji, przez co wielokrotnie łapałam się na tym, że zamiast sobie tłumaczyć, że to tylko zjazd i moje myśli są nieracjonalne oraz nieadekwatne do rzeczywistości, i że za godzinę będzie normalnie, ja się nakręcałam i potęgowałam deprechę. :-|
So easy to begin and yet impossible to end

primum non nocere
ODPOWIEDZ
Posty: 2715 • Strona 30 z 272
Newsy
[img]
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia

Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.

[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.

[img]
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby

Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).