Więcej informacji: Pentedron w Narkopedii [H]yperreala
NIE MIKSUJCIE Z NICZYM ALFY
Pider pisze:1- rozgnieść i w nosa, ja bym jebał 100mg na początek, dorzucac na wlasną odpowiedzialnosc, zjadz gwarantowany po dorzucaniu %-D
więc po pierwsze, pomijając próbę alergiczną którą i tak 99% ćpunów ma w dupie ;) to nie 100mg, a 20mg. po drugie nie w nos, a oral.
najwyżej będzie za słabo i dorzucisz. oczywiście w nos klepnie mocniej i szybciej, ale wg mnie nie warto stymulantów tak zapodawać.
opetany pisze: 2) czy zjazd jest bardzo dojmujący, czy występuje pół-sen jak np. po ethcacie (który jest troszeczkę regenerujący). Po ethcacie miałem raczej dotkliwą zwałę mentalną, moralniaka ale przerabiałem bardzo duże ilości. Czy, powiedzmy, 300mg pente zrobione w nocy nie będzie skutkowało bardzo pogorszonym nastrojem na drugi dzien, i czarnymi myslami?
no ale coś za coś. tolerancja bardzo szybko rosła, 3g które miałem rozproszyly się nie wiem jak szybko nawet. ale bardzo. nie pamietam tego momentu gdy się skończył i co potem było. pamiętam tylko, że pente wtedy działał na mnie tak, że jak mi schodzil to odczuwalem senność nie do opanowania. po prostu ścinało mnie do snu jak po jakimś gieblu. szkoda, że teraz tak nie mam ;)
dobra, chyba 50mg robi swoje, bo czuję, że głupoty chrzanię teraz już. w każdym razie uważaj na:
- pierwsze dawki
- ciągi
- bardzo szybko rosnącą tolerancję
co do zjazdów to dla mnie są one podobne do MDPV/alfaPVP, tzn. teraz, gdy sporo zapodaję i mam tolerkę. czyli w momencie gdy zaczyna ustępować (w tej chwili to jest płynnie, średnio po 2-3 godzinach) to pojawia się dołek, zmęczenie, niechęć, brak pomysłów i chęci do myślenia i działania, czyli jakby odwrotne efekty niż samego pente. opcje są dwie - pójść spać (tu też podobnie do MDPV/aPVP - po pente raczej nie ma z tym problemu w tym momencie) albo redose który zamienia tę lekką depresję na kolejne 2 godziny hipomanii ;>
ps. zjazd ten nazwałbym zjazdem typowo dopaminergicznym. wspomniane efekty są, ale to jest takie do ogarnięcia, spokojne, nie wiem, po prostu zmęczenie i przygnębienie z braku sił, chęci do działania, może być nawet mocne, ale nie jest takie przybijające, po prostu jest ale jest się spokojnym. nie ma takiego roztrzęsienia jak na zjeździe serotonergicznym (lub połączeniu), płaczu, tak mocnego przygnębienia kiedy to człek chce se tylko w łeb strzelić, rozmyślania o wszystkim co udało się zapamniętać, co się działo na "nieogarze"... wiecie o co mi chodzi pewnie :)
3) Bardzo niepokoją mnie te "wzrokowe rewelacje" o których czytałem - czy jest to efekt wycieńczenia organizmu, czy Pentedron może wyjątkowo szkodliwie działać na wzrok (wiem, że nie dysponujecie żadnymi badaniami :PP)
Pzdr.
https://dl.dropbox.com/u/29586086/olpf/5dmk3_ref.jpg
https://dl.dropbox.com/u/29586086/olpf/ ... emoved.jpg
a tu więcej o tym filtrze i aparacie, jakby kogoś interesowało ;) http://www.canonwatch.com/eos-5d-mark-i ... sharpness/
a poza tym - zmęczenie swoją drogą, po dwóch czy trzech dobach niespania to można dużo rzeczy widzieć. ;) jeśli nie chcesz ryzykować to odżywiaj się zdrowo, regularnie, do tego suplementy/witaminy/przeciwutleniacze. i nie zapominaj o codziennej dawce snu.
to by było na tyle. chyba. ps. czy też Wam się tak ręce trzęsą po pente?
NIE MIKSUJCIE Z NICZYM ALFY
alfachem pisze:Dopaminergiczny "parkinsonizm", mogą się trząść. :)
NIE MIKSUJCIE Z NICZYM ALFY
alfachem pisze:To też, ale drżenie rąk nie jest niczym niepokojącym (tak z grubsza nie jest oczywiście) i może nawet świadczyć o nidoborze jakichś witamin czy wypłukanym magnesie :)
NIE MIKSUJCIE Z NICZYM ALFY
scr pisze:
ps. zjazd ten nazwałbym zjazdem typowo dopaminergicznym. wspomniane efekty są, ale to jest takie do ogarnięcia, spokojne, nie wiem, po prostu zmęczenie i przygnębienie z braku sił, chęci do działania, może być nawet mocne, ale nie jest takie przybijające, po prostu jest ale jest się spokojnym. nie ma takiego roztrzęsienia jak na zjeździe serotonergicznym (lub połączeniu), płaczu, tak mocnego przygnębienia kiedy to człek chce se tylko w łeb strzelić, rozmyślania o wszystkim co udało się zapamniętać, co się działo na "nieogarze"... wiecie o co mi chodzi pewnie :)
zjazd serotonergiczny powinien wystąpić na przykład po brefedronie, tak? a mi bref schodzi baaardzo łagodnie, do tego stopnia, że nie odczuwam żadnej potrzeby dorzucenia. czasem leciutki spadek nastroju, ale zwykle po prostu powrót do normalnego stanu.
natomiast po pentedronie (pomijając dawki przyjęte oralnie, do 40 mg, które dłuuugo na mnie zajebiście działały, ale niestety spierdoliłam to ciągiem - po nich zjazd zerowy
tyle, że osobiście mam tendencje do eskalowania emocji, przez co wielokrotnie łapałam się na tym, że zamiast sobie tłumaczyć, że to tylko zjazd i moje myśli są nieracjonalne oraz nieadekwatne do rzeczywistości, i że za godzinę będzie normalnie, ja się nakręcałam i potęgowałam deprechę. :-|
primum non nocere
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
