Więcej informacji: Pentedron w Narkopedii [H]yperreala
Przyjemna chęć do działania, robienia czegoś, można się skupić na czymś co sprawia frajdę, gorzej jak trzeba robić coś z przymusu, wtedy ta chęć wyjebania komuś
Sahara w mordzie potężna, nie pomaga nawet popijanie, bo po połknięciu wody od razu czuć jak byśmy nic nawet nie wypili. Po dociągnięciu podbija głównie stymulację. Pierdolenie od rzeczy aż do przesady, byle tylko coś mówić, nie chodzi o temat rozmowy tylko o tą interakcję, ten dialog z innymi :hug:
Przez cały czas chujowe uczucie ciężkości na żołądku :-/
Po kilku godzinach, gdy pozytywne efekty uciekają zaczyna się masakra; serce nakurwia, może nie jakoś szybko, choć na pewno szybciej niż zwykle, ale jest dziwne uczucie ciężkości, jakby serducho przedzierało sie przez bagna, ciężko, mozolne z wielkim wysiłkiem
O śnie to w ogóle można zapomnieć. Dość dobrze można się wypocić, dlatego radzę na grubsze balety zabrać ze sobą koszulkę na wymianę
I pierwszy raz teraz miałem coś takiego; po snifie leżę na plecach, serce sobie nakurwia, nagle musiałem gwałtownie wstać i jak mi się zakręciło w głowie, śnieg przed oczami ;] Myślałem, że takie osłabienia/prawie omdlenia to jak ma się słabe ciśnienie czy coś, a tu serce miało dobrze podkręcone obroty, więc o co tu chodzi? :huh:
Dodano akapity dla czytelności | 909
Mies van der Rohe
Pierwszego wieczora i noc poszło 1,5g sniffy co 30-60min po 100-250mg
W sumie 5 g znikło w 4dni. Potem jeszcze 2 dni chodzilem, wykręcony hehe
Dobry szit ale ryje mocno organizm i beret
JapkoDre pisze:Zamówiłem 5g miało być na dłuuugo
Pierwszego wieczora i noc poszło 1,5g sniffy co 30-60min po 100-250mg
W sumie 5 g znikło w 4dni. Potem jeszcze 2 dni chodzilem, wykręcony hehe
Dobry szit ale ryje mocno organizm i beret
Wszystkie ryją mistrzu. Choć pent nie jest najgorszy.
kibelzpolka pisze:Dostałem 500mg penta i ku mojemu zdziwieniu 50-70mg wyjątkowo mnie uspokaja, pozwala skupić się lepiej niż na etylofenidacie i generalnie jestem w boskim stoickim spokoju i mogę orać książki i orać... ADHD to prawie pewność, ale żeby przebijało etylo, które do tej pory lubiłem? Czy warto więc zainteresować się innym -fedronem w niskich dawkach? Nie interesuje mnie imprezowe nakurwianie stimsów.
JesiennyDeszcz pisze:Powiem tak moim osobistym skromnym zdaniem penta jest specyficznym bk chociaż z tą grupą nie mam jakiegoś ogromnego doświadczenia to mogę stwierdzić jasno że to jest coś co służy tylko i wyłącznie pojedynczej stymulacji wybudzeniu się z letargu na przykład jako zastępstwo dla porannej kawy na tą godzinę półtora góra dwie a potem stan normalny bo po jednym zaciągnięciu nigdy nie doświdczyłem zjazdu a wraz z dorzutkami już po pierwszej dorzutce po skończeniu działania jest zjazd skraca się czas działania intensywność działania i pojawiają się nieprzyjemne efekty fizjologiczne i fizyczne- przykładowo zawsze zaczynam mieć straszne bóle żołądka (zbyt duża ilość dopaminy uwolniona wywołująca nudności) chce mi się lać potwornie i nie przyswajam wypitej wody (odwonienie mimo wypijania hektolitrów płynów chyba że są to izotoniki to one jako tako się przyswajają) jednakże sama stymulacja tą substancją jest dziwna moim zdaniem masz siłę nie chce Ci się spać ale mi osobiście nie chce też się ruszać z miejsca bym tylko rozmawiał i palił papierosa. nie wiem ale na imprezę w czystej postaci (nie mieszanej z 3-mmc albo białkiem w proporcjach 1:1,5) bym tego ze sobą nie zabrał najzwyczajniej po tej godzinie półtora i dorzutce odechciało by mi się bawić ;)
jednakże w miksie z białkiem albo 3-mmc (z 4-mmc nie próbowałem) jest to bardzo ciekawa substancja na imprezy bo jednocześnie masz cholernie mocną stymulację i chęć do działania ale chce Ci się bawić co przy samej pencie przynajmniej u mnie po dorzutkach już nie występuje. a gwoli ciekawości specyfik sprzedawany pod nazwą czereśniowy powiew albo wiśniowy powiew czy cherry coccolino z moich osobistych doświadczeń oraz słyszeń na pewno jest oparty właśnie na tej ciekawej substancji jednak jest z czymś pomieszany wg domorosłego chemika który podobno ma dostęp do testów identyfikujących podobno bazą jest pentedron wypełniaczem 3-mmc w stosunku 1:5 a wszystko to jest popsikane jakimś estrem którego nie chciało mu się identyfikować. podstawową wadą penty jest jeszcze chyba jedna z najcięższych moim zdaniem do opanowania chęci dociągnięcia w szczególności na czysto a w połączeniu z 3-mmc jest minimalnie niższa. chyba tyle.
tachykardie zdażają się zwykle wtedy, kiedy ludzie z dawkami przesadzają oraz dorzutkami, moim skromnym zdaniem w poszukiwaniu tego czegoś - to pent nadaje się jedynie do mixów ( 3mmc idealne ) anijeżeli do bezpośredniego zażywania.
W maleńkich dawkach w granicach 50-80mg wykazuje działanie uspokajające, zwieksząjące pewność siebie oraz skupienie - bardzo podobne do etylofenidatu.
Powód: planowane zakończenie przygody z ketonami i ogarnięcie się bo kurwy cały czas tkwią mi w głowie, a głosik w głowie mówi co dnia, że czeba sobie zajebać, do tego każda ilość dla mnie jest niewystarczająca, mając worek, zjadam worek itede
Cel: wystrzelić się maksymalnie w kosmos, oczywiście z głową...
planowana ilość substancji dla mnie średnia: 1 giet penta, 1 giet mj, ilość piwerek zależy, stawiam na 3,4 puszeczki... I Pytania:
1. Sposób spożycia: bombki, sniff, czy rozpuszczać w wodzie, piwie? czy łączyć? Co najbardziej wyzuwa z butów i najbardziej ukazuje potencjał i dobrą stronę? Napewno też pójdzie coś w dziąsło, żeby się nic nie zmarnowało :diabolic: Pento zawsze zażywałem sniffując.
2. Dawkowanie: na początku zacząć od mniejszych i zwiększać dawki? czy odwrotnie? Do tego mierzę zawsze na oko. W przypadku bombek: czy dobry jest pomysł że podzielić na 3 bombki, tak po 250 mg, a z reszty sniffy w czasie gdy bombka zacznie działać?
3. mj palić w trakcie spożycia czy po? Napewno zostawiam, na początki zejścia aby się uspokoić...
Do tego papierosy, oczywiście izotoniki, magnez z multiwitaminą, Duża ilość zielonej herbaty, zapewne też Melisa.
Mistrzowie prosze, poradźcie mi cuś :-)
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.