Pentedron i substancje będące jego pochodnymi.
Więcej informacji: Pentedron w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2715 • Strona 235 z 272
  • 52 / 2 / 0
Rozumiem, czy moglibyście mi także poradzić, kiedy się zaczynać niepokoić, iść w naturę, czy chemię i jakieś środki na przeczyszczenie, czy spokojnie czekać?
Uwaga! Użytkownik Marara nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 149 / 2 / 0
Nie zażywać penty w warunkach generujących schizy i paranoidalne toki myślenia (na podstawie obaw i lęków). Zauważyłem, że mogą zaniknąć mechanizmy obronne, więc wszystkie sygnały z otoczenia mogą być odbierane jako atakujące. Substancja nadaje się dla słabych, wrażliwych psychicznie tylko po zachowaniu i przygotowaniu odpowiedniego S&S - można uniknąć negatywnych efektów z konsekwencji spożycia trucizny.
  • 462 / 7 / 0
Dostałem 500mg penta i ku mojemu zdziwieniu 50-70mg wyjątkowo mnie uspokaja, pozwala skupić się lepiej niż na etylofenidacie i generalnie jestem w boskim stoickim spokoju i mogę orać książki i orać... ADHD to prawie pewność, ale żeby przebijało etylo, które do tej pory lubiłem? Czy warto więc zainteresować się innym -fedronem w niskich dawkach? Nie interesuje mnie imprezowe nakurwianie stimsów.
  • 416 / 18 / 0
Kurczę, była długa przerwa od ketonów no i się opłaciło.
Przyjemna chęć do działania, robienia czegoś, można się skupić na czymś co sprawia frajdę, gorzej jak trzeba robić coś z przymusu, wtedy ta chęć wyjebania komuś %-D No niby jest ta chęć do działania, ma się uczucie, że wystarczy tylko wstać i do roboty, ale jednak jak się próbować do czegoś przyłożyć to ni chuja. Wtedy chce sie znowu pierdolnąć na fotel i zapalić, oj palić to się chce.

Sahara w mordzie potężna, nie pomaga nawet popijanie, bo po połknięciu wody od razu czuć jak byśmy nic nawet nie wypili. Po dociągnięciu podbija głównie stymulację. Pierdolenie od rzeczy aż do przesady, byle tylko coś mówić, nie chodzi o temat rozmowy tylko o tą interakcję, ten dialog z innymi :hug:
Przez cały czas chujowe uczucie ciężkości na żołądku :-/

Po kilku godzinach, gdy pozytywne efekty uciekają zaczyna się masakra; serce nakurwia, może nie jakoś szybko, choć na pewno szybciej niż zwykle, ale jest dziwne uczucie ciężkości, jakby serducho przedzierało sie przez bagna, ciężko, mozolne z wielkim wysiłkiem %-D

O śnie to w ogóle można zapomnieć. Dość dobrze można się wypocić, dlatego radzę na grubsze balety zabrać ze sobą koszulkę na wymianę :gun:
I pierwszy raz teraz miałem coś takiego; po snifie leżę na plecach, serce sobie nakurwia, nagle musiałem gwałtownie wstać i jak mi się zakręciło w głowie, śnieg przed oczami ;] Myślałem, że takie osłabienia/prawie omdlenia to jak ma się słabe ciśnienie czy coś, a tu serce miało dobrze podkręcone obroty, więc o co tu chodzi? :huh:

Dodano akapity dla czytelności | 909
Bo człowiek widzi to, co wie.
Mies van der Rohe
  • 34 / / 0
Okropnie dziwna i nieprzewidywalna substancja. Zawsze działa (w zasadzie działała, bo przerzuciłem się na metafedron %-D ) na mnie inaczej - na początku, łączona z GBL dawała niesamowitą euforię, potem (również z GBL) działała bardziej jak kokaina (w zasadzie przez większość okresu zażywania) - potężna pewność siebie, spokój. W tych momentach opisanych na końcu czułem, że wreszcie jestem sobą, taki, jaki powinienem być na codzień. Bywały też (wyłącznie po sorcie ze sklepu, którego nazwa zaczynała się na literę K, domena zarejestrowana w Holandii) okresy, że miałem przerażające, niesamowicie realistycznehalucynacje i psychozy. Po tym sorcie, jako jedynym ze wszystkich, które zażywałem miałem zjazdy od których przyjemniejszy byłby cios kijem do golfa w jaja, a pomagały tylko benzodiazepiny, albo (paradoksalnie) pent lepszej jakości od normalnego vendora.
  • 488 / 60 / 0
Zamówiłem 5g miało być na dłuuugo
Pierwszego wieczora i noc poszło 1,5g sniffy co 30-60min po 100-250mg
W sumie 5 g znikło w 4dni. Potem jeszcze 2 dni chodzilem, wykręcony hehe
Dobry szit ale ryje mocno organizm i beret
  • 42 / / 0
JapkoDre pisze:
Zamówiłem 5g miało być na dłuuugo
Pierwszego wieczora i noc poszło 1,5g sniffy co 30-60min po 100-250mg
W sumie 5 g znikło w 4dni. Potem jeszcze 2 dni chodzilem, wykręcony hehe
Dobry szit ale ryje mocno organizm i beret
A który stim nie ryje?

Wszystkie ryją mistrzu. Choć pent nie jest najgorszy.
  • 1933 / 449 / 4
Re: Pentedron
Nieprzeczytany post autor: DuchPL »
kibelzpolka pisze:
Dostałem 500mg penta i ku mojemu zdziwieniu 50-70mg wyjątkowo mnie uspokaja, pozwala skupić się lepiej niż na etylofenidacie i generalnie jestem w boskim stoickim spokoju i mogę orać książki i orać... ADHD to prawie pewność, ale żeby przebijało etylo, które do tej pory lubiłem? Czy warto więc zainteresować się innym -fedronem w niskich dawkach? Nie interesuje mnie imprezowe nakurwianie stimsów.
jak wiadomo, każdy z nas jest inny - Tobie byc może akurat własnie ta substancja robi "dobrze" a w porównaniu do etylo... jeżeli przy tym walisz mniejsze dawki jest jak znalazł
JesiennyDeszcz pisze:
Powiem tak moim osobistym skromnym zdaniem penta jest specyficznym bk chociaż z tą grupą nie mam jakiegoś ogromnego doświadczenia to mogę stwierdzić jasno że to jest coś co służy tylko i wyłącznie pojedynczej stymulacji wybudzeniu się z letargu na przykład jako zastępstwo dla porannej kawy na tą godzinę półtora góra dwie a potem stan normalny bo po jednym zaciągnięciu nigdy nie doświdczyłem zjazdu a wraz z dorzutkami już po pierwszej dorzutce po skończeniu działania jest zjazd skraca się czas działania intensywność działania i pojawiają się nieprzyjemne efekty fizjologiczne i fizyczne- przykładowo zawsze zaczynam mieć straszne bóle żołądka (zbyt duża ilość dopaminy uwolniona wywołująca nudności) chce mi się lać potwornie i nie przyswajam wypitej wody (odwonienie mimo wypijania hektolitrów płynów chyba że są to izotoniki to one jako tako się przyswajają) jednakże sama stymulacja tą substancją jest dziwna moim zdaniem masz siłę nie chce Ci się spać ale mi osobiście nie chce też się ruszać z miejsca bym tylko rozmawiał i palił papierosa. nie wiem ale na imprezę w czystej postaci (nie mieszanej z 3-mmc albo białkiem w proporcjach 1:1,5) bym tego ze sobą nie zabrał najzwyczajniej po tej godzinie półtora i dorzutce odechciało by mi się bawić ;)
jednakże w miksie z białkiem albo 3-mmc (z 4-mmc nie próbowałem) jest to bardzo ciekawa substancja na imprezy bo jednocześnie masz cholernie mocną stymulację i chęć do działania ale chce Ci się bawić co przy samej pencie przynajmniej u mnie po dorzutkach już nie występuje. a gwoli ciekawości specyfik sprzedawany pod nazwą czereśniowy powiew albo wiśniowy powiew czy cherry coccolino z moich osobistych doświadczeń oraz słyszeń na pewno jest oparty właśnie na tej ciekawej substancji jednak jest z czymś pomieszany wg domorosłego chemika który podobno ma dostęp do testów identyfikujących podobno bazą jest pentedron wypełniaczem 3-mmc w stosunku 1:5 a wszystko to jest popsikane jakimś estrem którego nie chciało mu się identyfikować. podstawową wadą penty jest jeszcze chyba jedna z najcięższych moim zdaniem do opanowania chęci dociągnięcia w szczególności na czysto a w połączeniu z 3-mmc jest minimalnie niższa. chyba tyle.
Bo pente - to POTĘŻNY stymulant! niestety pozbawiony euforii - no może się pojawić conieco na wjeździe jak sie pierdolnie większa dawkę...ale ogólnie to nie to co mef czy neb/3mmc... w tej kwestii nie ma co liczyc , że pent Cie zadowoli.

tachykardie zdażają się zwykle wtedy, kiedy ludzie z dawkami przesadzają oraz dorzutkami, moim skromnym zdaniem w poszukiwaniu tego czegoś - to pent nadaje się jedynie do mixów ( 3mmc idealne ) anijeżeli do bezpośredniego zażywania.

W maleńkich dawkach w granicach 50-80mg wykazuje działanie uspokajające, zwieksząjące pewność siebie oraz skupienie - bardzo podobne do etylofenidatu.
DXM
  • 52 / 2 / 0
Re: Pentedron
Nieprzeczytany post autor: Marara »
Subiektywnie stwierdzenie czas skończyć z ketonami, pierwsze było pento to i ono niech będzie ostatnie. Chce tą przygodę zapamiętać, a że wszystko jest subiektywne, a niektórzy z was o Wielcy pewnie rozkminiali tą substancję na różne sposoby, temu prosze o wasze subiektywne rady, ja z niedużym stażem :blush: .

Powód: planowane zakończenie przygody z ketonami i ogarnięcie się bo kurwy cały czas tkwią mi w głowie, a głosik w głowie mówi co dnia, że czeba sobie zajebać, do tego każda ilość dla mnie jest niewystarczająca, mając worek, zjadam worek itede %-D .

Cel: wystrzelić się maksymalnie w kosmos, oczywiście z głową...
planowana ilość substancji dla mnie średnia: 1 giet penta, 1 giet mj, ilość piwerek zależy, stawiam na 3,4 puszeczki... I Pytania:

1. Sposób spożycia: bombki, sniff, czy rozpuszczać w wodzie, piwie? czy łączyć? Co najbardziej wyzuwa z butów i najbardziej ukazuje potencjał i dobrą stronę? Napewno też pójdzie coś w dziąsło, żeby się nic nie zmarnowało :diabolic: Pento zawsze zażywałem sniffując.

2. Dawkowanie: na początku zacząć od mniejszych i zwiększać dawki? czy odwrotnie? Do tego mierzę zawsze na oko. W przypadku bombek: czy dobry jest pomysł że podzielić na 3 bombki, tak po 250 mg, a z reszty sniffy w czasie gdy bombka zacznie działać?

3. mj palić w trakcie spożycia czy po? Napewno zostawiam, na początki zejścia aby się uspokoić...

Do tego papierosy, oczywiście izotoniki, magnez z multiwitaminą, Duża ilość zielonej herbaty, zapewne też Melisa.

Mistrzowie prosze, poradźcie mi cuś :-)
Uwaga! Użytkownik Marara nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 440 / 30 / 0
Re: Pentedron
Nieprzeczytany post autor: rencznik »
Albo kończysz z tym już albo kończysz z tym codziennie ;). Szczerze wątpię żebyś dał radę sobie z rzuceniem ketonów jeżeli masz do tego takie podejście. Dokładniej chodzi mi o to, że traktujesz to jak jakiś rytuał, a to zwykły bieda-keton, narkotyk dla żuli.
Uwaga! Użytkownik rencznik nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 2715 • Strona 235 z 272
Newsy
[img]
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?

Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.

[img]
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony

Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.