Więcej informacji: Pentedron w Narkopedii [H]yperreala
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Ale bez lipy muszę kupić w internetach ^^
Kurakamila ja mam na myśli takie rzeczy pisać jak lece trzeci dzień i drugą noc. Mi tam do, no na oko stu gram zamówionych przeze mnie ale zjedzonych nie sam pjentedronu nie przyszłoby mi na myśl rozdrażnienie czy kołatanie bo było tak dobrze. A tu pierwszy raz i średnio widzę :)
dzisiaj o 14 poszła mała kreska, takie pół zapałki , bo czytałem że wydajny ale żadnego efektu nie było, po pół godziny nast. mała kreska, poczułem coś na kształt delikatnego pobudzenia ale nijak się to miało do konkretnego wejścia fuki czy nawet kota, efekt pozytywny był taki że przesiedziałem przy kompie bite 3 godziny i odwaliłem trochę roboty, której tak normalnie pewnie bym wgle nie ruszył.
Nie zaobserwowałem niczego na kształt zjazdu, mało tego, nawet się chwilkę zdrzemnąłem przy teleekspresie, nie zauważyłem też żadnego obniżenia nastroju, najwidoczniej zawsze jest coś za coś, nie było pierdolnięcia na wejściu to i nie ma zjazdu.
o godz 19 wciągnąłem tak około 250 mg i jest już całkiem fajnie, szykuje się pracowity wieczór,
podsumowując bardzo lajtowy stymulant, ciśnienie tylko lekko podniesione, zero szczękościsku,
zero bólu głowy co jest u mnie jak w banku po innych stimsach, strasznie tylko odwadnia + pysk wysycha jak się gada a gadać się chce jak cholera
POSMAKOWAĆ KRYSZTAŁ
Jebłem mu jak boga nie kocham z wagi 0,04g
Po pół roku przyznał mi się że jak zajebał wieczorem, do 4 rano jeździł na rowerze a później miał zajebiste psychozy :D (po 0,04 pjenta )
Jak nie jebałeś niczego kjetonów 2tygodnie, to 250mg powinna sprawić że chodzisz po ścianach.
Zjazd masakra. Totalna bezsenność, przez dobre 20 godzin od ostatniej krechy. Natłok myśli, ale dopiero po jakiś 10 godzinach byłam w stanie się wysłowić. Straszna suchość w ustach. Wypiłam 1,5 litra wody i nic... Jako, że siedzę w medycynie ostatecznie zapodałam sobie dożylnie litr płynów, na to Metoclopramid przeciwwymiotnie i.... wreszcie się doczekałam snu. Choć mój organizm strasznie z nim walczył, zanim lek zaczął działać a ma też działanie usypiające nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Za długo też nie spałam no i sen był słabej jakości, ale lepsze to niż nic.
Także serdecznie wszystkim odradzam zwłaszcza jeśli macie kłopoty z sercem. Już wiem, że jeśli to powtórze to moje serce nie wytrzyma choć jestem zupełnie zdrowa. BP 140/100 HR 125. W życiu nic takiego mnie nie spotkało. :wall:
Ewidentnie przesadziłam z dawkami. Nawet nie wiem ile czego poszło, ale dużo. Chęć fizyczna dociągnięcia jest większa niż psychiczna. Nie można się oprzeć. Mam ochotę resztę wywalić do kibla, ale mam słabą wolę... Może kiedyś spróbuje osobno, Na razie robię sobie przerwę z ketonami. Nie ma jak to dobra stara czysta amfa
(z całym szacunkiem)
Fakt że w ketonach asertywność idzie się pierdolić pierwsza :)
Chyba w dziale amfetamina był temat o wpływie stymulantów na płeć piękną i pewnie jedyny wniosek jaki wyciągnie się po kilku stronach to znany fakt, że laski mają po prostu nasrane we łbach :old:
walker92 pisze:...
Jak nie jebałeś niczego kjetonów 2tygodnie, to 250mg powinna sprawić że chodzisz po ścianach.
inne ketony jak eth-cat czy bufedron działały prawidłowo, tylko ten pentedron żadnego wrażenia na mnie nie zrobił, ani pozytywnego ani negatywnego
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą
Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
