Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
Wolisz kodę z Antka czy z Thioco?
Antek
81
27%
Thioco
220
73%

Liczba głosów: 301

Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 502 z 1155
  • 144 / 12 / 0
^
Po mefie chociaż kurwa nie zemdlałem i nie kontrolowałem swojego oddechu co 5 minut czy oddycham czy nie.I co najważniejsze można się wysrać normalnie z rana.
Uwaga! Użytkownik Nurkoz55 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 60 / 7 / 5
@Nurkoz55 Ani razu nie miałem problem z załatwianiem się po kodzie, jedyne co to długie ciągi pierdzenia :patrzy:

@Jonathan, nie cytuj posta bezpośrednio nad swoim. taurinnn
Thinking isn’t going to get us anywhere.
  • 5 / / 0
25 stycznia 2020Nurkoz55 pisze:
^
Po mefie chociaż kurwa nie zemdlałem i nie kontrolowałem swojego oddechu co 5 minut czy oddycham czy nie.I co najważniejsze można się wysrać normalnie z rana.
Wydaje mi się że mogłeś poprostu przesadzić z ilością, a teraz zrzucasz wszystko na substancje
  • 407 / 41 / 0
Jak nie lubisz to nie bierz na zdrowie ci wyjdzie
  • 776 / 106 / 0
@Nurkoz55 mordko porownujesz teraz substancje z dwoch roznych grup. Wiadomo ze wszystko ma swoje plusy dodatnie i plusy ujemne. Co z tego ze po "mefie" mozes sie wysrac jak po grubszym posiedzeniu z tym scierwem bedziesz mial dziury pod kopułą i bedziesz sie wszystkiego bał. Co do tego ze wzialem slowo mef w cudzysłów. Dzisiejsze kryształki to chuj nie mef, cpajac to gowno mozesz cpac wymieszane z proszkiem do pieczenia fufu,hexen i konczac na alfie. Serio nie porownuj obu tych rzeczy bo nie tedy droga. Jak ktos lubi latac szybko to raczej oczywista sprawa, ze opiaty mu nie podejda do gustu... co kto lubi. Kwestia preferencji
  • 144 / 12 / 0
Śmieszy mnie to albowiem taki stan jak po 300mg kody jestem w stanie uzyskać po 2 godzinach siłowni.Bez zjebanego zatwardzenia,nie jedzenia 4h przed kodeiną.Żal mi wszystkich którzy się faszerują tym gównem.W niczym to nie ma porównania do endorfin naturalnych po treningu.Mogę się założyć że nawet majka,tramal gówno mi da.
I co najważniejsze nie zemdleje z braku cukru z mixach z mj (kiedyś tak nie było) albo zastanawiania się co 5 minut jak napisałem wcześniej oddycham czy kurwa nie?
Nie polecam tego nikomu najgorsze chujostwo.
Opio jest dla ludzi którzy chcą poczuć matczyne ciepło nie dla normalnych osób.Dlatego nie uważam sensu brania tego dalej i poczucia tego niby czegoś.Co prawda poczułem to raz co z tego skoro prawie zemdlałem XD Co w sytuacji innych substancji branych nie ma prawa nawet miejsca.Nawet pomyślenia.
Opio dla ludzi słabych.AMEN.
Uwaga! Użytkownik Nurkoz55 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 407 / 41 / 0
Moze za malo wziales zeby poczuc normalne zgrzanie bo takiego stanu nie da sie wogole osiagnac w naturalny sposob mysle. Receptory nie przyzwyczajone albo watroba chujowo metabolizuje
  • 703 / 135 / 0
tramal to słabe gówno, skoro kodeina Cię nie satysfakcjonuję, to tramal tym bardziej nie będzie, choooociaż speedujący trochę jest wiec może może jabyś tak zasadził 400mg + trochę klona w razie drgawek, to byłoby ok, w morfine nie polowałbym skoro dusi Cię dawka 300mg kodeiny i kontrolujesz oddech to po majce to sobie pogotowie wezwiesz
  • 2198 / 715 / 0
Żal mi wszystkich którzy się faszerują tym gównem.W niczym to nie ma porównania do endorfin naturalnych po treningu.Mogę się założyć że nawet majka,tramal gówno mi da.
Będzie w cooltowych za parę lat. No i odnośnie reszty to żadne dragi nie są dla "normalnych" ludzi. No i niezłe masz priorytety zamiast cieszyć się że nie zdechłeś z przedawkowania to narzekasz na działanie. Dzisiejsza młodzież!
Autor tego posta jest żywym (?) przykładem że selekcja naturalna nie działa.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
  • 687 / 149 / 2
26 stycznia 2020Nurkoz55 pisze:

Opio jest dla ludzi którzy chcą poczuć matczyne ciepło nie dla normalnych osób.Dlatego nie uważam sensu brania tego dalej i poczucia tego niby czegoś.Co prawda poczułem to raz co z tego skoro prawie zemdlałem XD Co w sytuacji innych substancji branych nie ma prawa nawet miejsca.Nawet pomyślenia.
Opio dla ludzi słabych.AMEN.
W ogóle dragi są dla ludzi słabych, alkohol też. Ale mówić o wyższości alkoholu nad opiatami? Przecież to otępiające i otumaniające świństwo, po którym nie można utrzymać równowagi i po którym poranek następnego dnia jest straszny. Ta czerwona gęba, te oczka, bełkotliwa mowa i odmienne zachowania typu nieuzasadniona agresja czy jakieś pretensje do ludzi, alkohol przebija większość dragów, powinni tego świństwa w ogóle zakazać, zostawić tylko niskoprocentowy, którym nie można się upić- dla smaku.
Miłość jest jak opium...
Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 502 z 1155
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."