2) farma: Zomiren 2x dziennie 0,25mg SR albo 0,5mg SR + kofeina.
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
farma: Zomiren 2x dziennie 0,25mg SR albo 0,5mg SR + kofeina.
specjalista od leczenia depresji. ja pierdole :(
Probowalem juz rzucic cpanie, rzucilem na 4 miechy, uprawialem sport, dieta, medytacja (rekreacyjnie) ale powiem, ze gowno mi to dalo.
wiem co jeszcze moze ci pomoc - zalicz z 10 panienek, takich przynajmniej 8/10 do konca tego roku.
Probowalem juz rzucic cpanie, rzucilem na 4 miechy, uprawialem sport, dieta, medytacja (rekreacyjnie) ale powiem, ze gowno mi to dalo.
nałóg to choroba nawrotów
Alko w małych ilościach i dobrym towarzystwie również pomaga trochę wrzucić na luz ale zalewanie się w trupa i picie do lustra zdecydowanie pogarsza sprawę. Koda na dłuższą metę potęgowała tylko uczucie pustki i bezsensu w życiu i kończyło się na odliczaniu kiedy znowu pójdę do apteki. Jaranie raczej nie miało określonego wpływu na mój stan czasem było mi lepiej czasem gorzej jednak bez jakichś krzywych akcji. Grzybienia w depresji nie polecam bo można się jeszcze bardziej niefajnie urządzić chyba że jesteśmy świadomi swoich problemów, kompleksów błędów i spierdolonych spraw w naszym życiu bo takie rzeczy lubią wychodzić na jaw gdy jesteśmy zgrzybieni ale jeśli jesteśmy świadomi to można dużo rzeczy dobrze przemyśleć i obrać właściwy kierunek do poprawienia swojego życia, mi akurat grzybowy trip pomógł w pozbyciu się obniżonego nastroju może nie na zawsze na dłuższy czas napewno.
Moje posty to fikcja literacka.
misiek210 pisze: DXM jest dobry na depresje ale nie polecam poniewaz w takich stanach szybko idzie się od niego uzależnic.
moor1992 pisze: Chcialbym abyscie polecili mi mniej wiecej najlepszy sposob na depresje, chodzi mi glownie o leki, bez zbednego pierdolenia.
Jako, że jestem dopiero na początku "leczenia", to nie jestem w stanie powiedzieć, czy coś mi to pomaga, czy nie.
Ale jeżeli minie jakiś kawałek czasu i faktycznie zauważę poprawę, to na pewno to tutaj napiszę.
Wiadomo, że na początku leczenia tymi wszystkimi gównami może się pogorszyć, ale cierpliwości, i byle do przodu... :)
Po recenzjach userów, z którymi gadałam na temat tego leku i biorąc pod uwagę żywy przykład, czyli kiedyś moją babcię, która też to jadła, to uczucia mam mieszane, lecz dopóki się sama nie przekonam, to nie uwierzę :P
moor1992 pisze:Mysle nad psychologiem, ale w sumie wydaje mi sie, ze nie wezmie sobie tego na serio, a jest naprawde zle.
Poza tym ciężko samego siebie tak sprecyzować przed kimś pokroju psychologa, żeby doprowadzić go na odpowiednią drogę. A przynajmniej mi przychodzi to z trudnością. Potrafiłabym wypisać wszystkie psycho-dolegliwości, i jestem ich świadoma, jednakże stawiając mnie przed lekarzem z prośbą o przedstawienie problemu zwyczajnie nie jestem w stanie tego zrobić, przyczynia się do tego też nerwica i fobia społeczna, która mnie w znacznym stopniu ogranicza w takich kwestiach.
A na dobrego psychologa trzeba mieć farta. W sumie mogłabym spróbować. Nic nie stracę...
W ogóle był ktoś w takiej sytuacji? Jak to wygląda? Sama rozmowa, dalsze działania, etc...
Aha, dodać mogę jeszcze, że wszelakie problemy z tej dziedziny miały swój początek już pare lat wstecz, gdzie nie miałam kontaktu z jakimikolwiek narkotykami (ale to chujowo brzmi
anonimowy_uzytkownik pisze: Rozmowa z psychologiem wyglada tak, ze to ty masz mowic, a psycholog slucha, ewentualnie zadaje jakies ogolne pytania. Ale To jest raczej monolog
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
