Rośliny z rodzaju Mitragyna, rodziny marzanowatych, zawierające alkaloidy o działaniu psychoaktywnym (Mitragyna speciosa, Mitragyna hirsuta, Mitragyna javanica).
Więcej informacji: Mitragyna speciosa na Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1906 • Strona 90 z 191
  • 199 / 13 / 0
Dobra przerwa przerwa, bo dziś znów miał wlecieć (poprzedni post zakończył się daily) i zrobię to samo co z każdym opio zaraz :zły:
  • 305 / 40 / 0
No lepiej robić se tak z trzydniowe przerwy, wtedy można się cieszyć w pełni tym cudem.
  • 1665 / 1039 / 7
Otóż złamałam i ja swoją kilkumiesięczną przerwę, i zrobiłam coś "głupiego", bo z wyzerowaną tolerką wypiłam rozbijając na dwa jedną paczkę 25g.

Przyznaje się bez bicia, że mało który opioid wprowadził mnie w tak permanenty nodding, jak kratom przez weekend właśnie i mówię to z pełną odpowiedzialnością.

Pewnie to również kwestia metabolizowania, ale nawet odsypiając kilka godzin, wstawałam dalej nagrzana. Leżenie w łóżku mijało się z celem, bo noddowy wir wciągał z powrotem.
Wczoraj wypiłam tylko 13g pod wieczór, dziś w pracy muszę raczej wykazywać aktywność, bo siedząc w miejscu nadal mi się obraz rozmazuje 😁

Polecam dłuższe przerwy, a zaraz po nich wysokie dawki, oczywiście jednorazowo.
Gwarant ultra długiej fazy, no i nie ma ryzyka przedawkowania.

Propsuję czerwone Bali 👌🏻
  • 305 / 40 / 0
@CATCHaFALL mnie by taka dawka chyba wprowadziła w śpiączkę, szacun xD Kurde, Kratom to jednak może porządnie zatkać dupę %-D uważajcie na zatwardzenie przy kilkudniowym braniu! %-D
  • 904 / 184 / 0
Zawsze jest lactuloza, 2 dni nie i płukamy :)

Czerwone dobre na noddy ale ja te 10g to rozbijam na 3. Za to leci teścik house blend i daje kopa.
  • 164 / 19 / 0
Uwaga!
Poproszę na priv zaufane i sprawdzone stronki, mieszkam w kraju gdzie nie jest objęty ustawą a chętnie wypije rano taką herbatkę na lepszy dzień:) mam tu na ckś na spróbowanie
Substancje psychoaktywne powinny być dodatkiem do życia a nie na odwrót.
W innym przypadku będziesz wzywał pomocy głosem szopa pracza czego osobiście nie życzę lol
---- :korposzczur: -----
  • 4 / / 0
Mam ochotę spróbować, ale ze wszystkiego co może się stać, to boję się tylko tych ewentualnych wymiotów... xD Skoro po kodzie nie mam rewelacji żołądkowych, to mogę zakładać, że i tu raczej będzie spoko? xP
  • 392 / 95 / 2
Jeśli przyładujesz dużo w krótkim czasie, np. 7 gramów, to nudności będą na pewno, a jeżeli mniej, to nie. Zależy od dawki. Nie wymiotowałem jeszcze po kratomie, najwyżej był odruch wymiotny. I po nim natychmiast robiło się lepiej. Mnie bardziej irytuje, jak bardzo spada cukier po kratomie, bez przerwy muszę jeść coś słodkiego, a nie mam cukrzycy. Ciągi na kratomie są niedobre, substancje czynne kumulują się w organizmie i po kilku dniach człowiek robi się taki jakiś zmęczony, ospały, zwłaszcza że kratom w większych ilościach niekorzystnie wpływa na sen. A trudno jest uniknąć ciągu, gdy czujesz się fajnie.
!מרנא תא
  • 143 / 3 / 0
zjadłem ostatnio w przeciągu dwóch godzin jakieś 4 dorzutki kratomu po 2g średnio i po tej ostatniej dorzutce nagle mnie ścieło, dosłownie jakbym stracił przytomność na 3 godziny, wiem że rzygałem... wróciłem i taki szok, bo byłem przekonany że mineło 5 minut. Samo uczucie powrotu troche taki psychodeliczny stan, wdzięczność że w ogole to przeżyłem, coś jakby problemy z oddechem, nie mogłem swobodnie oddychac.

Niemam zupełnie doświadczenia z opiatami, czy to normalne? mam teraz uraz że mogłem sobie zrobić kuku
  • 1665 / 1039 / 7
@Narkotykowiec

Skoro z opio nie masz w ogóle doświadczenia, no to warto Cię uświadomić, że nie straciłeś wcale przytomności, tylko to był klasyczny nodding.
Takie niby drzemanie, ale z przebłyskami świadomości, spacer po linie między snem a rzeczywiścią – to właśnie typowe działanie, jeśli dana odmiana jest z góry uznana za sedującą, no albo przyjmie się dużą dawkę jakiejkolwiek.

Szybka matematyka i wychodzi, że do kupy zjadłeś 8g (?), czy te 8 dorzuciłeś do dawki podstawowej – jeśli tak, to jakiej?
Jak mam być szczera, to dawka raczej niegroźna I na pewno kratom nie chciał Ci zrobić "kuku". Najpewniej jednak z powodu braku doświadczenia z opioidami, Twoje receptory są wrażliwe co mogło faktycznie poskutkować typowymi dla nich objawami, na przykład właśnie spowolnienie oddychania (nie jakoś znacząco), a samo rzyganie to reakcja żołądka na często dojadany kratom.

Staram się nie dorzucać (yhy), a jak już, to po prostu mieszam i wypijam szybko i bezboleśnie, bo czym więcej podchodów tym gorzej – ale rozumiem, że nie wiedziałeś jaka dawka będzie satysfakcjonująca dla Ciebie, stąd te częste dorzutki.

IMO, nie ma co się zrażać, teraz już mniej więcej wiesz na co go stać i po prostu dawkuj tak, aby sobie oszczędzić nieprzyjemności kolejnym razem. Generalnie takie noddowanko dla większości użytkowników to coś miłego i w zasadzie nie ma się czego bać, tylko się temu poddać.

Obstawiam, że jeszcze nieraz Cię zaskoczy działanie, kiedy nagle przybierze formę spidującą i nie usiedzisz na pośladkach 😁

Ehh, tylu ludzi podchodzi do kratomu z przymrużeniem oka: a, bo to jakieś liście, więc pewnie nie klepie, nie będę próbował. Bardzo mi się ich postawa podoba: WIĘCEJ DLA MNIE 😉
Uwaga! Użytkownik CATCHaFALL nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 1906 • Strona 90 z 191
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.

[img]
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące

Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?