14 czerwca 2018picziklaki pisze: zażyłem dzisiaj tego 1 mg z rana , działanie uspokajająco-nasenne , anksjolityczne, rozluźniające mięśnie szkieletowe i teraz 1 mg na wieczór ale wcale nie jest tak silny jak mawiano , chociaż tolerancje na benzodiazepiny mam dużą , brałem 6 mg etizolamu 2-2-2 , 30 mg klorazepanu 3-0-0 i 1 mg alprozolamu 0-0-2 , idę teraz po piwko i dopalę to Fu-F; Furanyl-Fentanyl z 2-3 bitki do zgona jak wczoraj będąc na 600 mg pregabaliny , 100 mg baklofenu , 3 g fenibutu i teraz 2 mg clonazolamu
Idzie weekend populacja martwych hyperrealowiczów zwiększa się.
18 czerwca 2018future0 pisze: A pije regularnie kilka piwek na dzien.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Skrótem - na kwasa nałożyłeś to co daje sie na bad tripa, tylko nawet w mniejszych dawkach.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Młodzi dorośli piją więcej alkoholu, gdy łączą go z marihuaną
Nowe badania wskazują, że wśród młodych osób dorosłych sięgających zarówno po alkohol, jak i marihuanę, dni, w których używają obu substancji, wiążą się z wypiciem większej ilości drinków. To właśnie ta zwiększona ilość alkoholu jest kluczowym mechanizmem prowadzącym do bardziej negatywnych konsekwencji.
CBŚP zlikwidowało nielegalne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono ponad pół tony klofedronu
Skuteczne działania funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji doprowadziły do ujawnienia nielegalnej fabryki syntetycznych narkotyków na Dolnym Śląsku. Zatrzymano jedną osobę i zabezpieczono znaczne ilości wyjątkowo niebezpiecznej substancji.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
