nurtuje mnie ostatnio pytanie. Ze względu na mój zawód, firmy w których potencjalnie mogę pracować prawie zawsze wymagają oświadczenia, że nie mam problemów psychiatrycznych i nigdy nie byłem leczony psychiatrycznie.
Czy osoba będąca uzależniona pójdzie do psychiatry/szpitala w celu detoxu, a później zatrudniając się podpisuje oświadczenie, że nie była nigdy leczona psychiatrycznie. Jest to jakoś możliwe do zweryfikowania przez firmę? Mają oni prawo w ogóle dostać takie informacje?
Wiem, że na dzień dzisiejszy nie ma elektronicznej kartoteki ale w przyszłości jeżeli by powstała, to czy mogą osoby trzecie dostać takich informacji aby uwiarygodnić informacje od pracownika?
No chyba że sam pracodawca jest organem uprawnionym lub może zostać uprawniony do pozyskania "każdej" wiedzy na Twój temat ale zakładam że tak nie jest...
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Kartele zamiast przemycać narkotyki wysyłają „kucharzy” do laboratoriów w Polsce
Meksykańscy przestępcy powiązani z kartelem Sinaloa mieli organizować w Polsce produkcję metamfetaminy w wynajętych posesjach na Podlasiu i w województwie kujawsko-pomorskim. W trzech sprawach zatrzymano łącznie ośmiu obywateli Meksyku, a śledczy uznali te przypadki za element szerszego przesuwania produkcji narkotyków syntetycznych do Europy Środkowo-Wschodniej.
Farmaceuta skazany za pomoc w produkcji narkotyków
Właściciel apteki został skazany na 3,5 roku więzienia za sprzedaż leków służących do produkcji metaamfetaminy i pomoc w jej wytworzeniu. W produkcji i handlu nie działał sam. Według prokuratury leki posłużyły do produkcji narkotyków o wartości niemal 7,5 miliona złotych.
