Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 3117 • Strona 295 z 312
  • 509 / 195 / 1
Może ketamina,poczytaj wątek.Niektórzy mikrodozują

@Detronizator2 ty chyba stosowałeś
Wszyscy umrzemy to pocieszające
  • 1012 / 311 / 5
I sobie chwaliłem bardzo. Ale faktycznie małe dawki, wtedy to działanie jest pozytywnie aktywizujące.
I to jest moja prawda i moja relacja zdania z rzeczywistością, której nikt mi nie odbierze. I wierzę w słońce, bo ono zawsze jest i nikt mi go nie odbierze. "Żona kocha, warto żyć!"
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
  • 9522 / 1873 / 2
31 stycznia 2024hubii pisze:
kuzyni melatoniny zawsze na propsie
Aczkolwiek sama melatonina to raczej usypia mózg.

Jeśli nie macie żadnych chorób, depresji, nie macie deficytu jakiegoś pierwiastka czy nie jesteście przestresowani to za waszą anhedonie prawie na pewno odpowiedzialne jest lenistwo i nadmiar telefonu czy mediów społecznościowych.

Zresztą na depresje najlepszym lekiem jest terapia a na stres pozbycie się stresora a nie te wszystkie tabletki.

Ja mam prawie 40 lat a mimo to zapisuje się na kursy i w pracy uczę nowych rzeczy. Jednak ludzie po 30-35r.z to trochę inna bajka. Jak człowiek był młody to szukał odpowiedzi w świecie a nie w duckduckgo. A dziś ?

Jak patrzę na pokolenie które dziś ma 15-20 lat to problem dopiero będzie za 10-15 lat jak im przyjdzie pracować. Co oni zrobią bez seriali, konsoli i wujka duckduckgo. Kto za nich nauczy się obsługi maszyn czy kto będzie za nich wkręcać śrubki, sprzedawać mięso czy co oni będą musieli robić.
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 509 / 195 / 1
Ale co ty się srasz do pokolenia? To starsze pokolenie stworzyło ten świat młodszemu i to im młodsi zawdzięczają "zepsuty" mózg. Pierdolisz trzy po trzy i się uważasz za ostatnią ostoje normalności,a gwarantuje ci, ze obecni 50/60 latkowie to samo gadali o tobie jak cpales ketony i niszczyles sobie mózg."Co zrobi to pokolenie za 10 lat jak nie będzie dopalaczy"..
Wszyscy umrzemy to pocieszające
  • 9522 / 1873 / 2
😅 ale ja z Tobą nie dyskutuje, ja stwierdzam fakty. A co mówiło starsze pokolenie o mnie ? Nie wiem i mam wyjebane. Ja i wieksosc moich równolatków mamy pasje i prędzej na siłowni zobaczysz chłopa 30-45 lat niż dzieciaka 17-20.
Możesz dalej dywagować nad tym co ktoś tam se myślał a możesz się zastanowić jak to działa i czy to tak działa jak napisałem.
Zresztą Twój post w sumie niewiele wnosi i ciężko się do niego odnieść, bo do czego ?
Do tego, że ktoś widząc erę dopalaczy zastanawiał się co będzie dalej ? 😅
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 1320 / 267 / 0
starsze pokolenie własnie wypracowało za dużo wygód
kiedyś trzebabyło coś zrobić, aby przeżyć
teraz moszna ale nie tszeba
po wysiłku małe rzeczy cieszą

moim zdaniem żyjemy w najlepszych czasach jakie są i będą istnieć - jest w miarę rozwinięte społeczeństwo, względnie spokojnie %-D (kiedyś było chyba więcej wojen mimo wszystko)
chodzi mi o to, że od zbyt dużego postępu technologicznego ludziom odpierdoli, teraz jest względnie naturalnie jeszcze w miarę no i jednocześnie nie mieszkamy w jaskini, więc git

jakieś teleporty, smartfony w bani, przenośne mózgi, nie trzeba będzie się nigdzie ruszać - jak przyzwyczaicie ciało do takich wygód to wtedy poczujecie prawdziwą anhedonię 😜🧐
ludzie potrzebują zmartwień, aby docenić i wiedzieć co to przyjemność, a w przyszłości będzie ich coraz mniej (zmartwień)
utracimy człowieczeństwo, ale ja mam to w piździe bo nie dożyję chyba, że resweratrol będę stosował doodbytniczo %-D
Ostatnio zmieniony 11 maja 2024 przez hubii, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 509 / 195 / 1
Nie bez powodu problemy ówczesne są nazywane problemami pierwszego świata.Ale co kurwa mamy na siłę cofać się do czasów przed elektrycznością czy nawet do tych złotych lat steeta?No nie.Człowiek bądź co bądź jest maszyną służąca do szukania problemów i stara się je rozwiązać.Choć te problemy są często błahe i śmieszne dla jakiegoś głodującego plemienia w Afryce.
Co do tego, że małolaty nie mają pasji i większość na silkach to osoby w średnim wieku to się nie zgodzę.U mnie nawet więcej takich nastolatków niż starej gwardii.Można mówić że część dla mody itd ale z drugiej strony czy jak się dużo osób jarało Arnoldem i chodziło w latach 90 na kuźnię to to nie było dla mody?Jak wychodziły filmy z Brucem Lee i chłopki zaczęli trenować karate to to nie dla mody? Człowiek zawsze podąża za tym co popularne (wyjątki potwierdzają regułę) może czasy inne to schemat tem sam.
Wszyscy umrzemy to pocieszające
  • 9522 / 1873 / 2
Ale tu nikt nie mówi, że powinniśmy się cofnąć w rozwoju do lat 30- tych. Trzeba sobie poprostu ustalić pewne limity na telefon i media społecznościowe.
Wg wielu badań najskuteczniejszym dopaminergikiem jest ból i zimno. Czyli to czego unikamy dzisiaj.

Swoją drogą - jak pojawiają się zupełnie inne spojrzenia na wiele rzeczy - depresję, anhedonie, motywację to jakoś większość tutaj milczy. O! Jakbym napisał o kolejnym przebojowym leku to dopiero by była dyskusja.
Ale dziś ludzie nie chcą rozwiązać swojego problemu, oni chcą je rozwiązywać i truć o tym. Jak trzeba wysiłku, wyrzeczeń to niee eee no co Ty. 😅
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 5274 / 944 / 0
Ludzie chcą magicznej tabletki.
A nie ćwiczeń, zimnych prysznicy, diety i wstawania rano jak Marjusz Pudzianowski (który notabene pozjadał wszystkie rozumy)

Na Anhedonie dobra jest metoda Foresta Gumpa.
"Jak myślisz że jest chujowo i źle , to zacznij się walić deska po nodze "

Jak przestanie boleć to od razu człowiek szczęśliwszy .
Dlatego być może metoda kabla od prodiża w komunistycznym zimnym wychowie miała jakieś plusy oprócz minusòw. Wiadomo .
Są plusy dodatnie i plusy ujemne .
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 454 / 119 / 0
Nic nie trwa wiecznie i stany negatywne tez sie na te regule lapia. Conajwyzej mozna je z bohaterskim poświęceniem i uporem przedluzac, kolejnymi ubokami od tej czy innej substancji na chec do życia. Sumarycznie nieopłacalne, ale cos pociagajacego w dopisywaniu rozdziału do wlasnej martyrologii jest.
ODPOWIEDZ
Posty: 3117 • Strona 295 z 312
Newsy
[img]
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą

Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.

[img]
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?

Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.

[img]
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA

Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.