Vendor teraz broni sie tym że od lutego leżało to i mogło trochę materiału zdegradować :( są gdzieś dostępne informacje na temat degradacji tego ?
Jeżeli chodzi o 6-APB, to próbowałem ostatnio 150mg od vendora, który rzekomo ma towar pierwszej jakości (ten od 5-APB/metylonu-analog) i miałem objawy dokładnie pokrywające się z opisywanymi tutaj i na drugim forum po tym "chujowym sorcie". Długie wejście, potem totalny brak euforii, szczękościsk i zatkany pęcherz nie do zniesienia. Dorzuciłem jeszcze 100 i chyba z 200 "5-APB" po czterech godzinach: zrobiło się lepiej, ale żadnych fajerwerków. Następnego dnia, na maxa wkurwiony, wrzuciłem od razu pozostałe 250 i po jakiejś godzinie czułem się przyjemnie, ale, znowu, prawdziwej euforii ze świecą szukać.
Brak serotoniny to jedna sprawa, jak pisano w wątku metylonowym np. tutaj:
surveilled pisze:Po pierwsze, ketony euforyczne błyskawicznie budują tolerkę - drugi raz, dopóki nie władujesz 2 razy więcej, będzie słabszy. Pierwsze uderzenie wyzwala cały zapas serotoniny jaki masz, drugi to już resztki po tym. Regeneracja tego zapasu do pełna trwa około trzy tygodnie, acz po jednym jest wyraźna (jednak niecałkowita) poprawa.
Czeslaw pisze: To nie kwestia tolerancji, tylko zużytej ilości endogennej serotoniny - po jednej metylonowej bani masz zużytą większość naprodukowanej. Zanim znowu zrobisz, musi minąć trochę czasu. Wystarczy tydzień, ale najlepiej koło miesiąca. Teoretycznie dwa tygodnie u większości ludzi powinny wystarczyć, ale z doświadczenia wiem, że jak nie odczeka się miesiaca to nie jest tak dobrze.
Czy biorąc leki na żołądek takie jak contix (pantroprazolum) oraz tribux (trimebutinum), moge przyjax benzo fury? Jeden lek hamuje wydzielanie kwasu żołądkowego drugi poprawia prace jelit czy coś takiego...
Czy leki te nie mają znaczenia czy też lepiej nie próbować?
Pozdrawiam.
Tak wg.. MDMA i 6-APB to jak brat bliźniak moim skromnym zdaniem.. pierwsze spróbowanie i odrzucam wszystkie alfa amino beta ketony i zniszczony nos.
PS. post pisany "na"
nie rozmawiamy o sklepach, warn od macek
Z tego co by się "nadawało" na mixy mam jeszcze pFPP ale jakoś nie widzi mi się to razem no i homet ale to wolałbym zostawić na przygody solo ^_^ No chyba że miks z methoxetaminą
Działanie było tak intensywne i mocne że miałem uczucie że mała dawka jakiegoś benzo by pomogła na lekkie rozdygotanie, latającą szczękę i wzmocniła by "ujebanie" ;-)
Z meoppem miksowalem ale nie poczulem zbyt roznicy. Juz predzej z 50 mg pFPP by bylo lepsze.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
