Wstydzi Się rozmawiać z ludźmi
to wtedy jest to nie normalne i trzeba coś z tym zrobić...
Domino: a co mam pizgac? fajnie ze komuś się podoba, czy docenia to co napisałem, bo zmieniałem ten tekst chyba 10razy(jak nie więcej) żeby wyszedł jak najlepiej
Całe szczęście kiedyś po tryptaminkach stwierdził, że czas odmienić swoje życie i rzucił to w cholerę :) Czasami jedynie, kiedy znowu się widzimy (wyprowadził się, rzucił pracę i wyjechał do rodzinnego miasta pomagać starszym w prowadzeniu restauracji po wspomnianym incydencie), nabywamy paczuszkę i palimy razem :)
Sideswipe pisze:Kreide nieśmiałość nie jest jakoś strasznie uciążliwa(wiadomo może trochę przeszkadzać, ale nie jest to jakiś szczególny problem). Chyba że ktoś wstydzi się ludzi, wstydzi się wyjść na miasto, wies(bo mi coś w wyglądzie nie pasuje, czy coś innego)
Wstydzi Się rozmawiać z ludźmi
to wtedy jest to nie normalne i trzeba coś z tym zrobić...
Domino: a co mam pizgac? fajnie ze komuś się podoba, czy docenia to co napisałem, bo zmieniałem ten tekst chyba 10razy(jak nie więcej) żeby wyszedł jak najlepiej
Sideswipe pisze:Chyba że ktoś wstydzi się ludzi, wstydzi się wyjść na miasto, wies(bo mi coś w wyglądzie nie pasuje, czy coś innego)
Sam popychadlem nie byłem, ale swego czasu, słyszałem tego typu teksty... dziś mam wyjebane na to, jak komuś się nie podoba, to niech wypierdala, he he
Zivkovic pisze:Zdecydowalem sie na paroksetyne, a na imprezy jakis dorazny wspomagacz (gbl/benzo).
Wydaje mi się, że to jest następująca kolej rzeczy, gdy człowiek dorasta (o ile nie ma się fobii).
Jestem niemal przekonany, że w końcu się przełamiesz sam z siebie (ale musisz bardzo tego chcieć), dlatego paroksetyne odradzam. Sam kiedyś próbowałem jednego z SSRI (sertralina) i to jest strasznie inwazyjne chujostwo (nie byłem wtedy sobą i czułem się okropnie). Giebla nie próbowałem, bo nie ciągnie mnie do depresantów.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.