Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 73 • Strona 2 z 8
  • 438 / 18 / 0
fajny temat
wstaje---->kibel (poranny szczun na siedząco, jeszcze przysypiam)----> kawa (siekiera z ciśnieniowego, czasem dwie)----> zazwyczaj śniadanie (chyba, że zgastrowałem się o 1 w nocy i nie mam ochoty)
przy kawie dochodzę do siebie jak człowiek, aby rozpocząć dzień od rozmyślania, jakby tu wszystko poukładać pod siebie żeby było fajnie :-)

kawa przed internetem (np. właśnie [h]) , co u mnie się sprowadza do kompa na hdmi pod tv i głośniki z soczystym basem (lubię głośną muzę)
Uwaga! Użytkownik samedobretopy jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 109 / 7 / 0
Pobudka sporo wcześniej przed wyjściem z domu, nie znosze sie spieszyć, chyba bardziej niż wstawać rano do pracy.

Budzik dzwoni, zapalam światło, robie to niechętnie, ale za chuja nie wstane jeśli, pomimo że jest 5:30, czuje że jest środek nocy. Jak świeci sie światło to jest troche lepiej.

Po paru pobudkach czyli około pół godziny później wstaje, nastawiam kawe, następnie poranny kibel (dupa umyta ofkors), i pora na śniadanie. Po najedzeniu sie potrzebuje tak z pół godziny minimum na spokojne wypicie kawy i doświetlenie zaspanych oczu rażącym ekranem komputra, powoli sie budze.

W porannym rytuale wstawania staram sie unikać myślenia bo jedyne co mi wtedy w głowie gra to hejt na obowiązki i niewyspanie nimi spowodowane. Nienawidze wstawać rano jeśli musze. No kurwa nie znosze. Za to jeśli nie musze to chętnie wstaje wcześnie pełen sił i energii do spożytkowania w nadchodzącym dniu. :D Nawet jeśli mniej śpie niż w tygodniu. A zatem podejście jest kluczowe.

I oto pytanie, jak tu podejść do wstawania rano do pracy z optymizmem, energią i radością? :D Najprościej zmienić prace... Cholera, ale czasem najprostsze rozwiązania są najtrudniejsze. Póki co chyba po prostu musze to polubić. Dobra, lubie wstawać rano, i chuj, może w poniedziałek będzie lepiej. :D
  • 3406 / 535 / 0
Wstaje 05:15 i czekam aż opadnie mi nabita prolaktyna przez sen, wtedy już mogę w miarę ogarnąć gdzie jest łazienka a gdzie kuchnia, generalnie od pon-pt jak idę do roboty to zawsze się spieszę, aby zameldować się punktualnie na stanowisku, a co do wolnych weekendów - totalna wyjebka, wstaję o której chce i z niczym się nie spieszę :)
F̲O̲R̲M̲Y̲ ̲Ż̲Y̲C̲I̲A̲ ̲O̲P̲A̲R̲T̲E̲ ̲N̲A̲ ̲W̲Ę̲G̲L̲U̲.̲
  • 1683 / 126 / 0
Budze sie i zastanawiam sie czemu nie zdechlem przez sen potem ide do apteki
  • 46 / / 0
Njelot pisze:
Pobudka sporo wcześniej przed wyjściem z domu, nie znosze sie spieszyć, chyba bardziej niż wstawać rano ...


Jestem w szoku, u mnie wszystko dokładnie tak samo :D "odpoczynek" po śniadaniu przy kawie - essential
Uwaga! Użytkownik devie nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2876 / 267 / 0
Poranny rytuał
Nieprzeczytany post autor: p420 »
wstawanie wcześniej niż 9 to najgorsza rzecz jaka wymyślono na świecie. i w moim przypadku nie chodzi o długość snu bardzo często, tylko po prostu przez porę, mogę spać wiecej godzin, wstać przed 9 a być i tak mniej wyspanym niż po 4-5h spania nad ranem
And I got Xanax, Percocet, promethazine with codeine
Call me Mr. Sandman, I'm sellin' all these hoes dreams
  • 619 / 45 / 0
7:00 włącza się żarówka w 30 minutowym trybie wschodu słońca (polecam smart led żarówki sterowane telefonem).
Około 7:30, po 2-3 drzemkach w telefonie w końcu wstaję.
Idę umyć zęby, czasem kibel (chociaż nie ma reguły - mam mega mocny pęcherz) i potem szybki prysznic.
Prasuję koszulę, zakładam ubrania i jadę do pracy. Pierwszy posiłek o 12:00.

Ale mam nudne te poranki :/
  • 10 / / 0
Po obudzeniu pije co mam pod ręką, potem szczanie, mycie zębów. Po tym wszystkim idę zapalić.
  • 1957 / 230 / 0
Drevolt pisze:
Budze sie i zastanawiam sie czemu nie zdechlem przez sen
+1

zakładając pozytywny scenariusz - że udało mi się tej nocy zasnąć
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 195 / 6 / 0
Ja wiadomo toaleta poranna o 4:30 lub 7:20 w zaleznosci od dnia.
Sniadanie,litra napoju energetycznego i albo kapsulka z fetka czasem karton dox tzn nie caly bo w pracy bym nie wyrobil ,gdy zaczyna sie rozkrecac to juz praca.hak nie ma fety to jakies jej pochodne ,czesciej jednak designer drugs.Raz na miech krysztal MDMA lub piko ale z szklanka energola czesciej p.o jak sniffem.
Tak od 15 lat przyzwyczailem sie sniadania zawsze jem.
ODPOWIEDZ
Posty: 73 • Strona 2 z 8
Newsy
[img]
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów

Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.

[img]
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych

Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.

[img]
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?

Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.