Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 48 • Strona 2 z 5
  • 231 / 11 / 9
Odpowiem na swoim przykładzie:

Moje jednorazowe doświadczenie z LSD (140ug) było całkiem cudowne. Poza tym, że spędziłem miło czas, uświadomiłem sobie do końca kilka rzeczy dotyczących moich poglądów na świat, czy uczuć do pewnych osób. Oprócz tego na jakiś czas miałem dużo więcej motywacji do życia i działania, więc w psychodelikach jest COŚ WIĘCEJ.

Pozdrawiam i polecam,
L.
  • 89 / 4 / 0
na swoim przykładzie mogę powiedzieć że te wszystkie przemyślenia, czy powinienem, czy coś się mi stanie po każdym tripie wydają mi się śmieszne ;) 30 hometa/ 25 aco na początek i zobaczysz o co w tym chodzi. ćpasz benzofurany a boisz się mahometa :cheesy:
Uwaga! Użytkownik stonedfox nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 24 / 1 / 0
Osobiście sądzę, że tak.
Dla mnie psychodeliki były czymś co przypomniało mi dawno dziecięcą radość życia i pozwoliły jakby odzyskać siebie;)


Co do złych wkrętek po MJ, to mam je o wiele częściej po właśnie takiej 'nieszkodliwej' trawie niż po klasycznych psychodelikach. Może to wina tego, że biorąc psychodeliki bardziej dbam o S&S niż w przypadku mj, nie wiem.


Ja osobiście polecam 4-ho-met w ilości 20-30mg + doświadczony i/lub zaufany opiekun dobre S&S i można próbować. Odradzam na początek 4-aco-dmt z racji tego, że bardziej siada na myślenie.


PS. proponuje przed wzięciem, zrobić sobie jakiś plan co będzie się robił na tripie. Przygotować muzykę, czy filmy. Polecam Barakę, Samshare lub coś w ten deseń z filmów.


PS2. Trochę offtopic, ale nie bardzo wiem gdzie zdać to pytanie wiec zapytam tutaj.

Czy tetrazepam zbija działanie psychodelików tak samo jak klasyczne benzo?
ad. PS2: polecam szukać. tak, ale słabiej - surv
#YOLO
  • 15 / / 0
Osobiście sądzę że inicjatywa powinna wyjść od Ciebie, a nie od grupy przypadkowych osób z internetu których nawet nigdy na oczy nie widziałeś.

Chcesz - próbuj. Nie chcesz - trzymaj się z daleka. Boisz się czegoś konkretnego - zapewniam Cię że prędzej czy później będziesz musiał się z tym zmierzyć, a bez doświadczenia, lub bez wsparcia osoby z conajmniej wieloletnim doświadczeniem to sobie tylko krzywdę zrobisz.

No chyba że chcesz sobie tylko na obrazki popatrzeć, w takim razie może być miło. Niemniej swoją nazwe psychodeliki nie zawdzięczają kolorkom i przyjemnemu pływaniu w oceanie serotoniny. Tak więc jeśli chcesz psychodelików, poszukaj sobie albo naprawdę doświadczonej albo bardzo zaufanej osoby. Jeśli zaś chcesz sobie tylko trochę pofazować, to nie ma znaczenia co tu napiszę bo i tak zrobisz jak wydaje Ci się że chcesz.

Niemniej bez dobrego s&s to bym się nigdzie nie wybierał na Twoim miejscu.

a co do odczuwania strachu przed psychodelikami to oddaję hołd Terence'owi
if you take a psychedelic and you're not afraid you did too much, you didn't do enough
  • 567 / 53 / 0
jasne ziomuś, że powinieneś XD
"Even the smallest person can change the course of the future"
  • 642 / 18 / 7
Podobno grzyby są skuteczne w terapii PSTD.
Tak więc na łąkę szukać łysiczek.
The sooner you stop, the less you suffer.
  • 684 / 154 / 1
Niemniej swoją nazwe psychodeliki nie zawdzięczają kolorkom i przyjemnemu pływaniu w oceanie serotoniny.
To jest prawda.

Ja bym jednak bał się jeść takie grzyby mając problemy z głową %-D
  • 49 / / 0
Nie nastawiałbym się na cudowne wyleczenie fobii, leków itd. Możesz spojrzeć na nie w oryginalny sposób i coś sobie uświadomić, ale nie ufaj internetowym ekspertom przedstawiającym te narkotyki jako leki na całe zło. Przed zjedzeniem nie możesz się tego bać, ani mieć poważnych wątpliwości, czy postąpiłeś słusznie. Dobre s&s to podstawa i jeżeli coś tego dnia zepsuje ci nastrój, przełóż wycieczkę na później. Będziesz niesamowicie podatny na wkręty i możesz w ten sposób rozkręcić ładnego bad tripa. Psychodeliki to nie są "śmieszne kolorki", tylko rozjebany na kilka godzin system, setki rozkmin i często chęć powrotu do świata trzeźwości. W dobrym towarzystwie z odpowiednim s&s może być wesoło, ale momentami ilość bodźców może trochę przytłaczać. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, będzie to piękna przygoda.
  • 758 / 44 / 0
jeżeli masz zdrową głowę i wiesz ze to wszystko to tylko "sen" to śmiało.
Purple in the morning, blue in the afternoon, orange in the evening and green at night.
Just like that, one, two, three, four...
  • 2278 / 278 / 3
Po wielu przemyśleniach postanowiłem, że na razie psychodeliki odrzucam ze świadomości - nie wiem, czy jestem gotowy; nie mam nikogo, kto by mnie wprowadził w nie. Dzięki za rady.
Fenetylamina@tutanota.com
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
ODPOWIEDZ
Posty: 48 • Strona 2 z 5
Artykuły
Newsy
[img]
Kartele zamiast przemycać narkotyki wysyłają „kucharzy” do laboratoriów w Polsce

Meksykańscy przestępcy powiązani z kartelem Sinaloa mieli organizować w Polsce produkcję metamfetaminy w wynajętych posesjach na Podlasiu i w województwie kujawsko-pomorskim. W trzech sprawach zatrzymano łącznie ośmiu obywateli Meksyku, a śledczy uznali te przypadki za element szerszego przesuwania produkcji narkotyków syntetycznych do Europy Środkowo-Wschodniej.

[img]
Farmaceuta skazany za pomoc w produkcji narkotyków

Właściciel apteki został skazany na 3,5 roku więzienia za sprzedaż leków służących do produkcji metaamfetaminy i pomoc w jej wytworzeniu. W produkcji i handlu nie działał sam. Według prokuratury leki posłużyły do produkcji narkotyków o wartości niemal 7,5 miliona złotych.

[img]
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi

Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.