Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 93 • Strona 2 z 10
  • 320 / 5 / 0
Co ty, na opio najfajniej gdy ktoś cię czule pomizia.
  • 2652 / 387 / 0
wystarczy ze mnie mizia hel
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 31 / / 0
Najlepszą fazę mam jak wbijam się do jakiejś fajnej dupci.
To moje ulubione tripy.
Oczywiście po koko
  • 1188 / 5 / 0
Lubię brać w samotności, czy to amfetaminę, czy opiaty, które obecnie biorę najczęściej robię to będąc sama w pokoju, słucham wtedy muzyki, mogę położyć się i spokojnie delektować moim stanem. Często też zdarza mi się pod wpływem malować, psychodeliczne wizje obrazów przychodzą mi do głowy pod wpływem opiatu i potem przelewam to na papier czując ogromną inspirację i motywację. Również ogromną przyjemność sprawia mi spacerowanie po kodeinie i podziwienie widoków, zachwycanie się przyrodą. Także wybieram fazowanie w samotności. ;)
  • 321 / 3 / 0
Na DXM czołgam się po podłodze/leżę i słucham jakieś niezwykłej muzyki dla mnie, takiej której na trzeźwo nie słucham.
Ewentualnie czegoś euforycznego, czasem grałem wtedy na kompie. Ale zakończyłem znajomość z DXM(i wszystkimi innymi takimi)

A przy kodeinie/maku zawszę kładłem się na łóżko włączałem muzykę Elysian Fields, wyobrażałem sobie różne milutkie rzeczy i ocierałem się o wszystko jak kotek... + papierosy jeden za drugim, nieziemskoooooooooooooo a jeszcze lepiej jak była noc i żadnego światła, tylko ciemność wtedy to już w ogóle max tego co się da czuć na takich słabych opio...
brzmi pedalsko i chu... może w poprzednim wcieleniu byłem kotem.
Uwaga! Użytkownik Dezinteglator jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 510 / 6 / 0
-Psychodeliki - Naprawdę bardzo różnie, tu nie ma zasady. Nieraz w domu, w łóżku w samotności, innym razem wśród ludzi w plenerze (w środku miasta, nad jeziorem, w pociągu, na festiwalu itp.). Raz też było w samotności, w nocy, w lesie przy ognisku, co zaoowocowało na początku bad tripem (wszystkie rośliny mnie obserwowały, czułem się osaczony przez nie).

-Opioidy - Najbardziej lubię w ciepłym łóżeczku :heart: Żyrandol zazwyczaj przysłonięty jakąś kolorową koszulką, wtedy rzuca takie fajne, blade światło. Lubię wtedy też pogadać z kimś. Prawie zawsze słucham przy tym muzyki (głównie blues i spokojny rock) i dosyć często jaram fajki, które podbijają działanie opio. W mniejszych dawkach, opio również na koncertach dobrze się sprawdzają. A ostatnio biorę też tak do 300mg kody w robocie, jak mam zły dzień, albo jest zapierdol duży :D
Uwaga! Użytkownik qarhodron nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1168 / 53 / 0
Noc, słuchawki, muzyka, łóżko, tylko ja.
Zdecydowanie tak jest dla mnie najlepiej.
Uwaga! Użytkownik Marlboro_Red jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 153 / 3 / 0
Skonczone obowiazki, muzyczka, feta i łóżeczko. Zdala od spoleczenstwa i wszystkich zmartwien :heart:
Uwaga! Użytkownik pepsicola nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 76 / / 0
Wolę tripować samemu, najlepiej gdy robi się już ciemno. Słuchawki na uszy i spacer po obrzeżach miasta, żeby nie spotkać nikogo znajomego, bo interakcje z trzeźwymi ludźmi są wtedy strasznie dziwne i niezręczne. Gdy próbuję nowych substancji albo wyższych dawek tych już mi znanych, to na ogół zostaję w domu - otulam się w coś puszystego i słucham muzyki. Koniecznie biorę też długi prysznic, najlepiej po ciemku.
  • 418 / 1 / 0
z byłą tripowało mi się doskonale. Lubię też ćpać z moimi dwoma najlepszymi kumplami, doskonale się rozumiemy a tripy są bogatsze. (psajko)
Aa, a, kotków sześć,
Nieskończoność w szklance mieść.
ODPOWIEDZ
Posty: 93 • Strona 2 z 10
Newsy
[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę

Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.

[img]
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem

Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.