- Witam jestem zainteresowany ibogą i kambo jest w czechach dostepna nie drogo chyba 3 tyś niecałe i w hiszpani 7 dni ale ceny nie pamiętam coś około 10 tyś pewnie ,sandra jestes moze zainteresowana czechami?
21 marca 2018Blu pisze:Nawet zaćpać się na śmierć? No z takim poświęceniem i dedykacją to raczej nic nie wygra, nawet ibogaina ;-)21 marca 2018sandradobrze pisze: Rzygać mi się chce na samą myśl o tym miejscu i jestem w stanie zrobić wiele by tam nie trafic
http://www.iboga-experience.nl/
Samo działanie może trwać trzy doby, a to nie jest takie hop-siup, powiedziałbym, że nawet bardziej niż do ayahuaski trzeba się przygotować. Indywidualne podejście do każdego "pacjenta", wywiad, przygotowania.
Oni po prostu robią hajs tak jak ci newageowi aya-szamani.
"Cudowny jak na wszystko, nawet uzależnienie od opiatów yuhuuuuuu mordoooooo wbijaj tutaj pa zoba jeb jeb dawaj klocka i za trzy dni będziesz wracał do domu uleczony. Wariaciku no jasne, że działa co ty ryju gdzie ja bym Cię w chuja zrobił"
Ja już nie wiem ile czasu mam ibogę i po małym "floodzie", który zrobiliśmy kumplowi na rzucenie fajek to nie odważyłem się jej tknąć gdzie jestem raczej typem, który oporów nie ma zbyt wielkich przed zalaniem czegokolwiek.
[ external image ]
W sumie to są resztki z tego worka, który mam na awatarze.
Drawn beyond the lines of reason
Na sesji byłem w Czechach, parę km od granicy z Polską w zacisznym, spokojnym miejscu . Sesja była indywidualna to znaczy ja i opiekun (Polak), dla kobiet opiekunem jest kobieta . Pełen profesjonalizm, opiekunowie to doświadczeni ludzie, przez cały czas czułem się bezpieczny, w trudnych chwilach mogłem liczyć na pomoc i ją otrzymałem.
Długo zastanawiałem się, czy włączyć się do dyskusji na ten temat w inernecie, ale pozytywne zmiany w moim życiu są tak duże, że postanowiłem podzielić się informacją.
Wszelkich informacji możecie szukać na [cut]
Pozdrawiam wszystkich
Życzę miłości, bo ona jest wszystkim
Wycięto reklamę/Imane Anys
Byłbym bardzo wdzięczny.
Przechodzac do rzeczy: czy ktos ma kontakt do Mam Wąsy? Wchodzi tutaj jeszcze? Chyba on jest najbardziej kompetentną osobą, zeby mi pomoc w tym całym procesie.
Druga sprawa jest taka, czy robienie tego razem ma w ogole sens. Oczywiscie nie w jednym czasie- myślałam o rozwiązaniu najpierw on- kilka dni na dojscie do siebie, w tym czasie ja ogarniam jego a pozniej sie zamieniamy. Czy lepiej zrobić to w wiekszych odstepach czasowych?
Kolejna sprawa: kwestia bupry i ssri. Wydaje mi się ze bede musiała przejść na jakis czas na krócej działające opio, ale jak coś to rozwiejcie moje wątpliwosci. Nie znalazłam natomiast nic na temat ssri, trzeba odstawić tak samo jak przy klasycznych sajko? Z gory dzieki za pomoc ;)
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Wolne Konopie pukają do drzwi Prezydenta. Czy wykaże się większą odwagą niż Donald Tusk?
Walka o depenalizację posiadania marihuany wchodzi na najwyższy szczebel państwowy. Podczas gdy rząd Donalda Tuska konsekwentnie blokuje jakiekolwiek zmiany w polityce narkotykowej, zwracamy się bezpośrednio do Głowy Państwa. Czy prezydent Karol Nawrocki stanie po stronie wolności obywatelskich i zdrowego rozsądku?
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów
Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
