Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
CannaBeat pisze:Po przefiltrowaniu ma być wszystko klarowne? Moje dwie tabletki moczą się już 20 minut i pozostaje na dnie "błoto", a nad nim "woda z pisakiem".
Poza tym : ile wchodzi i w jakim stopniu (biodostpępność) spod skóry, a ile z mięśnia? Prędzej zależy mi o skórze ;)
Nie wiem po prostu, czy sam czegoś źle nie robię, wolę się upewnić.
Temperatura wody ma jakieś znaczenie, oprócz czasu rozpuszczalności tabletki? Ile ww. tablek warto rozpuszczać w tych 2ml (siarczan morfiny ma rozpuszczalność 60mg/2ml)? Ile orientacyjnie czasu rozpuszczają się tabletki w ciepłej, a ile w zimnej wodzie?
Wiem, że pytania te są banalne. Mam za sobą już doświadczenia z Sevredolem 5mg podanym po obróbce IV, ale wolę się upewnić. Proszę odpowiedzieć, jeżeli wiecie. Pytam o ciepłą i zimną wodę, dlatego, że będę prawdopodobnie mieszkał kilka dni z kumplem w miejscu, gdzie.. nie ma gazu, a czajnik zawsze pożyczany jest od sąsiada (elektryczny), jednak ja nie chcę prosić obcego faceta o czajnik (nie zna mnie nawet, a tym bardziej pracuje, więc nie zawsze jest dostęp do ciepłej wody). Z tym filtrem, to jest taka sprawa, że mam tylko dwie fajki i kilka złotych, a że nie palę nałogowo, to szkoda mi tych 9 złotych fajki nawet jak mam pieniądze, ale obecnie starczy mi na zapałki co najwyżej z moimi funduszami.
Po prostu dla osoby niepalącej (nigdy nie wyszedłem specjalnie z domu do sklepu po fajki, ale jak mam w domu, to palę niekiedy).
Nie wiem jak jest z filtrowaniem - znam gości którzy filtrują brown przez kulkę mającą jakieś 4mm, a jeden gościu wbija w górę filtra do połowy igłę i dopiero wtedy zaciąga.
Ze sprzętem mam większy problem taki, że obrosłem w swoim mieście jako skończony ćpun i farmaceuci myśląc, że jak mi nie sprzedadzą strzykawki, czy igły, zrobią coś dobrego, nie myśląc, że prędzej się nabawię jakiegoś syfa.
A woda, skoro może być w temperaturze pokojowej, to dobrze, po prostu myślałem, że czas rozpuszczania się tabletki to przynajmniej kilkanaście minut przy dość gorącej wodzie.
Jak już pisałem - wolę się upewnić czy dotychczas robiłem to dobrze. Dzięki.
PS. Flashback - co dzień przeglądam oferty pracy. Teraz tylko muszę czekać na wyrobienie nowych dokumentów i na zakończenie sprawy sądowej, gdzie to ja jestem poszkodowany (nie każdy pracodawca przymknie oko na całodzienną nieobecność w pracy).
ciezka bomba pisze:@lufarulez, poczujesz jak przywalisz w odbyt, ale polecam IM albo IV.
Zrobiłem z tymi tabletkami już wszystko i z mojego doświadczenia p.r. właściwie równa się snore-ing ;)
Więc (p.r.) moim zdaniem nie ma sensu o (i.v.) się nie wypowiadam bo nie stosuje.
Da się to zrobić bardzo prosto z tymi tabletkami postępując zgodnie z tą listą.
1.
Po pierwsze marihuana. Z mojego doświadczenia wynika że morfina ma bardzo silną interakcję z gandą.
Morfina bardzo silnie podkręca działanie marihuany niemal do maksimum. Żeby to poczuć wystarczy połknąć jedną tabletkę, odczekać 45 minut i zajarać. Zrobimy to jednak inaczej.
2.
Po drugie timing, zrób wszystko tak jak opisałem, pilnuj czasu, masz opiatowego buma jak diabli.
3.
Po 3 alko - nie pij, pij bardzo mało tak jak w instrukcji.
4.
Po trzecie dawka wylicz sobie, masz opisane jak.
A więc do dzieła:
Ja mam 175 centymetrów wzrostu i ważę 90 kilo. Zwykle stosuję 4 tabletki po 30 mg.
To nam daje 120 mg / 90 kg = 1,3 mg/kg wagi ciała.
Bierzesz 4 tabletki i nożem zdrapujesz z nich różową farbę, nożem, żadnego spirytusu, żadnych cotton buds, idź do kuchni po nóż kuchenny, to wystarczy.
Następnie musisz z nich zrobić mąkę bardzo, drobny lotny pył, tak by jak najwięcej wpadło w płucka.
Możesz użyć moździeża, ja stosuję po prostu, folię i młotek. Bierzesz kawałek mocnej foli owijasz w nie tabletki luźno i walisz młotkiem kilka razy.
Otrzymujesz mnóstwo białego proszku zdecydowanie za dużo by wciągnąć to na raz i nie rób tego, po co się męczyć.
Ustawiasz sobie kilka kresek ja zwykle ustawiam 4.
Wciągasz jedną i jak się dobrze czujesz nic ci nie wpadło do gardła to możesz drugą.
Ale lepiej odczekaj napij się kawy czy koli i wciągnij drugą za 5 minut, powtórz czynność.
Po 20 minutach masz wciągnięty cały materiał, teraz się zrelaksuj usiądź, pooglądaj sobie TV.
Możesz się napić dla zrelaksowania setki wódki ale nie więcej, naprawdę nie warto, o ile interakcje morfiny i marihuany są fajne o tyle interakcje morfiny i alko wywołują po prostu senność.
A tu nie chodzi o to żebyś się położył spać ;)
Odczekaj 40 minut ale zalecał bym odczekać nawet ponad godzinę, tyle mniej więcej zajmuje majce osiągniecie maksymalnego stężenia w twojej krwi.
Następnie zbijasz sobie lufę i bierzesz jednego!!! macha, nie bierz więcej przez co najmniej kolejną godzinę.
Enyoj
CannaBeat pisze:Czy zalanie dwóch tabletek (20mg x 2) dwoma mililitrami wody, przepuszczenie przez 1/4 filtra papierosowego oraz igłę do pompki, i później do kieliszka w której leżał roztwór dolanie 0,5 ml, by przepłukać ew. resztę morfiny jest dobrym pomysłem?
Nie wiem po prostu, czy sam czegoś źle nie robię, wolę się upewnić.
CannaBeat pisze:
Ze sprzętem mam większy problem taki, że obrosłem w swoim mieście jako skończony ćpun i farmaceuci myśląc, że jak mi nie sprzedadzą strzykawki, czy igły, zrobią coś dobrego, nie myśląc, że prędzej się nabawię jakiegoś syfa.
Ugh pisze:To są chyba jakieś żarty?
2 tabsy roskruszone sniffem dały efekt silnego uspokojenia zero eufori
Trzecia dorzucona po h tylko mnie uśpiła.
Spodziewałęm sie wiecej po legedarnej morfinie :-/
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów
Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
