Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
Ale co poszedłeś do psychiatry w jakim celu ? ogólnie coś ćpałeś kiedyś czy genetyczny/sytuacyjny okres cię zmusił ?
Escitalopram to jest standardowa wersja psychiatrów - esci i spierdalaj.
No ale możesz brać to jest łagodne SSRI, może ci pomoże, ale z tym benzo, że ci dał to nie wiem jaki cel jest tego, chce cie uzależnić abyś chodził do niej/niego co miecha i płacił kasę ?
No, jeśli to twój pierwszy ciąg to jakoś ścinaj dawki i zejdź z benzo bo to tylko pogarsza/maskuje objawy.
A nie chcesz przeżywać koszmarnych odstawek w przyszłości...
Albo na następnej wizycie powiedz psychiatrze, że ma ci zejść z tego benzo i dać (bym musiał pomyśleć) bo nie mam czasu teraz, jutro napiszę o jakiś ciekawy lek.
Ogólnie masz jakaś diagnozę ? czujesz, że masz depresje czy coś w tym stylu ? jak było wcześniej ? i ważne czy ćpałeś coś i ile ?
Będziesz kaleką; tak czy siak.
Skarzesz się na benzodiazepiny, to będziesz jako tako żył w spierdoleniu.
Założę się, że nawet jazda metrem jest dla ciebie nie do wykonania, bo spociłbyś się jak królik.
Benzo ofc. załatwią sprawę za ciebie.
Jednak przeczytaj ten wiersz. Jest rozwinięciem mojego postu
Prospekt - Wisława Szymborska(wiersz klasyka)
Wisława Szymborska
Jestem pastylka na uspokojenie.
Działam w mieszkaniu,
skutkuję w urzędzie,
siadam do egzaminów,
starannie sklejam rozbite garnuszki -
tylko mnie zażyj,
rozpuść pod językiem,
tylko mnie połknij,
tylko popij wodą.
Wiem, co robić z nieszczęściem,
jak znieść złą nowinę,
zmniejszyć niesprawiedliwość,
rozjaśnić brak Boga,
dobrać do twarzy kapelusz żałobny.
Na co czekasz -
zaufaj chemicznej litości.
Jesteś jeszcze młody (młoda),
powinieneś (powinnaś) urządzić się jakoś.
Kto powiedział,
że życie ma być odważnie przeżyte?
Oddaj mi swoją przepaść -
wymoszczę ją snem,
będziesz mi wdzięczny (wdzięczna)
za cztery łapy spadania.
Sprzedaj mi swoją duszę.
Inny się kupiec nie trafi.
Innego diabła nie ma.
05 lutego 2020polymerase pisze: @marco2234
Ale co poszedłeś do psychiatry w jakim celu ? ogólnie coś ćpałeś kiedyś czy genetyczny/sytuacyjny okres cię zmusił ?
Escitalopram to jest standardowa wersja psychiatrów - esci i spierdalaj.
No ale możesz brać to jest łagodne SSRI, może ci pomoże, ale z tym benzo, że ci dał to nie wiem jaki cel jest tego, chce cie uzależnić abyś chodził do niej/niego co miecha i płacił kasę ?
No, jeśli to twój pierwszy ciąg to jakoś ścinaj dawki i zejdź z benzo bo to tylko pogarsza/maskuje objawy.
A nie chcesz przeżywać koszmarnych odstawek w przyszłości...
Albo na następnej wizycie powiedz psychiatrze, że ma ci zejść z tego benzo i dać (bym musiał pomyśleć) bo nie mam czasu teraz, jutro napiszę o jakiś ciekawy lek.
Ogólnie masz jakaś diagnozę ? czujesz, że masz depresje czy coś w tym stylu ? jak było wcześniej ? i ważne czy ćpałeś coś i ile ?
Brałem wcześniej kilka razy kokainę, w sumie na przestrzeni 5 lat kilkanaście razy kodeinę, jakieś 2cb i to tyle. Nigdy wcześniej nic w ciągu.
Diagnoza to fobia społeczna, zresztą już 3 lata temu też miałem zdiagnozowaną i brałem sertraline przez półtora roku, która mi raczej nie pomogła, ale powiedzmy, że w ciągu ostatnich 10 miesięcy mi się mocno polepszyło tak jakby samo z siebie i teraz miałem nawrót i dlatego poszedłem do psychiatry, alpre dostałem na napady paniki i bardzo stresujące sytuacje, powiedziała zresztą, że tylko raz mi to wypisze.
05 lutego 2020MaszMaila pisze: Żaden antydepresant nie wyciągnął jeszcze nikogo z fobii społecznej.
Będziesz kaleką; tak czy siak.
Skarzesz się na benzodiazepiny, to będziesz jako tako żył w spierdoleniu.
Założę się, że nawet jazda metrem jest dla ciebie nie do wykonania, bo spociłbyś się jak królik.
Benzo ofc. załatwią sprawę za ciebie.
Jednak przeczytaj ten wiersz. Jest rozwinięciem mojego postu
Prospekt - Wisława Szymborska(wiersz klasyka)
Wisława Szymborska
Jestem pastylka na uspokojenie.
Działam w mieszkaniu,
skutkuję w urzędzie,
siadam do egzaminów,
starannie sklejam rozbite garnuszki -
tylko mnie zażyj,
rozpuść pod językiem,
tylko mnie połknij,
tylko popij wodą.
Wiem, co robić z nieszczęściem,
jak znieść złą nowinę,
zmniejszyć niesprawiedliwość,
rozjaśnić brak Boga,
dobrać do twarzy kapelusz żałobny.
Na co czekasz -
zaufaj chemicznej litości.
Jesteś jeszcze młody (młoda),
powinieneś (powinnaś) urządzić się jakoś.
Kto powiedział,
że życie ma być odważnie przeżyte?
Oddaj mi swoją przepaść -
wymoszczę ją snem,
będziesz mi wdzięczny (wdzięczna)
za cztery łapy spadania.
Sprzedaj mi swoją duszę.
Inny się kupiec nie trafi.
Innego diabła nie ma.
Piękny wiersz, dzięki za niego naprawdę.
Już nie mam aż takiej fobii społecznej jak miałem kilka lat temu gdy jakiekolwiek wyjście z domu było bardzo dużym problemem, największym są interakcje z innymi ludźmi. I naprawdę jak jeszcze 4 miesiące temu miałem alprę i brałem ją doraźnie w dawkach 0,25mg doraźnie tzn nie częściej niż raz na 2 tygodnie to nawet takie dawki w sytuacjach dla mnie normalnie niewyobrażalnych do wykonania były magicznym lekiem.
Wiem na 100%, że nigdy całkowicie nie wyjdę z benzo, bo to niemożliwe ze mnie. Chcę wyjść z tego ciągu (bo już życie trochę się uspokoiło i tolerka poszła bardzo mocno w górę) w miare bezboleśnie i najchętniej to wrócić do czasów gdy 0,25mg alpry usuwało wszystkie moje lęki (teraz do podobnego efektu musiałbym wziąć chyba 1,5-2mg).
A co do esci to ocenię po 6 miesiącach pewnie. Co ciekawe to chyba musiałem mieć mocne niedobory serotoniny albo to było placebo, bo gdy wziąłem pierwszą tabletkę 10mg to czulem się przez kilka godzin dokładnie jakbym wciągnął kreskę amfetaminy, nawet czułem lekką euforię.
Tylko że ja nie wierzę w magiczne antydepresanty, które są na wszystko. Koncerny farmaceutyczne jak Eli Lilly to zakłamane kartele lekowe. Komu niby pomógł prozac. To tylko siła sugestii.
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Sprawa biznesu „Króla dopalaczy”. Na ławie oskarżonych 13 osób
Biznes „Króla dopalaczy” znów na łódzkiej wokandzie. Tym razem chodzi o sprzedaż w internecie.
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł
Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.
