Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1441 • Strona 10 z 145
  • 62 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Amina »

Nie wiem czy to wina amfy czy nie, są ludzie którzy ćpają 2-3 lata, jakoś wychodzą z tego i nic im nie jest.
Cos mi to mowi...wzioles pod uwage, ze mogles wczesniej miec do tego predyspozycje??? tez mialam zajebista depreche, teraz lecze sie na chad- nie uwazam, ze to wylacznie wina bialego- wczesniej mialam juz predyspozycje do takich odpalow ewentualnie fetysz mogl byc ta iskierka, ktora spowodowala maly pozar. teraz biore leki na swojego chada no i nie mam juz schizm po ciagu...ewentualnie jak mi sie cos nakreca to zaczynam sobie krecic z tego beke.
  • 25 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: Lexy »
hee hee co to za kółko wzajemnej adoracji? xD

dobra...ja byłem jakis czas święcie przekonany, że Era zamontowała mi podsłuch w telefonie :D
Uwaga! Użytkownik Lexy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 17 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: ciumolotka »
Eeee tam - podsłuch w telefonie to normalka...
U mnie w pokoju latały muchy z mikroprocesorami :-D ;-)
  • 62 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Amina »
Hmmmm dziwie sie ze nie mialam takiej jazdy- ewentualnie mialam wkret ze robaki biegaja mi po glowie...dziwne ale nie ubolewam z tego powodu!!! :-D
  • 290 / 6 / 0
Różne miałam fazy:
Podsłuch w telefonie - standard
Tajniaki że za mną łażą - standard
Kiedyś po ostrym ciągu miałam akcję, że sie schowałam w kiblu bo u mnie w mieszkaniu łaziły żurawie a ja się bardzo bałam. Telefon też dzwonił, też słyszałam kroki, raz miałam tak że widziałam za szafą "coś" i to "coś" bezczelnie sie na mnie gapiło i ze mnie śmiało. Oprócz tego widziałam krew na podłodze i krew na lampie. Z gorszych jazd to: lalka obracająca głową o 360 stopni, wyimaginowany "ktoś" z kim gadałam jak nikogo na hawirze nie było i tak przez 6 godzin, przeświadczenie że mam "coś" bliżej nieokreślonego w organizmie, przeswiadczenie że coś lub kto,ś jest u mnie w pokoju, itp... pomimo tych akcji ja chce si**e kurde mam juz dosc przymusowego odwyku

/Zmieniono kolor czcionki./ misspill

Scalono + zmieniono kolor czcionki | 909

z igłą nie skończę bo mam paniczny lęk przed strzykawkami i igłami. Już wole mieć takie jazdy niż się tak męczyć jak dzisiaj :/ autentyk, nie chce narazie z tym zrywać bo mi się to podoba. Poaztym teraz to i tak organizm bede mieć w miare czysty [przez ten odwyk zasr**y sie zobaczy
Uwaga! Użytkownik Bluecocaine nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 189 / 9 / 0
Nieprzeczytany post autor: jst »
jak tak sobie Was czytam to bez kitu dobrze się trzymam. fakt, że teraz jakiś ciągów zajebiście długich nie mam (a kiedyś się zdarzało że non stop ćpanie było) ale żadnych takich jazd u siebie nie obserwuję ani nie obserwowałam. to że wszyscy wiedzą że się zaćpałam to normalka, ale żeby sobie jakieś schizy napędzać to nigdy. pewnie dlatego ciężko mi jest rzucić moją białą używkę. chociaż w sumie jakbym tak usiadła i zaczęła użalać się nad sobą tak jak i Wy to bym coś tam z tego mojego ćpania wynalazła niepokojącego ;-)
Uwaga! Użytkownik jst nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 261 / 16 / 0
Bluecocaine pisze:
z igłą nie skończę bo mam paniczny lęk przed strzykawkami i igłami.
Wielu ludzi na początku ma takie zdrowe, paniczne lęki...

PS. Nie pisz, proszę, tak oczojebną czcionką. Proponuję jednak standard. Nawet w regulaminie zdaje się jest coś o tym.

Usunięto kolor czcionki z cytatu | 909
810 stawek dziennych za to!
  • 129 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Karlos »
Kiedyś do mnie telewizor mówił. Byłem trzeźwy i myślałem, że ktoś założył drugi głośnik w nim(pare dni wcześniej coś się w nim dźwięk rwał). Oglądam Matrixa3 w tvn i nagle do mnie Władza mówi :D
Patrze okiem na starszych(u nich akurat oglądałem, kolejny raz w każdym razie) oni twardo, nic nie widać. Zacząłem coś pod nosem mówić itp.

Następny film jaki leciał to było coś o kolesiu geniuszu który sfiksował(czy to był piękny umsył?). Miałem to samo co on naprawdę doświadczył- wrażenie, że za ścianą jest jakiś pokuj w którym jakieś grono ludzi się zebrało i gadają tam do mikronou. Chcieli mi wmówić, że mają nawet kamery w żarówkach :nuts: z tego prawie z krzesła spadłem :-D
Ogólnie parę dni z domu nie chciałem wychodzić(ale to jeszcze przed tamtym wieczorem)- wszyscy jakoś dziwnie patrzyli, wszędzie widziałem coś dziwnego(tamten dzień przerwał miesięczny maryśkowy ciąg(czyli śniadanie, obiad, kolacja + międzyposiłkowe, rotfl)).
Uwaga! Użytkownik Karlos nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 18 / / 0
Nieprzeczytany post autor: mr. donovan »
U mnie schizy spowodowane feta objawiaja sie troche innaczej cpam / cpalem ( chcialbym uzyc drugiego slowa) od 4 lat nie jakies tam hardcorowe ciagi nazwe to branie okazjonalne weekendowe jak kto woli. Przez pierwsze dwa lata kondycja psychiczna ok schizy owszem typowe ktos chodzi po pokoju dzwoni telefon ktory nie dzwoni po tym okresie zauwazam ze wszyscy znajomi sa przeciwko mnie jakies podstepy itp. wszystko odbywa sie nie bezposrednio na zjezdzie tylko kilka dni po (wiec ciezko mi bylo uzmyslowic ze to przez scierwo) dochodze do tego ze kloce sie ze wszystkimi upierdalam sobie w glowie ze kumple czytaja moja poczte gg podsluchuja a pozniej sie z tego smieja troche chore. Kiedys mialem schize ze qumpel wyruchal mi panne tak sobie to poskladalem ze wszystko laczylo sie w logiczna calosc efekt stracilem dobrego qumpla i panne. Niewiadomo kiedy odwracam sie od wszystkich i wyjezdzam przedtem jednak wpadam z trafka oczywiscie mysle ze wszystko jest uknute przeciwko mnie. W nowym otoczeniu czuje sie dobrze jednak wracam do cpania niezdajac sobie jeszcze sprawy ze dotychczasowe relacje z innymi byly ujebane przez bialko znajduje towarzystwo z mniejszym doswiadczeniem dochodzi do tego ze zamykamy sie w domu na caly weekend i cpamy na calego po 2szt. na leb wypijajac morze alko schizy z polski powracaja znowu inwigilacja przez znajomych maja marionetke z ktorej moga sie posmiac naszczescie sie ogarnalem przestalem na 3m-ce pomogli mi znajomi wszyscy przestali jednak przyjezdzam do pl na urlop odwiedziny u starych znajomych i oczywiscie scierwo na tacy (trudno sie oprzec gdy posypane) w ostatni dzien przed wylotem wpadam w paranoje ciezko mi to nazwac inaczej ujebalem sobie w glowie ze znajomi podczas mojego pobytu w kiblu wrzucili mi do walizki troche bialego (mieli tego troche) wpadam w obled szukam na lotnisku w walizkach zastanawiam sie czy to prawda chca zeby mnie zwineli kurwa uczucie naprawde chujowe oczywiscie wszystko jest w mojej glowie. Jakos ostatnio w tygodniu zjaralem sie mocno i mialem jakiegos flash backa czulem sie jak na speedzie cala noc nie spalem myslalem ze qumpel wsypal do ziola scierwo najlepsze jest to ze ujebalem sobie ze to ktore przywiozlem w walizce hehe jakos sie skumali i posluzyli sie mna do jakiegos przemytu az zalosne i raczej niemozliwe. Podobnych schiz moglbym wymieniac bez liku zaznaczam ze nigdy (moze z poczatku) nie mialem ciagow po 7dni jednak zachwialo to moja kondycja psychiczna ciagle mam problemy w relacjach z ludzmi praktycznie nie ufam nikomu, wiec wszyscy co pisza ze wciaganie w weekendy nie jest zle niech sie pierdolna mocno w leb zanim trafia w jakims psychiatryku bo w pore nie zdadza sobie sprawy ze wszystkie schizy sa przez amfe a nie naprawde. Ja koncze z tym gownem raz na zawsze nie chce do tego wracac. To tyle. pzdr dla palaczy....
Uwaga! Użytkownik mr. donovan nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 28 / / 0
Nieprzeczytany post autor: behemoth777 »
jak czytam wasze posty to widze ze chyba mialem szczescie ze nigdy nie mialem takich jazd jak wy a zdazalo mi sie brac fete przez cztery czy piec dni i nocy i co prawda jak scierwo sie konczylo to czulem ze jest jakos dziwnie, nieprzyjemnie i do dupy, potem sen o wiele dluzszy niz zwykle i przez pare dni lazilem jak by mi ktos ma mozg nadepnal ale ani razu nie zdarzyla mi sie taka psychoza :-/
Ostatnio zmieniony 24 sierpnia 2007 przez behemoth777, łącznie zmieniany 1 raz.
You have experience the river of blood
Which i here flowed day by day
Against our sworn enemies
I came not to send peace but a sword
And i...i have made war
ODPOWIEDZ
Posty: 1441 • Strona 10 z 145
Artykuły
Newsy
[img]
Podlaskie: Lekarz z zarzutami w śledztwie dotyczącym przestępstw narkotykowych

Zarzuty związane z wystawianiem recept na leki psychotropowe postawiła Prokuratura Rejonowa w Hajnówce (Podlaskie) 30-letniemu lekarzowi zatrzymanemu w Białymstoku. To część większego śledztwa dotyczącego przestępstw narkotykowych, w tym działalności internetowego sklepu oferującego narkotyki.

[img]
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł

Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.

[img]
Dolnośląscy policjanci i największe uderzenie w przestępczość narkotykową w historii UE

Ponad 9,3 tony zabezpieczonych narkotyków, 1000 ton prekursorów chemicznych, dziesiątki zlikwidowanych laboratoriów i ponad 85 zatrzymanych osób w wielu krajach Europy – to bilans największej w historii Unii Europejskiej operacji wymierzonej w produkcję i dystrybucję narkotyków syntetycznych. Sprawę zapoczątkowali i od 2022 roku prowadzili funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową KWP we Wrocławiu wraz z prokuratorem Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.