Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Wiesz może sort znajdziesz przyzwoity raczej bym stawiał że po prostu głowy już nie te.
28 kwietnia 2026KombatantNocny pisze: W obecnym czasie żarcie czegoś co nazywane jest mefedronem lub amfa mija się kompletnie z wizja tych używek jaka była 15 lat temu.
Tak amfa była euforyczna, dawała ciężkiego kopa, włosy na dębie stawały, kreatywność level hard,
mefedron - ciężka pizda zalana euforia, dźwięk w uszach, chęć robienia wszystkiego.
Nie ma i nie będzie takich dragów już nigdy :(
1/ mefedron dziś a mefedrron 15 lat temu nie różnią się niczym. Bo jak cząsteczka mededronu miałaby się zmienić ?
2/ ja stosowałem cała gromadę substancji w pracy tylko musicie zrozumieć, że to różni się w dawkowaniu. 30-50mg i jest fajne skupienie i poprawa humoru.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
skąd wy bierzecie te głupoty ?
1/ mefedron dziś a mefedrron 15 lat temu nie różnią się niczym. Bo jak cząsteczka mededronu miałaby się zmienić ?
2/ ja stosowałem cała gromadę substancji w pracy tylko musicie zrozumieć, że to różni się w dawkowaniu. 30-50mg i jest fajne skupienie i poprawa humoru.
Z amfetamina to samo, jakies gówno.
Z dobrym dostępem jest do ogarnięcia...
Z resztą nie widzę sensu dyskutować w tym temacie bo widzę jaki masz pogląd, kompletnie nie zaaktualizowany.
To, że wy się łapiecie na te wszystkie 4mmc analog nie znaczy, że tylko to jest na rynku. Wręcz przeciwnie, kupujecie najgorszy shit którego nikt nie chce.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
może jeszcze porównasz że Coco w chwili obecnej co jest dostępne, jest tym samym produktem co w Ameryce Południowej???
scalono ~ kwik
Oczywiście że jest mefedron bardzo dobry na rynku taki jak był za czasów pierwszych dopalaczy i nic się nie zmieniło xD poza tym to ja sobie za czasów całej kariery nie przypominam takiego mefedronu po którym miałbym 2-4h potężnej euforii... Więc nie wiesz co piszesz i tyle. I na koniec jeszcze o kokainie też Ci napisze że oczywiście że jest taka w Polsce również jak w Ameryce pld. To że Ty sobie nie potrafisz ogarnąć to nie znaczy że takiego towaru nie ma
wczorajKombatantNocny pisze: @Stteetart to nie jest to samo i przestań mi wmawiać jakieś swoje teorię. Pierwsze czasy dopalaczy, smart szopów, wszystko to przerobiłem i zjadłem sporo mefedronu, to obecne w żadnym stopniu nie przypomina co było. Abstrahując już o czasie działania bo 2-4h potężnej euforii
może jeszcze porównasz że Coco w chwili obecnej co jest dostępne, jest tym samym produktem co w Ameryce Południowej???
scalono ~ kwik
Co do Coco to wiem, że żartujesz więc nie będę odpisywać na takie zaczepki.
Masz dział Sprzedawcy+ rozejrzyj się w nim, popytaj i ewentualnie wróć.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
[wycięty offtop]
Wracając do tematu wątku:
W moim przypadku ciężko odnieść to zagadnienie do 4mmc i 3mmc, bo to jakbym próbował znaleźć podobieństwa i różnice amfetamina vs. MDMA. Łatwiej ująć amfetamina vs. obecnie wszędobylskie chlorowe ketony.
amfetamina:
-luz, energia do działania
-najsilniejsza euforia, nieporównywalna z niczym, która nie słabnie od początku do końca działania
-nawet po wielu dobach bez snu brak zmęczenia i paranoi
-mozna jeść bez problemu
-bardzo dlugi czas działania, bardzo wolno wzrastająca tolerancja, a nawet mam wrażenie, że przy odpowiednim dostarczaniu węgli w maratonie ta tolerancja spada, albo organizm lepiej uczy się ją wykorzystywać
- najlepsza na ostry perwersyjny seks
-wychodząc z ekipą człowiek zostaje z nią do końca, spędzając wspólnie czas
Ketony:
-energia do działania(ale tylko przez pierwsze dawki)
-euforia(ale też pierwsze dawki, które masz za sobą już po paru godzinach)
-po jednej nocy zniszczenie, strucie, plus rozwalony nos i gardło
-nie można jeść pod wpływem, a i następnego dnia jest ciezko
-ktotki czas działania,niestety nawet brak efektu nie powstrzymuje przed niszczeniem organizmu następnymi dawkami
- równie dobre na ostry perwersyjny seks
-wychodząc z ekipą człowiek patrzy jak tu wrócić do domu waląc w chuja ze swoimi, tylko po to by walić konia, aż padnie z sił
Dlugotrwałych efektów amfetaminy nigdy nie zauważyłem. Po przerobieniu z gałganem 50g 3cmc w dwa tygodnie spędzając czas na perwersjach seksualnych jąkałem się pół roku, trzy zęby do leczenia, jakieś wysypki na ciele i przez te pół roku konkretny brak radości z seksu. Dodam, że o higienę w tym czasie dbaliśmy oboje, jedynie z żywieniem był problem.
W największych amfetamjnowych maratonach, gdy miałem 20lat, leciałem każdego dnia mając obok wiele osób lecących równie ostro(w przedziale wiekowym 17-23), z tego mogę bez zająknięcia wymienić 15 osób towarzyszących mi każdego dnia. Żadna z tych osób nie zaliczyła psychiatryka, oprócz kolegi, który już przed tym miał regularnie pobyty na oddziałach i kilka prób samobójczych, więc to nie przez fetę. Każdy z nich dziś żyje normalnie mimo, że tamten maraton trwał z rok. Nikomu przebywanie tak długo w moim towarzystwie nie popsuło przyszłości, kto miał ambicje i chciał coś osiągnąć ten osiągnął, kto chciał poprostu żyć normalnie, ten żyje teraz normalnie.
Za to znam ludzi, którzy rozjebali życie przez wszelkie ketony, nawet jeżeli byli ich użytkownikami od święta. Z mojego rodzinnego osiedla znam historię trzech chłopaków, którzy wyjechali na studia, poznali smak "mefedron u" mimo, że wcześniej byli wstrzemięźliwi to dziś są warzywami, a przyszłość im zupełnie inaczej kiedyś się zapowiadała. Jeden coś pierdoli o jakichś kosmosach i o tym, że jego pies ma 2000lat, drugi podobno mówić nie umie i kręci się od 6 rano na kreciołku na placu zabaw, a trzeci niby jakoś do życia się nadaje po garści psychotropów, ale jak spojrzysz w oczy to widzisz szaleństwo, które czeka by wybuchnąć i znaleźć się na pierwszych stronach prasy ogólnopolskiej. Znam za to kilka dziewczyn, które się zeszmaciły po ketonach, którym już nie ma ratunku. Nawet moje koleżanki wjebane w heroinę trzymają fason, żyjąc tak od wielu lat, nie mając sobie nic więcej do zarzucenia niż walenie helupy, a o paru dziewczynach co w wieku dorosłym spróbowały ketonów nikt nie chce rozmawiać.
Miałem Przyjaciela , który był w szpknach amfetaminy, zakończył swoje życie w wieku 21 lat, tylko to nie amfetamina go bezpośrednio zniszczyła, bo ona raczej była dla niego nadzieją na ucieczkę od demonów, które w nim były i to one go pokonały. Tylko, że on w pewnym momencie nie miał już wyboru, miał w swoich rękach życie swoich bliskich i swoje, uczestniczył w krwawej wojnie i gdy już nikomu nie ufał, targnał się na swoje życie.
Jednak nie znam żadnej osoby, która zaczynala zdrowa, a po amfetaminie jej życie się wywróciło i skończyła na dnie lub jako warzywo.
Jestem w stanie uwierzyć, że "pasta" komuś zniszczyła życie, ale ja ten wątek traktuje jako ten o prawdziwej amfetaminie, robionej ze sztuką, a nie syfie w którym zostaje wszystko co powinno być z niej usunięte.
offtop wycięty, reszta pisana na temat więc zostaje ~ kwik
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Tak kawa wpływa na emocje. Badacze: efekt nawet bez kofeiny
Kawa nie działa wyłącznie przez kofeinę – i nie tylko „pobudza”. Nowe badanie opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Nature Communications pokazuje, że regularne picie kawy zmienia skład bakterii jelitowych, wpływa na metabolizm, a także emocje i zachowanie. Co ważne, część tych efektów utrzymuje się nawet wtedy, gdy sięgamy po kawę bezkofeinową.kawa, badania naukowe, publikacje3 naukowe
Kartele zamiast przemycać narkotyki wysyłają „kucharzy” do laboratoriów w Polsce
Meksykańscy przestępcy powiązani z kartelem Sinaloa mieli organizować w Polsce produkcję metamfetaminy w wynajętych posesjach na Podlasiu i w województwie kujawsko-pomorskim. W trzech sprawach zatrzymano łącznie ośmiu obywateli Meksyku, a śledczy uznali te przypadki za element szerszego przesuwania produkcji narkotyków syntetycznych do Europy Środkowo-Wschodniej.
Zanieczyszczenie wody kokainą zmienia zachowanie łososi na wolności
Pod wpływem zawartej w ściekach kokainy, a zwłaszcza jej metabolitu, młode łososie atlantyckie pływają dalej i rozprzestrzeniają się na większą odległość – informuje pismo „Current Biology”.
