Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
jacoos pisze: Po przeczytaniu całego topicu i Waszych opowieści cieszę się, że mi się zdarza maksymalnie raz na kilka miesięcy cosik wciągnać...:D I to nawet nie wciągnąć bo nie lubie tego "smaku"...
Trzeźwość narko od 11 wrzesznia 2006
http://www.feta.blog.onet.pl
-...wie ze musi wejść na wieżę,od tego zależy jego życie i nie może,dotknięty lękiem wysokości...
Pewnie większość powie że jestem świrem ale trudno, napisałem to co mam w głowie, każdy takie coś ma tylko trzeba to uwolnić...
Mam nadzieje że ktoś zrozumi moje wypociny.
Pomyśl 2 razy zanim coś pomyślisz...
Fazobaniel pisze: Mi wład otworzył oczy na świat... po prostu zaczełem patrzeć na wszystko w koło całkiem inaczej, to jest nie do opisania. Wielka psychoza. Wszyscy normalni ludzie to program, system-praca, dom, rodzina itd. krótko mówiąc "patrzenie oczami swojej matki" a my, ludzie co ćpają to ludzie próbujący się uwolnic z monnotomi, z tzw. matrixa... Wszystko wokuł nas jest sterowane przez "program", ludzie to takie kukiełki którymi sterują stareotypy... Tylko nieliczni to zauważyli i nie poddają sie powszechnemu "programowi" tylko uciekają, tacy jak my, narkomanii... dążymy do tego po co wogule żyjemy, ja chce wiedzieć przy śmierci po co tu byłem. Bo większość ludzi rodzi sie tylko po to by umrzeć.
Pewnie większość powie że jestem świrem ale trudno, napisałem to co mam w głowie, każdy takie coś ma tylko trzeba to uwolnić...
Mam nadzieje że ktoś zrozumi moje wypociny.
Pomyśl 2 razy zanim coś pomyślisz...
Prawie każdy pacjenet w psychiatryku twierdzi, że odkrył prawdę-jest to już niestety objaw choroby psychicznej.
Amfetamina powoduje takie psychozy, że rzadko kto sam z tego jest w stanie wyjść.
Większośc amfetaministów prędzej czy później ląduje w świrowniach i dość ciężko im te przybytki opuśćić.
Jest to temat o psychozie amfetaminowej to napisałem swoją psychoze, może ktoś ją zrozumi... wierze że taka osoba sie znajdzie, przecież niemoge być jedynym świrem na forum o dragach. :]
Scalono | 909
Ehh, powiedzenie to wymyśliłem z kumplem na poryciu iluś tam dniowym... Mieliśmy razem już tak popierdolone myśli że doszliśmy do wniosku że przed myśleniem trzeba pomyśleć heh, sensu w tym jest mało ale można go znaleźć :D
A co do h0ba to spoko, niemam tego za złe. Większość tak reaguje na te nasze pojebane stwierdzenia.
Czym by był świat bez dragów? Żylibyśmy dalej w jebanym matrixie...
Fazobaniel pisze: Mi wład otworzył oczy na świat... po prostu zaczełem patrzeć na wszystko w koło całkiem inaczej, to jest nie do opisania. Wielka psychoza. Wszyscy normalni ludzie to program, system-praca, dom, rodzina itd. krótko mówiąc "patrzenie oczami swojej matki" a my, ludzie co ćpają to ludzie próbujący się uwolnic z monnotomi, z tzw. matrixa... Wszystko wokuł nas jest sterowane przez "program", ludzie to takie kukiełki którymi sterują stareotypy... Tylko nieliczni to zauważyli i nie poddają sie powszechnemu "programowi" tylko uciekają, tacy jak my, narkomanii... dążymy do tego po co wogule żyjemy, ja chce wiedzieć przy śmierci po co tu byłem. Bo większość ludzi rodzi sie tylko po to by umrzeć.
Pewnie większość powie że jestem świrem ale trudno, napisałem to co mam w głowie, każdy takie coś ma tylko trzeba to uwolnić...
Mam nadzieje że ktoś zrozumi moje wypociny.
Pomyśl 2 razy zanim coś pomyślisz...
Na zdrowie!!
Życie jest bytem ku śmierci, chuj na to poradzisz.
Od "INNYCH"(niedługo zaczną cię przerażać "ONI" różnisz się tym,że programujesz się sam w nałóg, ot co, kogo to obchodzi, pewnie twoich starych, choć może i to nie..
supravires pisze:
nie no fajnie ze ty je wymysliles
ty tomal czego sie czepiasz znakow ortograficznych? ta chyba najbardziej absurdalna rzecz o ktora mozna sie przyjebac, wydaje mi sie ze na codzien jestes zakompleksiony a w necie zgrywasz madrale
W każdym razie mam już dośc takich dzieci neostrady, bo już przez nichc sam zaczynam wątpić w swoją ortografię, a nigdgdy nie miałem z nią jakichkolwiek problemów-dopiero gdy rozpoczęła sie moja przygoda z internetem, czyli medium, w kórym każdym dysortografik czy inny dysmózgowiec, może publikować sowje aortograficzne wypociny, zostałem odarty z wielkiego daaru, jakim była niczym niezachwiana pewnośc co do ortografii.
Jak ktoś nie umie pływać, to nie pcha się na basen-bo i sam się utopi i dla innym stanowi zagrożenie-jak ktoś nie umie posługiwać się językiem polskim, pisze ,,rzaden", czy ,,pszeciesz" , to nie powinien pchac się na forum internetowe, bo krzywdzi w ten sposób innych.
Nie interesują mnie zaświadczenia o dysortografii, czy innym dysmózgowiu-bo to jedna wielke ściema.
Ja jestem kleptomanem i jakoś zawsze potrafię się powstrzymać w sklepie RTv i nie wynoszę telewizorów, chociaż pewnie bym mógł-mam w końcu na to papier(to taka analogia, bo nie jestem żadnym kleptomanem).
Rozumiem, że jak ktoś naprawdę ma kłopoty z ortografią-wtedy przed opublikowaniem postu, sprawdza w słowniku to co spłodził-przez szacunek dla innych-a jeżeli to olewa, to ja też taką osobę olewam, bo krzywdzi innych i ma innych tam gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę.
Wracająć do amfetaminy-tak każde długotrwałe intoksykowanie się benzedryną, prowadzi do psychozy. Nie jest to moje zdanie-ale zdanie badaczy, naukowców, którzy wiele lat temu zgłębili ten problem i nic się tu nie zmieniło.
Każdy użytkownik amfetaminy, o ile nie zerwie z nałogiem, kończy swoją przygodę z białym proszkiem w psychiatryku.
Z faktami się nie dyskutuje.
Pewnie niektórym się to nie podoba-ale takie są fakty. Zresztą sam wolałbym, żeby amfetamina nie miła takich skutków ubocznych i przygoda z nią nie kończyła się w pidżamie w Tworkach( bo ponoć stan po amfetaminie jest bardzo przyjemny)ale jest jak jest i kończy się to tak, jak się kończy.
Natomiast co do tego, że wytykam komuś chorobę psychiczną, czy kogoś krytukuję-wolę po prostu powiedzieć prawdę, niż udawać , niż kłamać, by być cool ziomkiem.
Gdy komuś ptak nasra na głowę i tem ktoś chodzi sobie nieświadomy tego po ulicach z osraną głową, to 99% tego społeczeństwa nie zwróci mu uwagi, bo będzie miało ubaw, polewkę, bo to fajnie się pośmiać.
Ja natomiast podchodzę wtedy do takiego człowieka i mu mówię,,Ptak nasrał Ci na głowę. Masz tu chusteczkę i się wytrzyj ".
Tak samo , gdy widzę z czyichś postów, że osoba która je pisze ma jakieś zaburzenia psychiczne, to mówię, że widzę , że nie jesteś normalny i czas na leczenie, choć pewnie fajniej i bardziej ziomalsko byłoby nie zwracać na to uwagi, bo byłaby polewka, bo byłoby cool.
Amfetamina to jeden z najbardziej niebezpiecznych narkotyków, to niepodważalny fakt.
Po drugie-od Monaru to się odstosunkuj..bo Monar i Kotański, zrobili dla bliźnich tyle, że milion ludzi i wszystkie rządy wszystkich państw świata nie zrobili...
plskiej
nichc
sowje
daaru
est
byłyhc
propganda
Każdy użytkownik amfetaminy, o ile nie zerwie z nałogiem, kończy swoją przygodę z białym proszkiem w psychiatryku.
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
CBŚP zlikwidowało nielegalne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono ponad pół tony klofedronu
Skuteczne działania funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji doprowadziły do ujawnienia nielegalnej fabryki syntetycznych narkotyków na Dolnym Śląsku. Zatrzymano jedną osobę i zabezpieczono znaczne ilości wyjątkowo niebezpiecznej substancji.
Podlaskie: Lekarz z zarzutami w śledztwie dotyczącym przestępstw narkotykowych
Zarzuty związane z wystawianiem recept na leki psychotropowe postawiła Prokuratura Rejonowa w Hajnówce (Podlaskie) 30-letniemu lekarzowi zatrzymanemu w Białymstoku. To część większego śledztwa dotyczącego przestępstw narkotykowych, w tym działalności internetowego sklepu oferującego narkotyki.
Młodzi dorośli piją więcej alkoholu, gdy łączą go z marihuaną
Nowe badania wskazują, że wśród młodych osób dorosłych sięgających zarówno po alkohol, jak i marihuanę, dni, w których używają obu substancji, wiążą się z wypiciem większej ilości drinków. To właśnie ta zwiększona ilość alkoholu jest kluczowym mechanizmem prowadzącym do bardziej negatywnych konsekwencji.