Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
Sprobowalbys browna?
Spróbowałbym
493
41%
Nie spróbowałbym
239
20%
Sprawdzam wyniki
326
27%
Spróbowałem i nie żałuję
93
8%
Spróbowałem i żałuję
38
3%

Liczba głosów: 1189

ODPOWIEDZ
Posty: 566 • Strona 3 z 57
  • 1154 / 36 / 0
jednorazowo mozesz sprobowac, tak samo fety nie musisz sie obawiac, nie ma szans na uzaleznienie po pierwszym razie.
Pierdolenie. Psychicznie mozesz sie uzaleznic od pierwszego razu. I albo myslisz o tym non stop i jedziesz dalej w niedlugim czasie albo myslisz, ze to nic takiego strasznego i nastepny raz moze nastapic np. za rok czy dwa. Myslisz, rok temu bralem to jak walne teraz to nic sie nie stanie. I sie wpierdalasz. Sa wyjatki od tej reguly oczywiscie. Z tym, ze mysle ze osoby uzaleznione od slabych opio sprobowawszy helu wpierdalaja sie od razu.
  • 459 / 4 / 0
Spróbowałbym.
Prawda, której nikt nie chce nawet za darmo.

Skręt jak tlen i browarków pare na prześwicie
Kolorowsze staje się szare życie
  • 462 / 26 / 0
Nieprzeczytany post autor: humite »
Spróbowałem kilka razy wciąganej h dobrej jakości i to nie jest coś co mnie kręci. Choć pierwszy raz nodowałem dobre 2-3h. Donosowo próbowałem jeszcze morfiny, jako że to lewel niżej, jeszcze gorzej wypadła :-p
Doustnie fentanyl i palone opium też mnie nie przekonały do opioidów/opiatów.
Czeka w kolejce oksykodon, hydromorfon i oksymorfon.
  • 9 / / 0
koda na mnie nie działa, więc owszem, nie widzę przeciwskazań.
"Różnica między absolutnym, a prawie absolutnym szczęściem jest naprawdę ogromna"
  • 1069 / 12 / 0
greenz pisze:
ehh co ty takie smuty wpisujesz wciaz anonimus...
bo kot przestał na mnie działac :(
"Po prostu wybieram lepsze zło."

Od jutra rzucam.
  • 1211 / 26 / 0
Nieprzeczytany post autor: jon »
[quote="humite"]
Spróbowałem kilka razy wciąganej h dobrej jakości i to nie jest coś co mnie kręci. Choć pierwszy raz nodowałem dobre 2-3h. Donosowo próbowałem jeszcze morfiny, jako że to lewel niżej, jeszcze gorzej wypadła ]

no bo trzeba w kabel walnąć! doustnie morfina jest bez euforii, donosowa h tylko zamula, fentanyl doustnie też nie działa zajebiście, a palenie opium to marnowanie towaru. znam to tylko z opowieści, bo wszystko o czym piszesz tylko w kabel waliłem hahahahha najlepszy oczywiście fentanyl, piękne, lekko opóźnione wejście i czyściutka faza, szkoda tylko, że taka krótka :(
dla kogo jak dla kogo, ale dla dobrego opio można się poświęcić i walnąć w kabel. no i poznajesz wtedy prawdziwą moc, łącznie z zajebistym wejściem. zwróć uwagę na to, że h ulega w nosie częściowej deacetylacji do m.
opio doustne jest do uśmierzania bólu, a nie do celów rekreacyjnych!
hydromorfon i oksymorfon tylko i.v., doustnie b. mała biodostępność!

w każdym razie potwierdza się to co zawsze myślałem, mianowicie że koda to tylko wstęp do mocniejszych opio ;-)
Uwaga! Użytkownik jon nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 113 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: ymy »
ba ze bym sprobowal, i czywiscie iv :)
Uwaga! Użytkownik ymy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1285 / 31 / 0
Nieprzeczytany post autor: ksionc »
Ja po rocznym waleniu tramalu w miksach z alprazolamem i po kolejnych dwóch latach walenia kodeiny, udało mi się poznać pewnego szanownego przyjaciela, który mi pomógł załatwić warszawską heroinę i to całkiem przyzwoitej jakości. Nie żałuje tej decyzji, bo od niej nie zależy czy stoczę się przez ćpanie czy nie. To czy utrzymam się na powierzchni życia zależy od tego jak bardzo będzie mi na tym życiu zależeć, bo jeśli mi nie będzie zależeć to "nie-próbowanie heroiny" wcale mnie nie uratuje, tylko powoli zabije się czym innym np. alkoholem.

Na pewno za jakiś czas ponownie wybiorę się po porcję brązu aby znowu poczuć to opiatowe pierdolnięcie, kiedy to tłoczek strzykawki dwójki zbliża się do ostatniej kreski. Zrobię to tym bardziej, że do tej pory heroina nie pokazała mi jeszcze na co ją stać, gdyż poblokowałem sobie opioidowe receptory podczas kuracji lekiem antydepresyjnym paroksetyną. To gówienko odstawiłem już jakiś czas temu, wiec kolejny zastrzyk powinien pokazać pełną moc hery, tym bardziej, że już nawet kodeina znowu zaczęła na mnie działać (dzisiaj sprawdzałem)

Jeszcze tylko dodam iż zapewne u wielu z was wyobraźnie wyolbrzymia działanie hery. Co prawda to jest dużo mocniejszy opioid ale bez przesady nie wypierdala pod same gwiazdy rozkoszy. Po prostu mocniejsze ujabenie i tyle. Dobrej lucie po większej dawce kodeiny wcale nie jest tak bardzo daleko do luty po heroinie jak by sie mogło wydawać.
Uwaga! Użytkownik ksionc jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 533 / 13 / 0
Nieprzeczytany post autor: ArkejD »
Oj ksionc, jednak się mylisz. morfina i kodeina są do siebie podobne w odpowiednich dawkach - sprawdzałem. Ale wejście ćwiary dobrego brązu powoduje że znikasz na pare minut. Po prostu znikasz. Oczy same się zamykają, czujesz rozkosz na całym ciele a mózg gdzieś tam świruje między gwiazdami. Potem też jest fajnie. Nie podoba mi się tylko to, że hel robi takiego śpiocha. Po kodeinie wzmaniacnej DXM czy to midazolamem czy jednym i drugim, mimo przyjemności (gdzieś tak 60% tego co ta ćwiara helu) jestem w stanie w razie potrzeby wyjść z chaty i coś konkretnego zrobić bez zwracania na siebie uwagi. Po pół ćwiary też. Po ćwiarze już nie, bo to strasznie widać, na dodatek bardzo łatwo zasnąć, przegapić przystanek jadąc autobusem itp.
Podoba mi się za to czas działania. Ok 6 godzin a potem parę godzin słabego relaksu to jest to. kodeina działa na mnie mocno godzinę, półtorej, potem jest ok 5-6h przyjemności, ale jednak sporo słabszej.
Teraz kodę walę jak waliłem (chociaż w tej chwili mniej z braku środków), hel zostawiam sobie na raz na jakiś czas (po prostu mnie nie stać).
I tu pozdrawiam mojego dobrego ziomka, na tym forum pod ksywą Il Moro, z którym naprawdę dobrze można się nagrzać, spalić, zbenzosić, potrafi poratować na skręcie, cokolwiek, zawsze jest fajnie.
  • 36 / / 0
Oczywiście ze bym sprobowal.
ODPOWIEDZ
Posty: 566 • Strona 3 z 57
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?

Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.

[img]
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów

Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.

[img]
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie

Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.