Sideswipe pisze:...
-Woda butelkowana rok po terminie prawdopodobnie dalej będzie nadawała się do picia.
-Spożycie przeterminowanego o dwa dni soczku jednodniówki grozi ciężkim zatruciem.
-Z mąki przeterminowanej o miesiąc spokojnie zrobisz jadalne naleśniki.
-Kanapka z serem po kilku tygodniach ma sierść.
Spożywając produkty spożywcze często nie zwracamy uwagi na sposób zapisania daty ważności. Informacja ta, nie zawsze jest zapisana w taki sam sposób. Na opakowaniach produktów spożywczych stosowane są dwa rodzaje oznakowania daty:
1. Termin przydatności do spożycia, zapisywane jako "należy spożyć do: dzień, miesiąc, rok"
Data po upływie której środek spożywczy traci przydatność do spożycia. Jest on podawany w przypadku środków spożywczych nietrwałych mikrobiologicznie, łatwo psujących się. Dotyczy przede wszystkim mięs, wędlin i produktów mleczarskich. Data oznaczona napisem „należy spożyć do…”, jest datą graniczną, po przekroczeniu której, nie należy spożywać danego produktu, gdyż stwarza to poważne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia.
2. Data minimalnej trwałości, oznaczana jako „najlepiej spożyć przed” albo „najlepiej spożyć przed końcem”
Data, do której prawidłowo przechowywany środek spożywczy zachowuje swoje właściwości. Dotyczy produktów suchych np. kasz, makaronów. Nie oznacza to, że po przekroczeniu daty jest on niebezpieczny dla zdrowia. Dokładnym znaczeniem daty minimalnej trwałości jest to, że po upływie terminu ważności producent już nie gwarantuje, że produkt będzie utrzymywał tę samą jakość, którą ma produkt świeży.
Niektóre leki po terminie działają mocniej, niektóre słabiej, niektóre tak samo, a niektóre stają się trujące. Morfina przez lata po terminie nie ulega zmianom. Kluczowe znaczenie ma sposób ich przechowywania. Szybciej starzeją się leki pozostawione na słońcu, w wysokiej temperaturze, albo poza opakowaniem.
Jeżeli czytając moje posty uznałeś opiody za fajne, przepraszam. Byłam strasznie nieodpowiedzialna w czasie swojej aktywności tutaj.
Trzymajcie się ciepło.
#mops
ddmaster pisze:Schodząc już z tematu przeterminowania - co myślicie o takim sposobie? Wejść do apteki (najlepiej z kimś we dwójkę) ubranym w ubranie "robocze", podejść do takiego kosza i po prostu spróbować otworzyć kosz i wziąć worek? W razie czego można tłumaczyć, że to zwykle usuwanie odpadów. Chyba nikt z apteki nie będzie dopytywał czy na pewno, jeśli zrobimy to pewnie. Myślicie, że może być z tego jakiś mocny przypał?
Będziesz wiedział kiedy przypał ;-)
Z koszami spotkałem się chyba w 2008 lub 09, mało razy było tak że NIKT SIĘ NIE ZAINTERESOWAŁ, były to jednostkowe przypadki.
Traktowane jest to jak " o znajdzie coś, przedawkuje, a przed zdechnięciem jeszcze sie na nas rozpierdoli ". Oni za dobrze pamiętają co odpierdalały narkomany na początku wystawiania tych koszy. Zresztą nie wszędzie odbiera to firma zewn, znajoma aptekarka mówi że worek z tego kosza zawozi własiciel apteki, do hurtownika u którego zaopatruje aptekę.
Niestety był jeszcze pusty.. Podobno w całym mieście takie pojemniki zostały rozstawione (opolskie)
Melvin Burgess
Dream_Walker pisze: ..Niestety był jeszcze pusty..
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn
Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.
