problem jest taki, ze coraz ciezej jest mi znalezc smakołyk, ktory by na mnie jakkolwiek dzialal, nawet mimo calkowitego braku tolerki.
Z tego co mialem okazje kosztować:
1. LSD - nie dziala w ogole, 3 proby, dawek nie pamietam ale kolegów porobiło
2. ecstasy "Blue Punisher" - nie dziala w ogole, 2 czy 3 proby po kilka tabsów (max chyba 6 czy 7 na raz)
3. 2C-B - nie dziala w ogole, 3 proby, za 3 razem 5 tabsów na raz i wjechal jedynie bodyload
4.MDMA krysztal - calkowite zero dzialania, dawki nie pamietam ale towarzystwo pokopalo
5. kodeina - nie dziala w ogole, kilka prob, najmocniejsza 3 paki thiocodinu na pusty zoladek, zero efektów
6. 3cmc - pierwsze 10 prob powodowalo lekką euforię na parenascie minut, potem juz niezaleznie od ilosci brak jakichkolwiek efektow, nawet przy węgorzach wielkosci 10 cm walonych co chwile
7. Grzyby - 3 podejscia nic nie pokąsały, z czego raz porcja byla niby mocno wystarczajaca
Z tego co podzialalo:
1. koks - działa w sposob zadowalajacy, ale nawet przy duzych dawkach nie wystrzeliwuje z butów, nie powoduje szczekosciskow, nie wplywa na zrenice, hamuje glod i sen
2. Krajówka - dziala euforyzująco, ale po paru dniach dzialanie juz mocno slabsze, ewidentnie dziala slabiej niz na innych, ale dziala
3. keta - dziala, ogłupia, otumania, otępia, utrudnia chodzenie, dziwnie sie mysli, czyli chyba tak jak ma byc, choc funu w tym nie widze
4. mj - dziala nalezycie
5. DMT - dziala nalezycie
Wiecej grzechów nie pamiętam.
Czy ktos spotkal sie z takim problemem, albo ma pomysl z czego moze wynikac? Czy mogę zgłosić to lekarzowi POZ?
Nadmieniam, ze kazdy ze specyfikow stosowany był bez akompaniamentu alkoholu ani jakichkolwiek leków. Źródlo było pewne i zdywersyfikowane, proszę nie węszyć spisku.
Pozdrawiam serdecznie,
Cysterna Moczu
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Sprawa biznesu „Króla dopalaczy”. Na ławie oskarżonych 13 osób
Biznes „Króla dopalaczy” znów na łódzkiej wokandzie. Tym razem chodzi o sprzedaż w internecie.
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł
Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.