Ulubiona psychodeliczna fenetylamina

Homocykliczne substancje psychoaktywne, oddziałujące agonistycznie na układ serotoninowy w mózgu.
Więcej informacji: Fenyloetyloaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 166 Strona 16 z 17

Wasza ulubiona fenetylamina...

19%
Meskalina
95
24%
2-CP
121
8%
DOC
41
4%
DOI
20
2%
DOM
12
9%
2C-B
43
3%
2C-C
15
26%
2C-E
131
3%
2C-I
17
1%
2C-T-2
4

Liczba głosów: 499

Rejestracja: 2007
  • 3742 / 37 / 0


Nie pamietam, czy tu pisalam. Chyba nie mam ulubionej. Z 2c-x probowalam tylko 2C-B (i 2C-T-4), podobaloby mi sie, gdyby nie to, ze akurat mialam pierwszy dzien okres i zwyczajnie zajebiscie skladajacy bol brzucha nasilil sie dwukrotnie. Poza tym niezwykle zabawowe, w slowo-skojarzeniowym sensie, fabularyzowanie tripa, bo wiztualnie przecietnie, choc mocno. Nie pamietam ile mg. 3C-P bardzo mi sie podobalo, samo jak i w polaczeniu z 3-MeO-PCP. Niespotykane CEVy, zywcem wyjete z gry Portal 2 w skali mikro, x100. Ah, i lubie wszystkie DOx, bardzo, ale najbardziej DOM. Jednak gdybym miala wybrac ulubiona, to bylaby to wazka. :scared: Domyslacie sie, ze ulubiona pewnie nie znaczy dla mnie najprzyjemniejszej. Za maksymalna immersje w trip, symulator schizofrenii i 36 godzin scierania mozgu na przecier pomidorowy. 2 mg. :scared:

nbomy jakos znielubilam, wiele ich jadlam. Jednak po tym, jak wladowalam mg 25B-NBOMe domiesniowo, mam, powiedzmy, uraz. Wizualnie ciezko wyobrazic sobie cos wiecej, fizycznie ciezko cos gorzej. Pozniej juz kazdy nbom, nawet przyjety oralnie, pozostawal nieznosnym, kolorowo-galaretowatym bodyloadem.
Rejestracja: 2009
  • 343 / 3 / 0


25E-NBOMe

Niedoceniona i niezbyt popularna substancja spośród NBOMów, w której drzemie olbrzymi potencjał. Trip po 25E to sztuka tysiąca oblicz, pierdyliona detali. Od strony mentalnej akurat ja miałem początkowo dosyć klarownie co nie zmienia faktu, że wyobraźnia momentami eksploduje epizodami głębokiej autoanalizy wymieszanej kompletnym rozszczepieniem osobowości. Potem to był kurwa istny szatan. Przeżywałem sytuacje z życia mając wrażenie wcielenia się w np. któregoś z moich znajomych, kompletnie zatracając poczucie, swojego faktycznego Ja. Peak przypominał breakout po jakiejś tryptaminie freebase. Bardzo ciekawe doświadczenia. Wiele się dowiedziałem o sobie i niekoniecznie było to przyjemne - wymagało paru dni przemyśleń aby całość nabrała jakiejś harmonii. Percepcja mocno zmieniona, lecz próżno opisywać ją w kategoriach "oev i cev", które owszem, są przekurewsko widowiskowe, ale uzupełniają je doznania z pogranicza synestezji, czy wrażenia integracji z otaczającą przestrzenią. Nie potrafię tego opisać, ale zmysły dostały ucztę poziom wyżej od tego co miałem po innych psajcho - zaburzenia perspektywy, paradoksy czasowe i cała masa innych. Wybiega to ponad "widzenie słyszenie czucie". Aha, dawka to było 2mg :)

Na porządnego tripa radzę startować od 1,5mg a najlepiej 2mg, nie cyckać się z żadnymi nieśmiałymi próbami 1mg (no chyba że ktoś jest nadrważliwy czy coś).

Australia: Pytamy dilerów, jak wpłynęły na nich związane z narkotykami zgony na festiwalach

"Zdecydowanie widzę większą ostrożność i słyszę więcej pytań. Kupujący chcą teraz zobaczyć produkt przed jego zakupem i wiedzieć, jak zareagowali inni."

Kierowca po lekach ma kłopoty i traci prawo jazdy

Policjant bez względu na wyjaśnienia osoby zatrzymanej, nie ma prawa podważać czy weryfikować wyniku testera na obecność narkotyków czy innych środków odurzających u kierowcy.
Rejestracja: 2013
  • 420 / 1 / 0


Popieram, 25E w ilości 1mg bardzo miło mnie zaskoczyło
Rejestracja: 2014
  • 180 / / 0


@zjemtwepachy
Przy dawce rzędu 2mg ile czasu trwał cały trip?
Rejestracja: 2009
  • 343 / 3 / 0


2mg - Peak po około godzinie od wrzucenia. Po czwartej~piątej godzinie zaczęło powoooli schodzić, ale dalej wizualnie całkiem mocno, wszystko pływa, przeobraża się. Po 8~10 godzinach jeszcze trochę barwnie przed oczami + "spokój umysłu". Ogólnie dosyć długo jak na nbome. Combo 1mg 25E + 1mg 25C działało o wiele krócej i mniej intensywnie.

edit: w sumie można przenieść do działu 25E
Rejestracja: 2010
  • 2338 / 1 / 0


Nie jestem w stanie wybrać jednej.

2C-E- za genialne, skomplikowane, najbardziej chyba multikolorowe wizualizacje jakie było mi dane zobaczyć, za pomieszanie zmysłów, za ten chory specyficzny klimat, za to jak brzmi muzyka!

meskalina- za względną trzeźwość umysłu przy jednoczesnym zatopieniu w psychodelii, za nietypowe wizualizacje, ze tę euforię i poczucie lekkości.

MDA- za przytłaczającą wręcz euforię, ciekawe zmiany percepcji, za specyficzny nie do podrobienia stan umysłu. Za to, że to jedyny tak długo działający empatogen, do tego serwujący taką dawkę psychodelii.

2C-B-FLY- za te wizje, za można rzec paranormalne doznania, groteskowy odbiór rzeczywistości, synestezję.
Rejestracja: 2014
Użytkownik nieaktywny
  • 367 / 9 / 0


ja mało jadłem ale w sumie 2c bfy uwielbiam
Rejestracja: 2014
  • 158 / / 0


Zjemtwepachy pisze:
25E-NBOMe

Niedoceniona i niezbyt popularna substancja spośród NBOMów, w której drzemie olbrzymi potencjał. Trip po 25E to sztuka tysiąca oblicz, pierdyliona detali. Od strony mentalnej akurat ja miałem początkowo dosyć klarownie co nie zmienia faktu, że wyobraźnia momentami eksploduje epizodami głębokiej autoanalizy wymieszanej kompletnym rozszczepieniem osobowości. Potem to był kurwa istny szatan. Przeżywałem sytuacje z życia mając wrażenie wcielenia się w np. któregoś z moich znajomych, kompletnie zatracając poczucie, swojego faktycznego Ja. Peak przypominał breakout po jakiejś tryptaminie freebase. Bardzo ciekawe doświadczenia. Wiele się dowiedziałem o sobie i niekoniecznie było to przyjemne - wymagało paru dni przemyśleń aby całość nabrała jakiejś harmonii. Percepcja mocno zmieniona, lecz próżno opisywać ją w kategoriach "oev i cev", które owszem, są przekurewsko widowiskowe, ale uzupełniają je doznania z pogranicza synestezji, czy wrażenia integracji z otaczającą przestrzenią. Nie potrafię tego opisać, ale zmysły dostały ucztę poziom wyżej od tego co miałem po innych psajcho - zaburzenia perspektywy, paradoksy czasowe i cała masa innych. Wybiega to ponad "widzenie słyszenie czucie". Aha, dawka to było 2mg :)

Na porządnego tripa radzę startować od 1,5mg a najlepiej 2mg, nie cyckać się z żadnymi nieśmiałymi próbami 1mg (no chyba że ktoś jest nadrważliwy czy coś).

A ile razy brales 25e? Moj znajomy tez bral i powiedzial ze lajtoowa nbomba a z tego co Ty piszesz wnioskuje ze jednak było mocno.
Rejestracja: 2013
  • 420 / 1 / 0


Przebiłem się przez połowę tego scierwa i nadal sadze to samo - 25I-NBOMe
Doskonała psychodelia, piękne wizuale, odbiór muzyki, trzeźwość umysłu daje to czego oczekuje od psajko
Rejestracja: 2014
  • 56 / / 0


Jeśli miałbym mówić o pojedynczej substancji to postawiłbym na 25i albo 25b. Ale i tak fenki a zwłaszcza nbome podchodzą mi w różnych miksach.
Posty: 166 Strona 16 z 17
Wróć do „Fenyloetyloaminy”
Na czacie siedzi 49 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości