Syntetyczny opioid o niewybiórczym działaniu na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Tramadol w Narkopedii [H]yperreala
Zablokowany
Posty: 13734 • Strona 1057 z 1374
  • 1854 / 217 / 37
Typowy objaw u mnie po odstawieniu trampka to właśnie uciazliwy ból głowy. Nawet jak przesadziłem z dawką to baniak potrafił mnie boleć.
  • 3118 / 1071 / 0
również taki objaw zaobserwowałem, gdy były zbyt długie interwały pomiędzy wrzutami Tramalu i te pierwsze objawy odstawienia się zaczynały. ale przy braniu wysokich dawek opioidów ból głowy może występować nawet będąc pod ich wpływem, z powodu niedotlenienia, spowalniają środek oddechowy.

w tym przypadku pełnoprawny, opioidowy zespół abstynencyjny nawet nie wystąpił, bo z tego co widzę, to lek był kiepsko metabolizowany i to działanie opioidowe było niewyczuwalne. pobudzenia dodawała bardziej komponenta SNRI tramadolu, a nie działający uspokajająco, opioidowy metabolit.

dawki i tak były bardzo malutkie i nie zwiększane, więc to też odpowiada na pytanie dlaczego odstawienie było tak lajtowe.
w razie potrzeby proszę kontaktować się ze mną przy pomocy PM-ek, przy poruszaniu tematów "drażliwych" proszę o używanie PrivNote lub o kontakt mailowy.

skrzynkaprzodownik@protonmail.com

with regards, przodownik
  • 21 / 2 / 0
Taki stan (bóle i zawroty głowy) po odstawieniu zostaje "na zawsze" czy powinien przejść z czasem? Od punktu "zero" minęły już (albo dopiero) 2 miesiące.
Próbowaliście jakiś innych NLPZ/Innych "lekkich" leków na zwalczanie tych bólów głowy? Neurolog proponował mi flunaryzynę na noc ale wolę najpierw się dopytać mądrzejszych, może mieliście z tym jakieś doświadczenie? Głównie chodzi o kwestie zamulenia - po odstawieniu trampka już moja wydajność do godziny 12 to max 50% :/

ps. Tak - w dawkach 37mg/325para przeciwbólowo działało to gorzej niż 2 ibuprofeny (400mg):P
  • 3118 / 1071 / 0
wszystkie nieprzyjemne objawy odstawienia Tramalu powinny w końcu przejść, ale jeśli to ból był przyczyną brania, to nadal będzie on występował. był po prostu maskowany lekiem.
w razie potrzeby proszę kontaktować się ze mną przy pomocy PM-ek, przy poruszaniu tematów "drażliwych" proszę o używanie PrivNote lub o kontakt mailowy.

skrzynkaprzodownik@protonmail.com

with regards, przodownik
  • 57 / 5 / 0
Ja wam powiem, że jakieś dwa tygodnie temu podebrałem babce dorete 37,5mg tramca+375parasyfu), wziąłem jeden blister(10tabl) i czekałem na rozwój sytuacji. Po jakichś 45min zacząłem czuc działanie w postaci swędzenia i spłycenia oddechu. Dwie minuty później wzięło mnie na rzyganie i poleciał mały bełt do umywalki bo choć organizm chciał więcej się wyrzygać to nie mogłem, miałem takie puste bełty bez oddania treści żołądka. Spociłem się jak cholera przy tym, zrobiło mi się słabo i położyłem się z powrotem do łóżka. Swędzenie zaczęło się nasilać i oddech był trochę plytstzy. Do tego takie jeżdżenie w brzuchu coś jakby nudności. W między czasie dostałem jakiejś manii na przetrzasanie szafek w poszukiwaniu chuj wie czego i porzadkowanie. Po około półtorej godzinie od wzięcia dostałem takiego odlotu, że nie mogłem, a raczej nie chciałem wstać z kanapy. Oczy mi się same zamykały gdy próbowałem je otworzyć, miałem lekkie zaburzenia równowagi i do tego niesamowity błogostan jak na tak mała dawkę. Do tego pojawiła się trudna do opanowania senność i takie charakterystyczne uczucie jak się pomiesza kode z alko. Tylko pot oblewał mi czoło niczym zraszacz. Jak ten nodding minął pokręciłem się chwilę po domu i stwierdziłem że na noc powtórzę jeszcze raz to doświadczenie. No więc wziąłem kolejny blister tej dorety i dopaliłem to CBD o stężeniu 20% czyli dość mocnym. To co czułem ciężko mi opisać ale było to jakby odciecie od realnego świata, obraz mi się rozmazywał, kręciło mi się w głowie, miałem problemy z chodzeniem prosto- po prostu lekko się zataczałem, ale psychicznie czułem się dobrze, poprawił mi się nastrój. Za to we łbie miałem totalna sieczke, poprostu nie wiem jak to opisać. Przypominały mi się czasy jak brałem z przyjaciółmi za młodu i też tak się czułem jakbym właśnie z nimi brał tylko że byłem sam, a miałem wrażenie jakbym wrócił do przeszłości. Czułem się do tego odważniejszy bo paliłem w oknie w dużym pokoju, a normalnie nie mogę bo nie mieszkam sam ale mi to zupełnie wisiało. Po pewnym czasie stwierdziłem że chce iść spać bo dzięki noddingowi łatwiej będzie mi zasnąć. Niestety nie spałem całą noc budziłem się co jakiś czas czując euforię i taka fizyczna niemoc plus zlanie potem. Chciałem leżeć i delektować się tym stanem, ale spać normalnie nie mogłem. Zasnąć głębokim snem się nie idało to był taki płytki pół sen, czuwanie. Rano postanowiłem przedłużyć fazę i załatwiłem sobie paczkę retardów po 100mg ale nie wiele to tego dnia dało bo czułem że mój organizm jest wykończony. Przez następne kilka dni kruszyłem retardy i sprawdzałem jak reaguje na różne dawki:
• 200mg ledwo wyczuwalna poprawa nastroju,
•200mg pokruszonych plus 1mg Xanaxu i szklanka piwa marki Jabłonowo o mocy 7,2% stan samopoczucia się poprawił na tyle że czułem się trochę lepiej, ale bez rewelki do tego trochę problemy osłabły i czułem się pewniej.
• Przy 400mg utartych na miał oczywiscie uczucie ciepła, poty, poprawa nastroju. I teraz uwaga jak dorzucilem kolejne 200mg utarte na proszek nic już nie poczułem dodatkowego.
Postanowiłem przerzucić się na krople. •Pierwsza dawka 400mg/32nacisniecia pompki lekkie nudności, lekka poprawa nastroju, utrata apetytu, zamuła. •Następnie 600mg/48nacisniec pompki tylko uczucie ciepła i zamuła. No to dolozylem 2mg clona i zasnąłem na godzinę to jak się obudziłem trochę mi się poprawił nastrój i czułem się bardziej pewny siebie. Oczywiście koszulka na kołnierzyku mokra od potu. •800mg/64 nacisniecia pompki uderzenia gorąca poty, rozleniwienie, zamula, zero euforii. No to dołożyłem 4mg clona i poczułem takie otumanienie, zaczęło się bełkotanie i opadła mi jedną powieka. Jak wciągnąłem do tego dwie krechy amfy to miałem przyjemne zawroty głowy, taki lekki nie ogar, na zasadzie nie wiem co się dzieje, ale było to fajne bo wszystko odkrywałem jakby na nowo i miałem masę energi, nastrój ekstra i gadane jak siemasz. Po twarzy widać było że już coś brałem.
•Dziś zarzuciłem 1000mg/80nacisniec pompki i czuję tylko lekkie ciepełko i to że problemy odpłynęły i się nie martwię, mam taką olewke na to co mnie dręczy na codzień, ale może być to kwestia tego że pół godziny wcześniej wziąłem 1mg Xanaxu, a rano 20mg medikinetu, ale metylofenidat z tego co wiem nie wchodzi w żadną ciekawa interakcje z trampkiem. Także jak brałem tramal w kroplach że 2 lata temu to fazy miałem nie porywnalnie lepsze i dłuższe od tych. Bo podsumowując sam tramal słabo mnie usypia, humor poprawia mi srednio, euforii praktycznie zero, do tego lekkie uczucie ciepla i od czasu do czasu zapadanie w sen jak dołożę jakieś benzo.
Tak samo zastrzyki kiedyś setka czy dwie mnie robiła, rozjeżdża ły mi się literki w trakcie czytania i jak się położyłem po zastrzyku dożylnym zasypiałem w 15-20min. Dziś ta sama dawka powoduje tylko szybsze uderzenia gorąca i troszkę lepszy humorek nic po za tym. Jedyne co jeszcze zauważyłem że lepiej na mnie działa zastrzyk w pośladek z Tramalu niż dożylny co ciekawe. I teraz mam pytanie powinienem zwiększyć dawkę jeszcze bardziej do dwóch gram w kroplach na przykład czy dać sobie spokój bo euforii i tak nie uzyskam?
  • 1854 / 217 / 37
Przerwę zrób sobie to zabijesz tolerkę. No i przy tych dawkach obstawa benzo musi być, bo padaczka prawie pewna.
  • 1691 / 1040 / 7
1. Blister Dorety to prawie 4g parasyfu. Na chuj tak zajeżdżać wątrobę? Nie dziwne, że rzyganśko było.

2. Przerwa na pewno nie zaszkodzi.

3. Jeżeli zależy Ci na euforii, to zmień substancję. Poprawa nastroju, czystsza głowa i może nieco więcej chęci do życia w społeczeństwie owszem, ale nie wiem skąd Ty przy tramadolu euforię chcesz wyczarować.
A jak Ci zależy na długiej fazie, to chyba najlepszym wyjściem będą retardy, bo krople się ładują najszybciej a idąc na logikę - szybciej schodzą.

/edit
Kurwa, teraz doczytałam że jednak dwa blistry Dorety poszły. Masz Ty rozum?
Masz odpowiedź na pytanie dlaczego się czułeś tak a nie inaczej.
Jak grzeje trampka to potliwość jest raczej przeciętna, za to jak kiedyś dorzucałam combo to myślałam, że się roztopię. Najchujowsze połączenie jakie istnieje, unikaj lepiej paracetamolu.
  • 3118 / 1071 / 0
jeśli Tramal nie został wyekstrahowany i przyjęty razem z paracetamolem, to stąd odpowiedź dlaczego pojawiły się nudności. przy małych dawkach można sobie to odpuścić, ale przy ilościach rzędu dwóch listków Dorety, to już bym zalecał coś z tym zrobić. i ktoś tu słusznie wspomniał, że do tak ogromnych dawek należy się zabezpieczyć benzodiazepiną.

na mnie w pewnym sensie Tramal jak i inne opioidy działają euforyzująco, ale to nie jest euforia dzika i bardziej podoba mi się w tym uspokojenie i sedacja.

ja zalecam się douczyć zanim się coś weźmie dla tamtego kolegi, wiedza to podstawa.
w razie potrzeby proszę kontaktować się ze mną przy pomocy PM-ek, przy poruszaniu tematów "drażliwych" proszę o używanie PrivNote lub o kontakt mailowy.

skrzynkaprzodownik@protonmail.com

with regards, przodownik
  • 1691 / 1040 / 7
@przodownik jak zawsze w punkt, przyjacielu.
I teraz uwaga jak dorzucilem kolejne 200mg utarte na proszek nic już nie poczułem dodatkowego.
Bardzo ciekawe jest to, co piszesz.
Tryb życia niestety nie pozwala mi wrzucić grama naraz na elo-wariata (zresztą to głupota tak igrać z tolerancją, totalnie bez sensu, a wnioskuję że nie jesteś jakiś super wjebany żeby tak igrać z ilością), ale dorzutki to mój złoty środek. W takim lajtowym ciągu wrzucam z rana 400mg, w połowie dnia kolejne tyle, czasem mniej i to mi podbija grzanie idealnie. W zależności od tego w jakim punkcie ciągu się znajduje, to dorzucanie u mnie sprawdza się świetnie.
Z mojego punktu widzenia to masz lekko wybujałe oczekiwania, albo serio jesteś niedoinformowany. Trochę te Twoje wrzucanie bezmyślne, ale oczywiście każdy robi jak mu aktualnie pasuje.

P.S. Mamy tutaj specjalistę zresztą, spytajmy go co sądzi! @UJebany,jaka diagnoza? Co byś poradził?
%-D
  • 1211 / 616 / 0
Niektórzy tak już po prostu mają, że tramadol nie jest ich w stanie w pełni zaspokoić. Ja też mogę dorzucać do 1g (a zdarzało się i więcej) w ciągu dnia na niskiej/zerowej tolerce i wciąż czuć niedosyt. Jedyne jego zalety to w sumie takie, że jest tani, łatwo dostępny, długo działa i zajebiście się miksuje z zielskiem i benzo (jeden z moich ulubionych miksów, polecam).

Jak ktoś szuka mega euforii to nie tutaj, choć na niektórych tramadol podobno działa euforycznie. Niech każdy po prostu ćpa co chce, jak ktoś lubi trampki to smacznego, jak nie to nikt mu na siłę tego do japy nie wpycha. %-D
Uwaga! Użytkownik Vratislav nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
Zablokowany
Posty: 13734 • Strona 1057 z 1374
Newsy
[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"

Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.