Generalnie pisał mi to lekarz pierwszego kontaktu po wcześniejszym zaleceniu od specjalisty, niestety dostępu do tego zalecenia od specjalisty nie mam (sprawa była załatwiona telefonicznie, że tak powiem "na mordę", lekarze się znali i wystarczyło potwierdzenie w rozmowie telefonicznej, ze fatycznie takich leków potrzebuje).
Drugie moje pytanie, czy jeżeli jeden lekarz w Polsce pisał mi dany lek, a chciałbym przejść się do innego miasta za czym idzie zmienić lekarza, to jakie papiery trzeba brać? A może wystarczy historia w portalu e-pacjenta ażeby potwierdzić, że fatycznie takie leki były mi pisane? Problem jest taki, że lekarz który mi to pisał już jest niestety emerytem, a co za tym idzie, zamknął tez swój gabinet (prywatna praktyka, ale z umową NFZ'owską).
Czy historia w e-pacjencie nt. jakie leki mi były wystarczy aby kontynuować terapie u innego magika?
Problem jest taki, że sprawa jest ciężko diagnozowalna, dotyczy urazu kręgosłupa.
Co do zamknięcia praktyki. Zawsze lekarz ma obowiązek stworzyć archiwum, gdzie dokumenty są archiwizowane i dostęp do nich jest bezproblemowy (może kosztować tyle ile kosztuje ksero), także to nie jest problem, a po prostu lenistwo/brak wiedzy.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki
Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Marihuana może uszkadzać serce
Obszerne badania wskazują, że używanie marihuany ma związek z różnymi chorobami serca i gorszym funkcjonowaniem naczyń krwionośnych. Gorszy stan naczyń zaobserwowano także u osób przyjmujących THC doustnie, bez palenia suszu.
